Kolejarz, chemik, doktor i naukowiec. Cztery popiersia na placu Wolności odsłonięte

22

Powiat kędzierzyńsko-kozielski świętuje dwudziestolecie powstania. Z tej okazji na placu Wolności przed starostwem w sobotę odsłonięto cztery popiersia – anonimowego kolejarza i chemika, a także doktora Władysława Opolskiego i noblistyRoberta Kocha.

– To było moje marzenie, aby te popiersia, oddające część dwóm znakomitym postaciom Władysławowi Opolskiemu i Robertowi Kochowi, a także anonimowemu kolejarzowi i chemikowi, przedstawicielom dwóch zawodów, którym miasto zawdzięcza swój rozwój, stanęły tutaj, na placu Wolności. Dzisiaj to marzenie się spełniło – mówiła starosta Małgorzata Tudaj.

Jako pierwsze odsłonięto popiersie kolejarza, czego dokonał przedstawiciel kolejarzy z Kędzierzyna-Koźla. To właśnie dzięki kolei miasto na przełomie XIX i XX wieku zaczęło się intensywnie się rozwijać. Popiersie chemika odsłonił Sławomir Lipkowski, prezes Grupy Azoty ZAK. Zakłady, jak i wiele innych firm działających w branży chemicznej, są fundamentem gospodarki Kędzierzyna-Koźla, dając pracę całym pokoleniom mieszkańców. Robert Koch, noblista ze szpitala w Sławięcicach, dokonał przełomowych badań nad Gruźlicą. Jego popiersie odsłonili wspólnie starosta Małgorzata Tudaj i wicestarosta Józef Gisman. Jako ostatnie odsłonięte zostało popiersie Władysława Opolskiego, pierwszego po wojnie dyrektora szpitala w Kędzierzynie. Odsłonięcia dokonał jego syn Jacek Opolski.

– Dla mnie i dla mojej rodziny to niezwykle ważne, że pamięć o moim ojcu jest tutaj, w Kędzierzynie-Koźlu, wciąż żywa – mówił, nie kryjąc wzruszenia, Jacek Opolski.

22 KOMENTARZE

  1. „Figury woskowe” zawsze na pierwszym planie. Nawet syna noblisty potrafią przesłonić – nie widzę foty na której odsłania popiersie swego ojca, za to widzę te same gęby na każdym zdjęciu. Prowincja i lans.

    • no cóż, jak się nazywa 123, to rozumienie tekstu wyniosło 0 (zero). Synem noblisty, a właściwie córką jest a właściwie była Gertrude Koch. Niestety już nie żyje.

    • Robert Koch zmarł 1910 roku.Na przyszłość więc, „123” „figuro woskowa” , zastanów się czym zaśmiecasz forum, dokumentujc przy okazji swoją głupotę.

  2. My młodzi nie oczekujemy pomników, bzdurnych wagonów itp. My chcemy miec własne MIESZKANIE!!!!! Czy starostwo jest w stanie.zrobic cos POZYTECZNEGO dla mieszkancow??? oprócz nieracjonalnego wydawania naszych pieniedzy

  3. Lipkowskiemu do miasta powinien być wstęp wzbroniony. Co on takiego zrobił dla naszego regionu? Czym się zasłużył dla powiatu? Niczym i kropka.

  4. Opolski dokooptowany do Kocha, co by cierpiący na fobie niemieckie nie pyszczyli.
    Chemika śmiało mógł reprezentować Chmielewski, ale też chyba zaważyła poprawność polityczna, mając na uwadze klincz jaki swego czasu wywołała nazwa ronda.tola

  5. marnowanie kasy na rzeźbione łby. Jak byłem rejestrować auto to czekałem prawie cały dzień jakoś powiat nie śpieszy się z rozwiązaniem problemu ale na głupoty jak najbardziej

      • dokładnie, kupując to auto myślałem o takich jak ty którzy zapierniczają od rano do wieczora i płacą podatki. A ja śpię to spokojnie do 11 bo i tak dostanę z twoją kasę konto. Dlatego życzę ci dużo zdrowia żebyś miał dużo sił bo wiesz, że mi też może zabraknąć jak fikniesz :)

      • Ale „mimi” pojechal tobie po zaworach. No i dobrze bo ma racje z tymi kolejkami w tym urzedzie. Nie wiem dlaczego nie wprowadza tam systemu numerkowego. Jest balagan ludzie stoja i do informacji i do rejestracji ( co niektorzy to tu i tam na raz, co powoduje balagan, pyszczenie i niepotrzebne nerwy). Jedno jest pewne, nic sie tam od conajmniej 20lat nie zmienilo.
        No i do ciebie pincetosplusoss cos jeszcze. Gosc moze miec i 10 dzieci i gowno to powinno ciebie interesowac! Jakby wygral w totolotka to co tez zazdroscibys?

