Konie, które podzieliły mieszkańców i radnych. Przepisy zakazujące hodowli mogą zostać zmienione

37
Szkółka jeździecka w Rogach w myśl obowiązujących przepisów lokalnych nie może funkcjonować.

Los niewielkiej szkoły jeździeckiej w Rogach w rękach radnych. Zgodnie z obowiązującym prawem lokalnym na terenach wyłączonych z produkcji rolnej w Kędzierzynie-Koźlu nie można utrzymywać zwierząt hodowlanych lub obowiązują w tej mierze limity. Nawet na osiedlach, które bardziej przypominają wieś niż miasto. Znów rozgorzała dyskusja o zmianie kontrowersyjnych przepisów.

Na ostatniej sesji rady miasta rozpatrywano petycję złożoną przez mieszkańca osiedla Kłodnica dotyczącą dopuszczenia utrzymania zwierząt gospodarczych na terenie jednej z nieruchomości przy ulicy Chełmońskiego. Radny Przemysław Pawlik zauważył, że w projekcie uchwały zmieniającej regulamin utrzymania porządku na terenie gminy Kędzierzyn-Koźle pojawił się zapis znacznie wykraczający poza zakres petycji. Jest przeciwnikiem zmiany przepisów, które funkcjonują już od ponad 20 lat.

– Chcę zapytać, dlaczego wprowadzono takie zmiany i z czyjej inicjatywy? Wyłączono z ograniczeń z zakresu utrzymania zwierząt gospodarskich wszystkie tereny zaznaczone na planie zagospodarowania przestrzennego jako tereny usługowo wytwórcze na osiedlach: Miejsce Kłodnickie, Sławięcice, Lenartowice, Cisowa, Pogorzelec, Przyjaźni, Rogi i Kłodnica. Jest to w mojej ocenie bardzo istotna zmiana, która powinna być skonsultowana z radnymi, a następnie z osiedlami, które powinny mieć możliwość wypowiedzenia się. Z nieznanych mi przyczyn wykreślono cały paragraf dotyczący utrzymania zwierząt gospodarczych. Czy nieczystości pozostawione przez nie są mniej uciążliwe niż np. zwierząt domowych? – pytał podczas sesji radny Pawlik.

Przemysław Pawlik podkreślał nonsens usunięcia istotnego paragrafu 8, który zobowiązuje właścicieli zwierząt gospodarczych do odpowiedniego zabezpieczania terenu, na którym przebywają zwierzęta, jak i sprzątania ich odchodów.

– Zniknąć ma zapis o zabezpieczaniu zwierząt ogrodzeniem, skąd mamy pewność, ze hodowcy będą odpowiednio pilnować zwierząt? Na terenie miejskim nie można doprowadzić do sytuacji, kiedy to od wyobraźni i dobrej woli hodowcy będzie zależeć bezpieczeństwo ludzi. Duże zwierzęta, na przykład konie, potrafią się szybko spłoszyć, jeśli nie będzie obowiązku zabezpieczania posesji, kto weźmie odpowiedzialność za krzywdę, która się komuś stanie? – przestrzegał Przemysław Pawlik.

W trakcie dyskusji radni poruszyli problem rodziny z Rogów, która prowadzi szkółkę jeździecką na terenie osiedla. Przedsiębiorcy otrzymali pismo z urzędu miasta, które uniemożliwia im prowadzenie dalszej działalności. Zatwierdzenie zmian w regulaminie mogłoby uratować firmę. Część radnych stanęła w obronie hodowców, krytykując działania radnego Pawlika, który prywatnie sąsiaduje ze szkółką.

– Widziałem pisma z urzędu miasta mające na celu likwidacje tego przedsiębiorstwa. Z jednej strony wydaje się, że pan Pawlik mówi racjonalnie, z drugiej strony urząd miasta pismami wymusza zakaz hodowli tych koni. Nie wiem teraz, czy poprzeć projekt uchwały, czy propozycję radnego, bo gdzie naruszę interes tych państwa? – zastanawiał się radny Ryszard Masalski.

Radny zaproponował zdjęcie tego punktu z porządku obrad, jednak debata trwała dalej. Adam Oczoś zabrał głos w sprawie, bo jak się okazało, odwiedził szkołę jazdy, o której była mowa na sesji.

– Mam wrażenie, że pod wpływem pewnych osób są wprowadzane regulaminy tylko po to, aby zadbać o swoje potrzeby. Osoby sąsiadujące z tym państwem nie wypowiedziały się negatywnie o tej działalności. Wprowadzając ograniczenie sami powodujemy, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mają utrudnioną sytuację. Proszę radnego Pawlika, nie idź tą drogą, bo okazuje się, że robisz to dla siebie. Bardzo nad tym ubolewam. Jest też petycja mieszkańców Rogów, którzy pozytywnie zaopiniowali działalność tych państwa. Nie wiem, nie rozumiem, dlaczego pojawił się taki opór – Adam Oczoś zwrócił się do radnego Pawlika.

Do dyskusji włączyła się też radna Grażyna Radka, podkreślając, aby tę nieuciążliwą według niej działalność gospodarczą umożliwić, wprowadzając odpowiednie zmiany przepisów.

– Ci ludzie już zainwestowali masę pieniędzy również w działania proekologiczne i chcą robić to dalej. Nie róbmy niczego, co utrudniło by im prowadzenie tej działalności. Byłam tam i nie potrafię znaleźć sensownych argumentów, aby zrozumieć, że tyle osób jest przeciw. Przecież sama rozmawiałam z tymi, którzy nie mają nic przeciwko – wyjaśnia radna.

Przemysław Pawlik poinformował, że ma aż 103 podpisy sąsiadów, dla których działalność hodowców jest problemem.

– Nie mówmy więc tylko radny Pawlik, jestem reprezentantem większości. Po pierwsze na osiedlu zabudowy mieszkaniowej wyłączonej z produkcji rolnej jest dużo nieruchomości przeznaczonych na taką działalność i tam nie ma zakazu utrzymywania zwierząt. Nie ja próbuję dopasować przepisy do mnie. Nie można ignorować ludzi, a za poszkodowanych uważać tych, co przeprowadzili się na osiedle i zaczęli prowadzić działalność, powodując takie, a nie inne relacje sąsiedzkie. Wiem, jakie są uciążliwości związane z tymi zwierzętami. Jeżeli chce się prowadzić działalność gospodarczą z nimi związaną, to na terenach do tego przeznaczonych, a nie na terenach miejskich – argumentował Przemysław Pawlik.

Radny wielokrotnie zaznaczył, aby nie traktować wybiórczo przepisów prawa, które funkcjonują od wielu lat. Według niego zmiany takie będą miały wpływ nie tylko na szkółkę jeździecką, o której mowa, ale na wszystkich mieszkańców wymienionych osiedli.

Radni przystąpili do głosowania, którego efektem było odrzucenie wniosków radnego Pawlika. Mimo wielkogodzinnej debaty nad zmianami radni nie procedowali dalej nad uchwałą. Do sprawy wrócą na jednej z kolejnych sesji. Ponieważ pierwotny projekt został zmieniony za sprawą wniosku radnej Odulińskiej, musi ponownie zostać poddany konsultacjom.

Zapytaliśmy o zdanie właścicielkę przedsiębiorstwa, o którym mowa była podczas sesji. Nie kryje rozczarowania tym, co usłyszała na swój temat podczas sesji rady miasta.

– Jestem oburzona tym, co usłyszałam na swój temat od pana Pawlika. To wszystko nieprawda. Nie podoba mi się działanie tego pana, nie można tak rozsiewać plotek, szarga tym sposobem moje dobre imię. Ja po prostu chce prowadzić w spokoju i bez żadnych konfliktów swoją szkołę jeździecką, mamy dwa konie, planujemy w przyszłości maksymalnie pięć, żadnego rozrodu, bez ogierów. Myślimy o hipoterapii, do tego potrzebne są odpowiednie zwierzęta, nasze się do tego nie nadają. Niestety, teraz stanęliśmy w miejscu i nie mogę w nic inwestować. Robimy zadaszenie stajni i chcemy też oddzielić się od sąsiadów, aby nie mieli powodów do niezadowolenia. Jest nam przykro, że ma miejsce taka sytuacja, nie chcieliśmy żadnych konfliktów – mówi Beata Romik, właścicielka szkoły jazdy konnej.

Czy radni zatwierdzą zmiany w uchwale dotyczącej poprawek w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Kędzierzyn-Koźle, które umożliwią funkcjonowanie szkółki z Rogów? Jakie będą konsekwencje tej decyzji dla ośmiu osiedli na terenie gminy, których dotyczą zmiany w uchwale? Radni będą musieli rozważyć wszystkie za i przeciw.

37 KOMENTARZE

  1. Z tego artykułu ewidentnie widać że problem ma jedynie szanowny Pan Pawlik. Jestem z okolic i nie słyszałam ani jednego złego słowa o tych ludziach. Wręcz przeciwnie, jest duże zadowolenie.

