Kierowca autobusu nie zauważył pieszego na przejściu dla pieszych. Potrącenie w Śródmieściu

15

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu ustalają okoliczności zdarzenia, do którego doszło w piątek przed godziną 14 w Śródmieściu. Na przejściu dla pieszych doszło do potrącenia.

Operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że w rejonie skrzyżowania ulicy Wojska Polskiego z ulicą Pionierów doszło do potrącenia pieszego przez autobus komunikacji miejskiej.

Na miejsce skierowano policję i pogotowie ratunkowe. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do potrącenia doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych. Kierowca autobusu miał nie zauważyć mężczyzny, znajdującego się na „zebrze”. Poszkodowany z urazem głowy trafił pod opiekę ratowników medycznych. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

15 KOMENTARZE

  1. Przez przepisy piesi stracili instynkt samozachowawczy. Brak edukacji w szkołach i brak myślenia to główne przyczyny potrącen. A wystarczy przed przejściem rozglądnąć się i upewnić czy kierowca go zauważył. Jestem też pieszym i kierowcą i wystarczy popatrzeć się czy samochód jedzie czy hamuje. Ale samobójców nie brakuje.

  2. Jeżeli kierowca autobusu za dużej szyby Nie widział pieszego na Pasach,to powinien oddać prawo jazdy,dla bezpieczeństwa pieszych i swojego!Czuwaj!

    • Myślę bolkulolku żenie masz prawa jazdy, i nigdy nie miałeś sytuacji gdy pieszy znika z pola widzenia w przednich słupkach pojazdu albo jeździsz poprostu moplikiem 😁

    • Bolek kto jest głupszy,kierowca autobusu który musi patrzeć do tyłu,przodu,w lewo,prawo w lusterka i na to co się dzieje w busie czy pieszy który musi spojrzec tylko w prawo i lewo?

  3. Niech miasto jeszcze więcej przejść dla pieszych zrobi,bo jest ich chyba tylko z 5 tysięcy,co dziesięć metrów w całym K-K. Jazda samochodem do koszmar jakiś bo deptak nasze władze z ulic zrobiły.

  4. Bo pieszy chodzi jak krowa nie patrząc czy coś jedzie, mnie uczono, nim wejdziesz na przejście porozglądaj się, zaczekaj aż się auto zatrzyma, ale można gadać, pisać, powinien dostać mandat za wtargnięcie na przejście przed nadjezdzajacym pojazdem

  5. OJ tam oj tam. Każdy z was jest winien. Ani kierowcy nie są święci bo często zapominają o obowiązku zatrzymania się przed przejściem, parkują tuż obok przejścia (poniżej 10m) lub w nieprawidłowy sposób (na chodniku nie zachowując 1,5m), nie zachowują ostrożności a w tym ograniczonego zaufania czy jeżdżą z za dużą prędkością. Proszę zapoznać się z Dz.U.2022.988 Art.26 . Piesi pomimo że mają pierwszeństwo to nadal nie są zwolnieni z zasady bezpiecznego przechodzenia w wyznaczonych miejscach zgodnie z przepisami. Czyli rozglądamy się nim podejmiemy decyzję o przechodzeniu. Kolejnymi są rowerzyści i na hulajnogach tu brak słów. Często są to ludzie bez jakichkolwiek uprawnień zezwalających na jazdę po drogach publicznych. Jestem zwolennikiem nakazu posiadania karty rowerowej, motorowerowej itp. Także reasumując każdy jest zobowiązany do zachowania ostrożności, bezpieczeństwa jak wobec siebie tak też innych. Oraz zachowania kultury. I niech każdy uderzy się w pierś bo świętych nie ma.

  6. Tytuł tego artykułu powinien brzmieć: „Pieszy wchodząc na przejście dla pieszych nie zachował podstawowych środków bezpieczeństwa, nie zauważył nadjeżdżającego autobusu i bezmyślnie wszedł kierowcy prosto pod koła”.

    • Masz całkowitą rację!!! Ta co piesi zaczęli odpiepszac na przejściach przyprawia o zawrót głowy, nerwicę i palpitacje serca co przejście trzeba chamowac bo chodzą i jeżdżą jak barany na rzeź. Bez rozglądania, czy nawet zwolnienia prosto pod koła się ładują nie zważając na nic.

  7. Realista pomijając że byk na byku… Ale rozumiem że ty nie chodzisz na piechotę i cała reszta co tu się wypowiadają ? Każdy z was wjeżdża samochodem do samego domu lub po zakupy do sklepu… Ludzie przeczytajcie te pierdoły co wypisujecie. Wszyscy są winni tylko nikt z was. Idealni kierowcy. Już wyżej pisałem że każdy od kierowcy, rowerzystów i pieszych wymaga się przestrzegania zasad. Ale rzeczywistość pokazuje brak zrozumienia dla innych do tego nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego. Ale żaden z was do tego przyznać się nie potrafi. Może oprócz krytycyzmu wobec inny zacznijcie robić to od siebie.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj