Komunikat Wód Polskich: Śnięcia ryb w Kanale Kędzierzyńskim nie należy łączyć z pomorem w Odrze

33

Odnosząc się do masowego pomoru ryb w wodach rzeki Odry na odcinku od Oławy (woj. opolskie) w dół rzeki Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach informuje, że zaistniałych zdarzeń w żaden sposób nie należy łączyć ani utożsamiać z jednostkowym, punktowym wystąpieniem padłych egzemplarzy ryb w Kanale Kędzierzyńskim w połowie lipca br., a tym bardziej z sytuacją mającą miejsce w marcu w Kanale Gliwickim.

„Przypuszczenia jakoby zdarzenia miały wspólne przyczyny nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Przeczą im przede wszystkim wyniki analiz prób wody, pobieranych przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska w Opolu i Katowicach, jak również monitoring prowadzony przez służby terenowe Wód Polskich w Gliwicach. Otóż na odcinku rzeki Odry, będącym w administracji RZGW w Gliwicach nie obserwowano padłych ryb oraz innych zwierząt, jak również niepokojących zdarzeń – czytamy w komunikacie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

Wody Polskie w Gliwicach przypominają, że zarówno Kanał Gliwicki, jak i rzeka Odra na odcinku do stopnia wodnego Ujście Nysy są objęte wzmożonym monitoringiem, a o każdej spostrzeżonej, choćby potencjalnej nieprawidłowości informowane są odpowiednie służby, które podejmują swoje czynności.

Tym samym Wody Polskie w Gliwicach zwracają uwagę, że wszelkie przypuszczenia zanieczyszczenia wód każdy obserwator może i powinien zgłaszać odpowiednim służbom w tym wojewódzkim inspektoratom ochrony środowiska poprzez całodobowy telefon alarmowy: WIOŚ w Katowicach, nr: 539 344 130 oraz adres email: dyzur@katowice.wios.gov.pl; WIOŚ w Opolu, nr: 606 605 052.

Im wcześniej inspektorzy podejmą swoje działania tym efektywniejsze będą ich rezultaty. To niezwykle istotne, zwłaszcza w przypadku wód płynących: czas poboru prób wody ma kluczowe znaczenie dla wskazania przyczyny zdarzeń.

Źródło: Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach

33 KOMENTARZE

  1. Czytam komentarze na Wirtualnej Polsce ,niektórzy już wydali wyrok i piszą że to wina Azotów ,nie wiedzą jakie badania są szczegółowe,ktoś z firmy powinien wydać oświadczenie z ochrony środowiska i zagrozić sądem za takie nikczemne oskarżenia.

    • problem, a w tym, że zakłady typu blachownia czy azoty mają własne oczyszczalnie i osadniki zanim cokolwiek spuszczą do wody. inaczej nie mogły by w ogóle funkcjonować. nikt natomiast nie wyłapie „życzliwej” cysterny dajmy na to z mazowieckiego, która spuści zawartość do rzeki, bo jest okazja albo przykaz. co za problem zatankować 10000L do cysterny i wywieźć na drugi koniec polski by „zutylizować” jej zawartość i upłynnić. takiego przypadku da się wykryć

  2. A w połowie lipca co spowodowało masowe śnięcie ryb w rejonie /Kanał Kędzierzyński/rzeka Kłodnica/Kanał Gliwicki ??
    Czy w gminie Kędzierzyn-Koźle są przeprowadzane jakiekolwiek cykliczne badania czystości wyżej podanych wód ? Byłoby chyba dużym niedopatrzeniem gdyby takich nie było,ze względu na charakter zakładów przemyslowych na terenie gminy.

  3. Przypomnę kanał Kędzierzyński łączy się z kanałem Gliwickim z kolei ten wpływa do Odry, a przypadków nie należy łączyć. Hahaha pozdrawiam wkurzony wędkarz

  4. O!
    Jak się uwijają urzędy żeby zatuszować sprawę.
    To nie były pojedyncze sztuki tylko tysiące martwych ryb.Smród gnicia, na połowę miasta przez kilka dni.Wędkarze mogą coś powiedzieć na ten temat.

  5. Taaaaak??? To dlaczego, wody polskie, TFU! , nie macie od dzisiaj prezesa??? I dlaczego poleciał szef GIS?? Wy szuje, powiecie prawdę jak się pomylicie!!

  6. A może w końcu wodociągi i kanalizacja z Kędzierzyna i Baborowa w końcu zaczną sprawdzać gospodarstwa z gminy Reńska Wieś gdzie już jest kanalizacja, gdzie odpływają ścieki,bo dalej z niektórych domów leci prosto do rowów.Jedni płacą grubą kasę z ścieki a inni nie muszą bo po co, jak można do rzeki .I teraz jest co jest.Nie raz było zgłaszane że takie przypadki się zdarzają a zwłaszcza w soboty.

  7. Szczęście że uciekłem z tego pierdziszewa. Zatrute powietrze wody. Smacznej rybki i owoców plus warzywek z waszych ogródkow i rzeczki zycze. Od tej chemii i komuny popierdziszwsku na poziomie genów tak idioten zmutowaliscie się. Sami. Takie wladze lokalne wybieraciie to tak bedziecie odchodzić- w cierpieniu na raka. Wy moji slodzcy tlenkami fenolami inszymi świnstwoma kochani benzyniacy z kentaky

    • Mnie już nie chcą słuchać. Może Ciebie wysłuchają. Dawaj takie komentarze jak najczęściej.
      Serdecznie pozdrawiam i gratuluję decyzji o wyjeździe.
      ?

