Kędzierzynianie, którzy zaatakowali załogę ambulansu, usłyszeli zarzuty. Grozi im do 3 lat więzienia

0

Głośna sprawa ataku na załogę pogotowia ratunkowego znalazła swój finał przed sądem. W połowie stycznia trzech mieszkańców Kędzierzyna-Koźla usłyszało zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz kierowania pod ich adresem gróźb. Za popełnione czyny grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Do ataku na ratowników medycznych doszło w lipcu ubiegłego roku podczas zlotu samochodów terenowych na poligonie w Opolu Winowie. Pogotowie zostało wezwane do jednego z uczestników wydarzenia, jak wynikało ze zgłoszenia, mężczyzna stracił przytomność. Istniało duże prawdopodobieństwo, że doznał udaru. Po przyjeździe ratowników na miejsce 33-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla był już przytomny. Mężczyzna odmówił poddania się badaniu, na miejsce zbiegli się inni uczestnicy imprezy, którzy otoczyli ambulans, uniemożliwiając mu odjazd z miejsca zdarzenia. Załoga pogotowia wezwała na miejsce policjantów.

Prowadząca sprawę Prokuratura Okręgowa w Opolu umorzyła postępowanie wobec 33-latka, który miał szarpać interweniującą lekarkę. Zarzuty usłyszała natomiast trójka jego kolegów w wieku 23, 29 i 30 lat – to mieszkańcy powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego i prudnickiego.

– Mężczyznom zarzuca się, że wypowiadając wulgaryzmy pod adresem członków załogi karetki pogotowia, dopuścili się znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz to, że formułując groźby próbowali wywrzeć presję, aby te osoby podjęły interwencję wobec mężczyzny, który był wobec członków karetki pogotowia agresywny – poinformował na antenie Radia Opole Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Oskarżeni złożyli wyjaśnienia w sprawie, żaden z nich nie przyznał się do kierowania gróźb pod adresem załogi pogotowia ratunkowego. Grozi im kara do trzech lat więzienia.

Skomentuj