Koronawirus uziemił strażników miejskich. Zamiast jeździć na interwencje muszą pomagać policji

14

Strażnicy miejscy z Kędzierzyna-Koźla już od trzech miesięcy zamiast skupiać się na swoich podstawowych obowiązkach wspierają w działaniach policjantów. Decyzję o przekazaniu ich pod zwierzchnictwo policji podjął wojewoda opolski na podstawie uprawnień wynikających z tzw. ustawy COVID-19.

Do naszej redakcji zgłosił się pan Jan, który zwrócił uwagę na problem z działalnością straży miejskiej. Nasz czytelnik zainterweniował w związku z bezdomnymi, którzy urządzili sobie libację na skwerze przy ulicy Wojska Polskiego.

– Zgłosiłem sprawę dyżurnemu straży miejskiej, licząc, że zajmą się przywróceniem porządku. Niestety, w odpowiedzi usłyszałem, że żaden patrol nie przyjedzie na miejsce – opowiada pan Jan.

Problemy w funkcjonowaniu straży są spowodowane przekazaniem formacji pod zwierzchnictwo policji. Po raz pierwszy taka sytuacja miała miejsce w marcu ubiegłego roku, kiedy zmagaliśmy się z pierwszą falą epidemii koronawirusa. Strażnicy wrócili do swoich normalnych obowiązków w czerwcu, aby na początku października ponownie trafić do dyspozycji komendanta powiatowego policji. Taką decyzję podjął wojewoda opolski wykorzystując uprawnienia, jakie dała mu tzw. ustawa COVID-19.

– Staramy się reagować na najpoważniejsze zgłoszenia od mieszkańców, ale fizycznie nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich ich zgłoszeń. Obecnie nasi strażnicy zajmują się m.in. pilnowaniem składowiska niebezpiecznych odpadów w Koźlu Porcie, realizujemy też inne zadania zlecone przez policję – opowiada komendant straży Aleksy Ptaszyński.

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa taka sytuacja. Niezależnie od niej, strażnicy pełnią całodobowe dyżury przy obsłudze monitoringu miejskiego.

14 KOMENTARZE

    • „Zamiast jeździć na interwencje muszą pomagać policji”, a pomagają policji w czym? Nie w interwencjach? Pomagają policji jeść pączki czy co?

  1. he, he, he. Zgłoszenie o pijaczkach na Wojska Polskiego i dyżurny zamiast sprawę pchnąć dalej bo w pobliżu jest cały budynek policji to tłumaczy o jakichś trudnościach. Potem nie dziwcie się, że ludzie olewają takie sprawy jak niszczenie ławek w parku.

  2. Oj tam, oj tam. Oni zawsze byli uziemieni. Teraz przynajmniej jest się „na co spuścić” że przytoczę niezbyt dobrze się kojarzące słowa klasyka.

  3. Wojewoda to szkodnik. Najpierw zabrał nam szpital a teraz zablokował w działaniach Straż Miejską. Ale władzunia wchodzi mu no… wiecie gdzie…. Za szmalec nic nie protestują tylko pozwalają odbierać mieszkańcom możliwość leczenia i do tego bezpieczeństwo. Tak bo policja nic nie robi a w nocy szczególnie.
    Skandal a wszystko przez idiotyczną ustawę Covidową. Ciekawi mnie co jeszcze ten szkodnik wymyśli powołując się na tę ustawę..

    • Oj biedaku, jaki ty nieszczęśliwy..
      Ten wredny wojewoda, władzunia, policja, ustawa – wszystko uwzięło się na ciebie, nieszczęśniku..

      • Jeju jakżeś niedorozwój to po co się tu udzielasz ? Nic mądrego nie naskrobiesz boś oszołom bez szkoły. Idź lepiej stąd do swych alkoholowych zajęć. Już pewnikiem twoi ziomale na W.Polskiego w klombach siedzą i na ciebie z trunkiem czekają. Macie tam raj bo właśnie S.M. nie ma.

  4. Koronawirus oficjalną wymówką 2020 oraz 2021 roku. Nie chce Ci się pracować? Koronawirus! Szef znowu coś chce kiedy oglądasz serial na homeoffice? Koronawirus! Dokonałeś zuchwałej kradzieży oparć ławkowych? Koronawirus! Proszę odrazu uniewinnić podejrzanych, sprawa zamknięta ze względu na koronawirus.

  5. Poco miasto dopłaca policji do większej liczby patroli, dokłada do nowych radiowozów skoro i tak straż miejska musi im pomagać w sprawdzaniu czy ludzie siedzą na kwarantannie. Czysty absurd i paranoja a przestępcy hasają po mieście.

  6. Nie widzę konieczności działalności tej grupy w naszym mieście, utrzymanie ich przewyższa korzyści, jakie wynikają z ich pracy.

Skomentuj