    • Ja pieprze. Ludzie naprawdę wierzą w takie bzdury? Pani nie wie, że zadaniem radnego jest występowanie w imieniu mieszkańców? Jeśli zajmuje się jakąś sprawą to reprezentując ludzi chyba co? A komu zależało żeby tak ten artykuł napisać??? Pawlik chyba z PO nie idzie do wyborów. Może komuś przestał być wygodny? A KK24 to chyba bardzo komitet PO lubi. Trochę rozsądku by się przydało i przemyślenia zamiast oczerniania.

      • „w imieniu mieszkańców” haha. Jestem bliską mieszkanką i jakoś nie chciałabym, aby pan Pawlik występował w moim imieniu. Każdy z kim rozmawiam tu na wiosce jest za końmi. Więc odnoszę wrażenie, że pan Pawlik wykorzystuje swoją pozycję radnego do załatwienia osobistych porachunków. Tym bardziej, że pamiętam, że na tej działce jeszcze kilka lat temu biegły kury i inne zwierzaki.

  2. Widzę, że pan Pawlik nie posiada empatii dla chorych dzieci, które wymagają hipoterapii. Szkoda, że takich ludzi wybieramy na radnych.

  3. Wstyd Panie Pawlik!
    W tym mieście nic się nie dzieje, a gdy ktoś chce założyć działalność gospodarczą to takie problemy. Szok!
    Rogi są idealnym wręcz miejscem do prowadzenia tego typu działalności. Często jeżdżę tam na rowerze, dla mnie to praktycznie już wieś. Jak nie tam to gdzie? Nie rozumiem dlaczego nie można byłoby tam prowadzić nauki jazdy konnej i hipoterapii. Chyba dlatego, że Pan Pawlik chce stworzyć tam prywatną enklawę…

  4. Panie Pawlik czytając ten artukuł przestałem mieć ostatnie nadzieje związane z PO w najbliższych wyborach ludzie się odwdzięczą. Pozdraawiam pewnym gestem…

  5. Kolejny przykład jak ktoś z zalążkiem władzy próbuje ugrać cos pod siebie. Mnóstwo osób chwali szkółkę a większość uczestników to dzieci. Również moje kilka razy były na koniach i świetnie sie bawiły. A w Kędzierzynie nie ma takiego miejsca i Pana Radnego ewidentnie razi to ze nie on zainwestował w taki biznes. Więc lepiej usunąć no bo koń sobie zarży kilka razy w ciągu dnia i juz przeszkadza. A smrodu narobia wiecej kury gęsi i kaczki, których pełno w rogach niz te kilka koni. Jak to było Kędzierzyn Miato Mozliwosci? No to usunmy biznes i przez to podatki do kasy gmninnej? Grosz do grosza Panie Radny. Mam nadzieje ze maksymalnie do 21 października…

  6. Wspaniała szkółka jeździecka! Wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera i wspaniałe konie! Popieram szkółkę jeździecką jak najbardziej! Jestem za tym, aby przedsiębiorstwo otrzymało zgodę na prowadzenie dalszej działaności.

  7. Stajnia w Rogach jest rewelacyjnym miejscem, z ciepłymi ludźmi i kochanymi końmi. Właściciele mają pasję, a dzieciaki uczące się tam jazdy konnej wspaniałe warunki. Do stajni można dojechać autobusem, co jest super udogodnieniem. Zakaz działaności dla Państwa Romik godzi w nas i nasze dzieci… a zarzuty o braku ogrodzeń i niesprzątaniu nieczystości są dla mnie po prostu śmieszne. Każdy właściciel zwierzęcia wie, ze jest za nie odpowiedzialny- i możliwość ucieczki koni jest dla zwierząt niebezpieczna! Nikt do tego nie dopuści, czy są na to przepisy, czy nie.
    Poza tym konie można ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej! Nie pozwólmy zamknąć tej wspaniałej stajni!!!