  6. Kolejne MARNOWANIE PIENIĘDZY. Starostwo ani mysli zajac sie zatrutym powietrzem, budową MIESZKAŃ, pozyskiwaniem inwestorów. Wagony, pomniki, trawki – to kupią emeryci, czyli wyborcy. A młodzież? Niech wyjezdza bo nie ma konkretnej pracy i ZERO MIESZKAŃ. Takie sa rządy PO

    • Do Koźle. Marnowanie pieniędzy to rozdawnictwo nie swoich, lecz całego narodu, na różne pińcet+ w imię kurczowego utrzymywania się u władzy. Syndrom grecki już niedługo nas dopadnie. A Ty, w dalszym ciągu będziesz pisał bzdury na temat rządów PO. Dali Ci jakieś „+” na dziecko, krowę, czy może świnię, lub królika?

  7. W Kędzierzynie jest wiele takich osób. Dr Opolski był lekarzem, którego pacjenci cenili za fachowość i szacunek dla człowieka. Takich ludzi brakuje i dlatego powinniśmy zachować ich w pamięci.

  8. Uważa pan, ze premier Morawiecki powinien budować w kaźdej gminie mieszkania?? A jaka jest rola samorzadu? Wyłącznie pikniki, koncerty, sadzenie kwiatkow, ?? Czyli igrzyska
    Czyżby pracownik starostwa, członek PO. Gratuluje myslenia

  9. Opolski Władysław
    Władysław Opolski ur. się 15 maja 1915r. Obersedlitz (Czechosłowacja). Pochodził z rodziny urzędniczej. Ojciec jego, Stanisław, pracował w biurze notarialnym, matka, Maria, z domu Ignacy, prowadziła dom. W latach dwudziestych rodzina Opolskich przeniosła się do Lwowa, gdzie Władysław skończył gimnazjum. W latach 1932 – 1938 studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza na Wydziale Lekarskim. 11 października 1938r. uzyskał „stopień” lekarz, stanowiący nie tylko dowód ukończenia studiów, lecz uprawniający zarazem do ubiegania się o stopień doktorski.
    Władysław Opolski już w latach studiów wykazał się wybitnymi uzdolnieniami. Od 1836r. pracował w charakterze ko asystenta w Klinice Chirurgicznej Uniwersytetu Jana Kazimierza. Po ukończeniu studiów pozostał tam jako asystent, zapoznając się z technikami chirurgicznej, nie tylko asystując przy operacjach, lecz także wykonując je samodzielnie. Zajmował się też leczeniem pooperacyjnym pacjentów kliniki, oraz prowadził ambulatorium chirurgiczne. W lutym 1941r. został przeniesiony służbowo do pracy w powiecie Sambor, gdzie pracował do lipca 1944r. początkowo jako kierownik medycznego punktu wiejskiego we wsi Komartecz, później jako lekarz wolno praktykujący we wsi Czukiew. Trudne warunki pracy zmuszały go do olbrzymiego wysiłku. Pod koniec wojny objął stanowisko kierownika Polikliniki w Rudkach koło Lwowa.
    Wyzwolenie Polski i widmo pozostania pod władzą radziecką wpłynął na jego decyzję wyjazdu do ojczyzny. 18 sierpnia 1945r. przybył do Koźla. Zatrudniony został a Szpitalu św. Antoniego w Kędzierzynie, na stanowisku lekarza ambulatoryjnego. W maju 1946r. został kierownikiem (później dyrektorem) szpitala. Dodatkowo od listopada tegoż roku przyjął na siebie obowiązki lekarza rejonowego Ubezpieczalni Społecznej.
    W 1949r. zrezygnował pracy w Ubezpieczalni ze względu na ogromne przeciążenie pracą. Pisał wówczas „Jestem równolegle dyrektorem szpitala w Kędzierzynie, jedynym lekarzem w tym szpitalu, jedynym chirurgiem w pow. kozielskim, lekarzem Ubezpieczalni Społecznej, lekarzem rejonowym PKP, oraz na stałe /24 godziny na dobę/ pełnił pogotowie położniczo – chirurgiczne. Zapracowany, przemęczony rozlicznymi obowiązkami, ciężko się rozchorował. Dopiero wówczas Ubezpieczalnia Społeczna przydzieliła mu do pomocy dodatkowego lekarza rejonowego.
    W. Opolski podczas swojego pobytu w Kędzierzynie związany był nieustannie ze Szpitalem św. Antoniego, gdzie przeprowadził wiele poważnych operacji, ratując życie setkom ludzi. Należał do grona najlepszych chirurgów w województwie opolskim. Od czerwca 1950r. był doktorem medycyny. Przyczynił się do wykształcenia kadry chirurgów.
    Zmarł 11 maj 1980r.

Skomentuj