Komplikacje na kozielskiej neurologii. Połowa lekarzy złożyła wypowiedzenie z pracy

18

Niepokojące informacje dotyczące oddziału neurologicznego z pododdziałem udarowym w Kędzierzynie-Koźlu ujrzały światło dzienne w ubiegłym tygodniu. Trzech z sześciu zatrudnionych tam lekarzy złożyło wypowiedzenie z pracy. Dyrektor szpitala zapewnia, że mimo kłopotów kadrowych funkcjonowanie oddziału nie jest zagrożone.

O problemach kadrowych na kozielskiej neurologii głośno zrobiło się kilka dni temu, gdy trzech z sześciu zatrudnionych tam lekarzy poinformowało dyrekcję, że zamierzają zakończyć współpracę z placówką.

– Jako pierwszy wypowiedzenie złożył kierownik oddziału, w ślad za nim poszło kolejnych dwóch lekarzy. Walczymy o to, aby jednak kontynuować współpracę z naszymi lekarzami. Jeśli to się nie uda, będziemy robić wszystko, aby znaleźć nowych specjalistów na oddział – deklaruje Jarosław Kończyło, dyrektor kozielskiego szpitala.

Kozielski szpital jest jednym z trzech w województwie, gdzie pacjenci z udarami są leczeni za pomocą trombolizy. Do placówki trafiają nie tylko mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla, ale również pacjenci z sąsiednich powiatów: głubczyckiego, strzeleckiego, prudnickiego, a nawet z województwa śląskiego. Oddział jest wysoko oceniany przez pacjentów i specjalistów, a w ostatnich latach został też mocno doinwestowany. W 2014 roku neurologia przeniosła się z Kędzierzyna do Koźla. W budynku głównym szpitala powstała sala rehabilitacji, w której pacjenci po przebytych udarach szybciej dochodzą do sprawności. Cała inwestycja kosztowała blisko 2 miliony złotych.

Komentując ostatnie doniesienia o sytuacji oddziału, dyrektor SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu uspokaja, że pacjenci nie odczuwają żadnych utrudnień w związku z zaistniałą sytuacją. Deklaruje też, że zrobi wszystko, aby niezwykle ważny oddział mógł kontynuować swoją pracę. – Mam dużą wyobraźnię, ale nie wyobrażam sobie, aby ten oddział został zamknięty – mówi Jarosław Kończyło, dyrektor SP ZOZ.

Oświadczenie w tej sprawie wydał również opolski oddział NFZ. Oto jego treść:

„W związku z pojawiającymi się informacjami medialnymi dotyczącymi kłopotów kadrowych na oddziale neurologii Szpitala w Kędzierzynie-Koźlu, Opolski Oddział Wojewódzki NFZ informuje, że w tej sprawie nie wpłynął do Oddziału żaden oficjalny wniosek. NFZ pozostaje z Dyrekcją Szpitala w stałym kontakcie i na bieżąco monitoruje sytuację Szpitala.

Dyrektor Szpitala w Kędzierzynie-Koźlu zapewnia, że nie ma mowy o jakimkolwiek zawieszeniu działalności tego oddziału.

Dwóch lekarzy obowiązują trzymiesięczne okresy wypowiedzenia, w związku z czym jest to czas na prowadzenie negocjacji, a także pozyskanie nowej kadry medycznej. Oddział neurologii Szpitala w Kędzierzynie-Koźlu jest niezwykle ważny zarówno dla władz samorządowych jak i dla OOW NFZ, w związku z czym pacjenci nie powinni obawiać się jakiejkolwiek przerwy w działaniu oddziału”.

18 KOMENTARZE

  1. Janusz, szybko konferencja pod szpitalem, puki nie ma ciszy wyborczej. Przywieźcie szybko 20 lekarzy z pisu, najlepiej Karcza na ordynatora i Violka otwiera nowy oddział a czochra jakieś przemówienie wyrywając mikrofon kłoskowi.