  8. PAN Pawlik sytuację przedstawiał zupełnie odwrotnie!
    Mówił, że w związku z zachowaniem czystości w mieście na terenie Rogów wprowadzono zakaz hodowli niektórych zwierząt gospodarskich bądź w przypadku innych znaczne ich ograniczenie!
    Po zapoznaniu się z tym artykułem wstyd mi, że zaufałam słowom tego Pana i podpisalam się na tej petycji 😠
    Straciłam do tego Pana jakikolwiek szacunek. Nie oczekiwałam, że radny i pedagog może się tak perfidnie zachować…

    • To Pani nie wie co podpisuje? Ja też miałem to szczęście dostać petycję do rąk i podpisałbym się pod nią jeszcze 10 razy. Petycja dotyczy właśnie tego, o czym Pani pisze – regulaminu utrzymania czystości, który wprowadził zakaz utrzymywania zwierząt prawie w całym mieście i to 20 lat temu. W rogach można trzymać zwierzęta w ograniczonej ilości na terenach budowlanych i to chyba oczywiste. Petycja nie dotyczy wprowadzania jakichś zmian tylko utrzymania obowiązujących zapisów! Co tu jest niejasne? Wszystko się zgadza. Zamierzałem budować dom w tej okolicy – działka już przygotowana, ale chyba jeszcze to przemyślę – skoro ludzie robią tam wieś to nie wiem czy warto się zapożyczać na budowę jeśli sąsiedzi wolą obornik niż ludzi.

  9. Wszyscy tutaj piszą w komentarzach jak tam cudownie. Ktoś jeździ na rowerze, ktoś wozi dzieci na konie i jest fajnie. Ciekawa jestem, czy mając takie sąsiedztwo też bylibyście tacy przychylni. Moi sąsiedzi tez maja konia. Tylko jakoś z drogi łajna nie ma komu sprzątnąć. Może w Rogach jest podobnie, a Wy tylko widzicie swój czubek nosa, że tam tak miło? Proza życia może być inna. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak było z drogą do portu? Wszyscy narzekają, ze w mieście nic się nie dzieje, nie ma nowych miejsc pracy, a jak coś się robi to nie za moim płotem. Gdzie indziej. Także ci wszyscy co na p. Pawlika takie pomyje leją niech na sprawę popatrzą szerzej. Ktoś „mądrze” radzi – niech się wyprowadzi. Niech ten od tej rady sobie wyobrazi, że mieszka w bloku, domu i nagle przeprowadza się na sąsiedztwo pijak i awanturnik. Walczy z tym, a ktoś mu radzi – wyprowadź się. W imię czego? Z opisu wynika, że te Panie się tam przyprowadziły i uszczęśliwiły mieszkańców na siłę. Tak też nie powinno być. I na zakończenie jeszcze jedno. Przeczytałam, że te przepisu obowiązywały od przeszło 20 lat. Więc jak to funkcjonuje?

    • Rozumiem że o sobie piszesz? ” Wszyscy narzekają, ze w mieście nic się nie dzieje, nie ma nowych miejsc pracy, a jak coś się robi to nie za moim płotem.”

  10. Ja także miałam okazję odwiedzić szkółkę jezdziecką- świetna atmosfera, pełen profesjonalizm, ogromna pasja przy prowadzeniu zajęć i radość dzieci–to wszystko mówi samo za siebie. Jak najbardziej jestem za dalszym prowadzeniem tej działalności, całkowicie popieram!

  11. Szkółka w Rogach jest świetnym miejscem i powinna móc nadal funkcjonować ! Zajęcia prowadzone są z ogromnym zaangażowaniem i troską o podopiecznych, dzieci chętnie w nich uczestniczą, a to jak najlepiej świadczy o zasadności zarówno istnienia szkółki jak i jej rozwoju pod kątem zajęć hipoterapeutycznych

  12. Jazda konna to nie działalność typu wysypisko śmieci czy bar dla pijaków… bez przesady. Ale niektórym wszystko przeszkadza. Przykre.

  13. Ludzie uciekają z miasta na wieś, bo chcą być bliżej natury. Tylko,że natura to właśnie konie, kaczki,kury i inne. Tereny wiejskie zamieniane są na osiedla miejskie, czyli ktoś tym ludziom na wsi wprowadził styl życia, którego być może nie chcieli. Kto komu tutaj przeszkadza?
    A szkółka jeździecka na dwa konie to zaiste straszne przedsiębiorstwo rolne. Tym bardziej, że zasadnicza działalność tejże, skupia się na działalności terapeutycznej a nie hodowlanej. Sama mam za swoim domem stadninę hodowlaną, kilkadziesiąt koni. Piękny widok. Zależy tylko co chcemy zobaczyć. Dobro,które Ci ludzie robią czy własny koniec nosa.

    • Rogi to wieś? To jedno z osiedli miejskich. Może lepiej się zastanowić zanim się takie bzdury powypisuje. Całe szczęście, że mieszkam na Piastach – tutaj nikt takich pomysłów na biznes nie ma. Już widzę miny sąsiadów jak to niby taki cudowny zapach się unosi. I o ile pani zauważyła koni ma być 5, a z czasem pewnie jeszcze więcej. Na pewno w okolicy będzie pachnieć.