      • Dodam jeszcze, że w ramach ochrony środowiska i na poparcie moich wszędzie wklejanych mądrości o samooczyszczaniu się Odry, które zasłyszałam od mądrego i słynnego profesora w Radiu Maryja – od czerwca też się samooczyszczam. Wylewa się ze mnie to tu, to tam, a to oznacza, że mój organizm jest czysty. Mój mózg także – istna tabula rasa. A do swojego zapachu czystości szybko przywykłam.

        • Od tysięcy lat wylewa Nil w Egipcie użyźniając mułem okoliczne pola.
          W przypadku Odry jest podobnie tylko na dnie gromadzi się muł z zanieczyszczeniami.
          Po wylaniu muł i zanieczyszczenia lądują na okolicznych polach a koryto rzeki jest oczyszczone.
          Oczywiście powódź robi spustoszenie w oczyszczalniach ścieków i wysypiskach ale nie zmienia to faktu, że Odra się oczyszcza.

  8. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że znajdzie się winny zatrucia Odry. Jak słyszę Mateuszka jak znowu coś obiecuje to moja wiara maleje. Wszystkie te instytucje mające dbać żeby środowisko nie było zanieczyszczane to pic na wodę. Mają przestarzałe procedury dzięki którym nie muszą się za bardzo wysilać i nikomu nie zależy na tym żeby je zmieniać. I tak sobie pracują do emerytury, nie biorą odpowiedzialności za nic a my jak byliśmy truci tak jesteśmy i będziemy. Jak to możliwe, że przez lata w takim Kędziorkowie -prowincji nie za dużej, mając listę zakładów wytwarzających benzen nie można ustalić kto jest odpowiedzialny za piki?! To jest kpina. I tak samo będzie z Odrą. Bo w tym państwie wszystko zawodzi. Pisiory wzięli w swoje łapy kraj „w ruinie” a teraz gdy czas im się zwijać to nie zostawią kamień na kamieniu. Narządzili się specjaliści od wszystkiego. Ehh

  9. Gdzie organizacje ekologiczne?
    Dlaczego nie przypinają się łańcuchami do mostów na Kanale Gliwickim i rzece Odrze?
    Odpowiedź brzmi – bo wędkarze im nie zapłacą za robienie zadymy „ekologicznej”.

    • Ano wiedzą, że Matka Natura rządzi się własnymi. W stojących wodach (a takie 0becnie są, niestety, w tym kanale) w upały ubywa wody. Efektem tego może być „przyducha”, ale i paradoksalnie, zagęszczenie tlenu w niej zawartego, czyli ponad normatywny poziom. I tak jak wskutek niedotlenienia ryby padają, tak samo szkodzi im podwyższony jego poziom w wodzie. może być i tak!

    • Ogarnij się jeśli umiesz. Spójrz szerzej a nie tylko na swoje miasto. W Ministerstwie Srodowiska i na wysokich stołkach w instytucjach ktore mają pilnować czystość naszego środowiska to niestety PIS (juz niedługo). Zdymisjonowany szef Wód Polskich to rodzinka Sasina. Jak teraz patrzę na premiera, który mówi żeby potraktować sprawę katastrofy ekologicznej ponadpolitycznie to mam mieszane uczucia. Boli rządzących że wytyka im się ich niekompetencje. Brak zarządzania kryzysowego w takiej sytuacji to kompromitacja. A to że premiera poinformowano dopiero 9 sierpnia to jest skandal!

      • To posłuchaj ryżego jak wali pierdy to może uwierzysz. Robi platpryszcz za jakiegoś zbawiciela kraju. A gdzie się nie pokaże to tylko szydzi ten rudzielec.

  10. Powtarzam jeszcze raz!!! Ktoś z najbliższego otoczenia bandy przemytników chemikalia z zachodu zaciera ślady nieodkrytego składowiska, pozbywa się dowodów od marca, najpierw Gliwice, później K-KOZLE a teraz na północ od Olawy, to jest zaplanowane pozbywanie się dowodów przestępczej działalności i puki nikt nie przyciśniemy organizatorów tego szwindlu na wielomilionową kwotę kolejne rzeki będą zatruwane tym syfem.

    • Też tak sądzę, że ktoś pozbywa się odpadów chemicznych zwożonych latami do Polski.? A koło Oławy to chyba jakiś bydlak poszedł na całość?

      Właśnie dzisiaj wchodzi w życie ustawa BARDZO dokręcająca śrubę takim trucicielom??
      Dotyczy to również lasów ?

      Pewną ciekawostką może być również to, że gdy przy obecnej aferze bardzo zaostrzono kontrolę na granicy zachodniej podejrzanych samochodów, i raczej nic z odpadów chemicznych NIE da się przywieźć do Polski – to NAGLE w Niemczech ? też padają ryby!! ?

      Czyżby rozwoziciele tego syfu zaczęli „upłynniać” takie odpady chemiczne na miejscu u SIEBIE?!?!?
      W każdym razie, jest to dosyć ciekawy zbieg okoliczności ?
      Taka tylko teoria spiskowa ?

Skomentuj