Kierowca forda winny czołowego zderzenia. Kulisy śmiertelnego wypadku na obwodnicy miasta

7

Policjanci z Kędzierzyna-Koźla podali wstępne ustalenia dotyczące tragicznego wypadku na obwodnicy miasta. W wyniku zderzenia osobowego forda z busem marki fiat śmierć na miejscu poniósł kierowca osobówki, a dwie osoby podróżujące busem zostały ranne.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w sobotę 25 maja chwilę przed godziną 10. W okolicy ronda Milenijnego osobowy ford zderzył się czołowo busem. Zobacz: Śmiertelny wypadek na obwodnicy Kędzierzyna-Koźla. Droga jest całkowicie zablokowana

Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Pierwsze ich ustalenia wskazują, że winnym wypadku był kierowca forda. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowca forda w trakcie wyprzedzania zjechał na przeciwległy pas, gdzie zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka fiatem ducato, kierowanym przez 68-letniego mieszkańca naszego powiatu – opowiada komisarz Magdalena Nakoneczna, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.

Siła uderzenia była tak duża, że młody kierowca forda poniósł śmierć na miejscu. Do szpitala z obrażeniami trafił 68-letni kierowca busa oraz jadąca z nim pasażerka. Przez blisko cztery godziny obwodnica na odcinku od ronda Milenijnego do ronda przy zjeździe w kierunku Reńskiej Wsi była nieprzejezdna, policjanci kierowali objazdami przez Koźle.

7 KOMENTARZE

    • Synek ! co ty za brednie opowiadasz? Poczytaj ,dowiedz się,zastanów się .Pas awaryjny jak sama nazwa wskazuje przeznaczony jest do postoju w razie AWARII !!!! a nie do jazdy po nim.

    • Czekaj, chcesz teraz powiedzieć że winne są osoby jadące prawidłowo, a nie osoba która wyprzedzała w sytuacji nieodpowiedniej do wykonania tego manewru?

  1. Człowieku co za bzdury wypisujesz. Jak ci gościu wyskakuje zza innego auta nawet nie zdążysz zareagować. A na tym odcinku mogę mnożyć przykłady takich najszybszych i najlepszych kierowców na świecie który nadrobi może z 5 sekund ale w najlepszym przypadku przy okazji pospycha wszystkich z drogi. A kierowca z naprzeciwka jak i wyprzedzany wcale nie ma obowiązku zjechać na ze swojego pasa żeby się najszybszy mógł zmieścić. To najszybszy powinien podjąć manewr w taki sposób aby zrobić to bezpiecznie. I tego tu zabrakło. Dlatego jest to wina gówniarza a to że go już nie ma to też jest tylko i wyłącznie jego wina.

  2. To, że zginął IDIOTA-kierowca – w końcu Z WŁASNEJ GŁUPOTY i na WŁASNĄ „prośbę” – to pół biedy. 😕

    Ale szkoda kierowcy jadącego UCZCIWIE i PRAWIDŁOWO, który nie wiadomo jak z tego wyjdzie😕

Skomentuj