  14. To przykre, że utrudnia się prowadzenie działalności gospodarczej. Przedsiębiorców powinno się wspierać, a nie rzucać im kłody pod nogi, tym bardziej, że chodzi tu o zajęcia terapeutyczne dla dzieci.

  15. Pani Kaju. Akurat osobiście nie raz widziałam z okna, jak nieczystości po koniach są zbierane z ulicy. Jest czysto i brudu zarzucić nie można. Napisała Pani, że Panie właścicielki „Uszczęśliwiły mieszkańców na siłę”, akurat to też nie prawda. Ja się cieszę, że mogę pójść z synkiem na spacer i pooglądać konie, czasem nawet sam syn proponuje, że chce iść popatrzeć na konie. A gdyby mieszkańcy nie chcieli to by po prostu nie przychodzili na zajęcia, a jednak przychodzą :)
    Rogi mimo wszystko to wiocha, a w szczególności ten rejon, gdzie szkółka się znajduje. Mieszkam tu od lat i zwierzęta gospodarskie na tym „osiedlu” to norma.
    Mam nadzieję, że jak synek będzie większy to będzie miał możliwość nauki jazdy w tym miejscu. Trzymam kciuki!

  16. Bardzo dobrze niech realizuja swoje plany znam tych ludzi wieżcie mi nie robia nic zlego. W podobny sposób przedsawiano w 2016 konieczność zmiany MPZ w calych rogach a ścislej zakazu chodowli zwierzat powyzej 40Djp (pomimo iz teren ten od lat funkconuje jako rolniczy i,istnieja tam obiekty hodowlane). Pan radny wraz z przedstawicielami rady osedla jak i nowo sprowadzonymi mieszkancami przeforsował wprowadzenie do planiu w/w zakazu hodowli, jak sadzę „By żylo sie lepiej”
    Jak sie później okazalo zmiany te wprowadzono niezgodnie z prawem a radni Miejscy potraktowali mozliwosc decydowania o czyimś bycie joko prawo dane im od Boga.
    Chwała tym radnym co wstrzymuja sie od glosu kiedy nie wiedza jak zaglosować, nie tym co produkuja buble na życzenie osob podpisanych pod petycja. Kto za to zapłaci? ocencie w wyborach.

  17. Panie Pawlik,nie wstyd panu czepiać się ludzi ,którzy robią coś dobrego?Jak się panu nie podoba taka inicjatywa to się Pan przeprować do Kędzierzyna ,gdzie koczują kloszardzi,i wtedy będzie Pan na swoim miejscu i bardzo szczęśliwy.

  18. Taaaak, zaszczuć chłopa. Fajnie jest pojechać do szkółki na koniu pojeździć, a potem z powrotem do własnego pachnącego mieszkanka. Niech ktoś inny smród obornik zbiera. Ciekawe ilu z was chciałoby te zapachy znosić przez resztę życia – nie przez godzinę w czasie jazdy. Rogi z tego co wiem to osiedle miejskie tak jak Piasty, Śródmieście, Koźle. Czemu tam krów, koni czy świń trzymać nie wolno? Pewnie dlatego, że po pachnie co? Hipokryci. Skoro są przepisy, które zakazują trzymania zwierząt między domami mieszkalnymi na osiedlu, to po co tam tą szkółkę otworzyli? To już nie ma jakichś rolniczych terenów szczególnie na tym osiedlu? Dramat takich bezmyślnych sąsiadów się doczekać – tylko o sobie myśleć – chcę mieć konie w mieście i nic mnie nie obchodzą inni. To takich przedsiębiorców się teraz wspiera? Po trupach do celu – nawet cudzym kosztem.

    • Zakazu trzymania zwierząt nie ma, tylko jest idiotyczny zakaz prowadzenia działalności :) Chyba przerobimy z mężem garaż na małą stajenkę i kupimy kucyki synowi. A co. :) Piękne zwierzęta

  19. Pani Kasia zapewne nie wie ze Rogi to wlasnie tereny od lat urzytkowane rolniczo krowy, świnie i kury ale za sprawa radnych miasta próbowano przekształcic tzn. zlikwidowac hodowle zwierzat. Najciekawsze ze inicjatorem zmiam sa mieszczuchy którzy szukaja azylu na smierdzacej wsi.

Skomentuj