Kayah porwała mieszkańców do tańca. Energetyczny koncert na 44. urodziny Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA

3

To były kolejne niezapomniane urodziny miasta. Z okazji jubileuszu 44-lecia utworzenia Kędzierzyna-Koźla w hali Azoty zorganizowano koncert Kayah. Artystka udowodniła, że jest w wyśmienitej formie, a jej żywiołowy występ porwał mieszkańców do zabawy.

Organizacja widowisk artystycznych z okazji urodzin miasta to już tradycja, którą w 2015 roku zapoczątkowała prezydent Sabina Nowosielska. W tym roku przed kędzierzyńsko-kozielską publicznością wystąpiła Kayah. Jej koncert poprzedziły życzenia dla mieszkańców od Sabiny Nowosielskiej i przewodniczącego rady miasta Ireneusza Wiśniewskiego.

– Miastu życzę, żeby się rozwijało i z roku na rok było coraz piękniejsze, a jego mieszkańcom, by z dumą mogli mówić: jestem z Kędzierzyna-Koźla – mówiła prezydent miasta.

– Życzę państwu, abyśmy każdego dnia budzili się w mieście, które się rozwija, w którym można rozwijać swoje pasje, pracować, zarabiać, odpoczywać. By żyło nam się dobrze – powiedział Ireneusz Wiśniewski.

Następnie sceną zawładnęła gwiazda wieczoru, która zaśpiewała swoje największe hity, porywając publiczność do zabawy. Obok popularnych singli artystki, takich jak „Testosteron”, „Supermenka” czy „Na językach”, pojawiły się niezapomniane utwory z płyty nagranej przy współpracy z Goranem Bregovicem – „Śpij kochanie, śpij”, „Byłam różą” czy „Prawy do lewego”. Kayah przyłączyła się do życzeń składanych mieszkańcom miasta, wznosząc toast i odśpiewując utwór „Sto lat młodej parze”.

 

3 KOMENTARZE

  1. Patrzajcie ludziska ile tam narodu przyszło. Dzień wcześniej jakaś tam Grupa czy cuś Za Ksa robiła bibę na 25lat i śwagry nie przyśli i pusto było. Nie mioł nawet kto piwa wypić.

  2. Świetny, fantastyczny koncert! Kayah to bez wątpienia jedna z największych gwiazd naszej estrady. Cóż ona ma za głos! Na co dzień można nie być fanem tej wokalistki, jednak wczorajszy koncert powinien zadowolić największych malkontentów.

    Jednakże organizacja koncertu to jedna wielka porażka! Kto wpadł na genialny pomysł ustawienia krzesełek na środku płyty boiska? To był koncert wokalistki muzyki popularnej, a nie orkiestry symfonicznej! Ludzie chcieli się bawić, Kayah chciała za wszelką cenę rozruszać publiczność!! A na początku wyglądało to jak stypa. Paranoją jest dzielenie widzów na lepszy i gorszy sort – rozdając wejściówki na widownię i na krzesełka na boisku, de facto dokonano takiego podziału! Czemu ma to służyć? Gdyby wszystkich wpuszczono na miejsca stojące na boisku, pod scenę – koncert wyglądałby zdecydowanie lepiej! Zmieszczono by też znacznie więcej widzów. A efekt był taki, że co najmniej kilkadziesiąt osób spośród VIPowskich szczęśliwców nie pojawił się na koncercie (krzesełka świeciły pustkami).
    Rozumiem i akceptuję taki podział przy innych wydarzeniach – są miejsca lepsze i gorsze. W porządku, można to było zrobić rok temu na przedstawieniu Ocelot, można to zrobić w czasie występu chóru! Ale do diaska, nie na koncercie takiej gwiazdy, gdzie ludzie chcą skakać i się bawić! Kayah była zdezorientowana, co to za smutna impreza!
    Wstyd państwo organizatorzy, wstyd!
    Tym niemniej wielkie brawa za sprowadzenie Kayah i udostępnienie darmowych wejściówek. Oby więcej takich wydarzeń w Kędzierzynie-Koźlu.

Skomentuj