    • Panu się coś pokręciło: porównuje Pan odpowiedzialność personelu technicznego wykonującego badania, do odpowiedzialności za leczonego pacjenta?! Dziś analizy wydzielin fizjologicznych wykonują automaty, trzeba tylko bezpiecznie pobrać próbki. A w rtg przygotować kliszę i zadbać o własne bezpieczeństwo. 10 minut i po kontakcie z pacjentem. O godz. 14 – 15 do domu… Mnie głównie żal średniego personelu medycznego, bo tu jest dopiero ciężka praca: bezpośrednia opieka nad pacjentem, bywa że ciężko chorym – ze zmianą pieluch włącznie! W życiu bym tego nie robiła, za żadne pieniądze!! Pozdrawiam

  2. Takim lekarzom należy wręczać „wilczy bilet”. Bo jaka jest pewność, że dla forsy w nowym miejscu pracy nie zrobią podobnie i kolejny szpital będzie miał problemy!

  3. Tak, z jednej strony lekarze, którzy coraz bardziej są chciwi na pieniądze… Dodam ,że braki kadrowe to wynik pozwolenia na wyjazdy wykształconych młodych lekarzy i pielęgniarek za granicę. Natomiast druga strona czyli pacjenci czekają w kolejkach płacąc nie małe pieniądze na NFZ. NFZ zaś z tych pieniędzy na szpitale przelewa jakąś znikomą ilość, bo głównie my społeczeństwo opłacamy byt biurokratów zatrudnionych w tym państwowym monopoliście. I czas chyba to zmienić.

    • Nikt im nie daje pozwolenia: nie są niewolnikami! Ciężki, odpowiedzialny zawód, niewdzięczna praca w polskich warunkach. „Pozwolenie”, to niekończące się dyżury, złe warunki finansowe i środowiskowe… I cho-lerna odpowiedzialność!! Jestem pełna podziwu za podjęcie takiego życiowego ryzyka. O niewielu z nich mam pozytywną opinię, choć tylko w niewielkim odsetku są to ich osobiste przewiny. Jest to głównie wina nieudolnego systemu i układów, w który są wmanipulowani… Nie dziwię się, że jeżeli tylko mają taką możliwość, to wyjeżdżają!

      Zamknięcie tego oddziału, to zwiększona śmiertelność chorych z niedokrwiennym udarem mózgu! Dlaczego? Zasada pierwszej, „złotej godziny” po udarze: w tym czasie nowoczesnymi metodami można przywrócić sprawność u większości udarowców. Dowożenie ich do innych szpitali zabiera czas najefektywniejszego leczenia. ZUS zaoszczędzi, NFZ też. Zarobią grabarze…

  4. Co za bzdury. 6 lekarzy na obstawianie całego miesiąca 24 na dobę? Ja się nie dziwię, że mają dość. Ileż można? Zdecydowanie powinno być ich więcej, tutaj wcale nie chodzi o pieniądze, że za mało zarabiają, tylko o to, że jest ich zwyczajnie za mało.

    • Sama sobie przeczysz w swych wypowiedziach. Jest tobie ich żal ? Coraz lepiej zarabiają,a co raz gorzej leczą. Zadaj sobie pytanie: dlaczego uciekają ? …. Odpowiedź brzmi za większymi pieniędzmi. Dlaczego często pracują tu parę godzin w przychodni, tam parę godzin i coś jeszcze w szpitalu… Bo już za młodu chcą wille, porządne auto itd. Jak widzisz często gęsto nie możesz się dostać do lekarza na tzw. NFZ. I co, korzystasz z prywatnej praktyki lekarskiej, gdzie bulisz kupę forsy. A ten cie doi …., a często , gęsto efektu nie ma. Już nie wspomnę o błędach lekarskich, których coraz więcej…
      Wiem, że wszyscy lekarze tacy nie są, ale tych jest garstka. I tym uczciwym, rzetelnym i podchodzącym do zawodu poważnie chwała !

  5. Widać wyobraźnia dyrektora nie jest duża. Lekarzy jak nie było tak nie ma. Za chwilę zaczną odchodzić pielęgniarki. A powołaniem rachunków nie opłacisz.

Skomentuj