Ludzie myśleli, że kogoś mordują. Pijackie wrzaski postawiły na nogi służby ratunkowe

7

Cztery zastępy straży pożarnej i policja w czwartek wieczorem interweniowały w bloku przy ulicy Zwycięstwa w Blachowni. Z jednego z mieszkań dochodziły potworne krzyki.

Pomoc wezwali sąsiedzi. Pierwsi na miejscu pojawili się policjanci. Wrzaski dochodzące z mieszkania ustały, jednak nikt nie reagował na pukanie, mimo że ze środka dochodziły różne odgłosy. Gdy przybyli na miejsce strażacy szykowali się do wyważenia drzwi, otworzył je mężczyzna przebywający w mieszkaniu.

Okazało się, że wewnątrz trwa libacja alkoholowa. Kobieta i mężczyzna byli w stanie silnego upojenia. 58-latka, mimo że nie była w stanie ustać na nogach, była agresywna w stosunku do policjantów. Została zatrzymana do wytrzeźwienia. Wobec niej toczy się postępowanie w sprawie o wykroczenie.

7 KOMENTARZE

  1. Suwereni mieli prywatkę, a drugi sort im przeszkadza. Tak nie może być w normalnie cywilizowanym i demokratycznym państwie.

  2. To teraz Straz Pozarna zajmuje sie Imprezami Meneli? Trza bylo weza i woda ich woda otrzezwiac!! A co robi Straz Miejska? w kapciach oglada telewizor!!

Skomentuj