Kamil Semeniuk po ośmiu sezonach opuszcza ZAKSĘ

4
Fot. CEV

Po ośmiu sezonach, rozgranych w barwach ZAKSY, z zespołem żegna się przyjmujący naszego zespołu – Kamil Semeniuk. – Dziękuję wszystkim za te wspólne lata, za zaufanie i możliwość rozwoju. Na pewno nie mówię żegnam, tylko do zobaczenia – przyznał pochodzący z Kędzierzyna-Koźla zawodnik.

Kamil Semeniuk karierę juniorską rozpoczynał w ZAKSIE w sezonie 2012/2013, ambitny i pracowity zawodnik szybko trafił do pierwszej drużyny, na plusligowych parkietach debiutując w sezonie 2015/2016, z roczną przerwą na wypożyczenie, przez pięć sezonów Kamil grał w Grupie Azoty ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. W tym czasie ZAKSA z Kamilem Semeniukiem w składzie wspięła się na siatkarskie szczyty. W barwach naszego klubu Kamil zdobył trzy tytuły mistrza Polski (2016, 2017, 2022), dwa wicemistrzostwa (2018, 2021), trzy Puchary Polski  (2017, 2021, 2022), dwa Superpuchary (2019, 2020) oraz dwukrotnie złoto Ligi Mistrzów (2021, 2022).

Ostatnim meczem naszego przyjmującego w barwach Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle był wygrany Superfinał Ligi Mistrzów 2022, po tym zwycięstwie mogliśmy widzieć wyjątkowo emocjonalną reakcję naszego zawodnika –  Osobiście nie spodziewałem się, że będę płakał jak małe dziecko, oczekiwałem tego typu emocji po ostatnim meczu finałowym PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, bo bardzo chciałem zdobyć tytuł mistrza kraju z ZAKSĄ. Być może wtedy gdzieś jeszcze była ta świadomość, że to jeszcze nie koniec, przed nami był tydzień treningów i ostatni mecz, tzw. ‘last dance’ w Ljubljanie. Teraz sam się sobie dziwię, że aż tak potrafiłem okazywać emocje i płakać, jednak nie kontrolowałem tego – to było szczere – dodał Kamil Semeniuk.

MVP Superfinału Ligi Mistrzów z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zdobył wszystkie trofea, jak przyznał Kamil Semeniuk to dobry moment na zmiany, chociaż decyzja o zmianie barw klubowych po tylu latach nie przyszła mu łatwo – Chyba nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego momentu. Prawdę mówiąc sam nie oczekiwałem, że ten sezon się aż tak dobrze potoczy i po wygranym meczu finałowym w Lidze Mistrzów uda mi się zdobyć nagrodę dla najlepszego zawodnika. Dlatego patrząc z tej strony to był chyba najlepszy moment na zmiany. Nie było jednak łatwo podjąć tę decyzję, długo się nad tym zastanawiałem, biłem się z myślami czy to jest odpowiedni moment i właściwa decyzja– przyznał kędzierzynian.

– Dziękuję wszystkim: członkom klubu, wszystkim osobom z którymi miałem przyjemność współpracować: trenerom, prezesom, zawodnikom, kibicom, za zaufanie, współpracę i możliwość rozwoju. To był przepiękny czas, którego nigdy nie zapomnę, moje serce już zawsze będzie trójkolorowe: niebiesko-biało-czerwone. Na pewno nie mówię żegnam, tylko do zobaczenia. Jeżeli tylko nadarzy się okazji wrócić na plusligowe parkiety to nie wyobrażam sobie, żebym nie wrócił tutaj do Kędzierzyna-Koźla – dziękując za wspólnie spędzone lata podkreślił pochodzący z Kędzierzyna-Koźla zawodnik.

Kamil– dziękujemy za te wszystkie lata, twoja pracę, i serce, które w każdym meczu zostawiałeś na boisku, życzymy powadzenia i kolejnych sukcesów sportowych. Do zobaczenia!

4 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że odchodzi do słabszego klubu. Tutaj był zespół a w Perugii będzie Leon i reszta. Miejmy nadzieję, że ściągną jakiegoś solidnego gracza, bo wszyscy się wzmacniają a u nas co większy sukces to drużyna się osłabia. Dziwne to wszystko po dwukrotnym wygraniu Ligi Mistrzów.

    • Mam nadzieję że Kamil Semeniuk nie wróci do naszej ligi jak Bieniek na tarczy ,życzę mu sukcesów w lidze a porażek ewentualnie w lidze mistrzów z naszym klubem .

    • Niezupełnie się zgodzę z tezą, że klub się osłabia po „co większym sukcesie”. Rok temu takie odczucie było po zakontraktowaniu Shojiego, Janusza i Hubera. Jednak rozgrywki zweryfikowały nasze opinie i nowi zawodnicy byli czołowymi postaciami PlusLigi.
      Odejście Semeniuka chyba osłabi zespół, bo to gracz klasy światowej. Z jego następcą zespół musi trochę inaczej grać, atak musi być bardziej rozłożony na innych. Tak myślę, ale liga pokaże co nowy trener i trochę zmieniony zespół są w stanie zwojować. Może znów się pomylimy i klub dostarczy nam miłych emocji.

  2. Dziwne? Czy nie można było dać Kamilowi takiej podwyżki aby był zadowolony i został w klubie z którym się utożsamia? Czy nie szkoda wam osłabiać mistrzowski skład aby zawojowac świąt?

Skomentuj