Jedziesz krótko, płacisz mniej. Czy w Kędzierzynie-Koźlu sprawdziłyby się odległościowe bilety MZK?

18

Kędzierzyn-Koźle pod względem wielkości to bardzo duże miasto. Od rogatek w Sławięcicach do rogatek w Koźlu jest około 20 kilometrów. To znacznie zwiększa koszty utrzymania usług komunalnych – również komunikacji publicznej. Obecnie bez względu na to, czy autobusem dojeżdżamy tylko dwa przystanki, czy jedziemy przez połowę miasta, musimy kupić dokładnie ten sam bilet. Jest pomysł, by to zróżnicować.

Na ostatnią sesję rady miasta trafił projekt uchwały ustalającej maksymalne ceny biletów dla Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego – dla biletu jednorazowego 4 zł, a dla wieloprzejazdowego i okresowego 200 zł. Obecnie koszt jednorazowego biletu normalnego wynosi 2,6 zł.

Już na komisji finansowej radny Tomasz Scheller złożył jednak wniosek wprowadzający stawki 3 zł dla biletu jednorazowego i 120 zł dla biletu wieloprzejazdowego i okresowego. Został on przyjęty, następnie, już w formie wniosku komisji, przegłosowała go rada miasta, zmieniając pierwotny projekt uchwały.

Uchwała nie wiąże się z automatycznym wprowadzeniem podwyżek. Jest ona jedynie ustaleniem widełek. O ewentualnej zmianie cen zdecyduje dopiero prezydent miasta swoim zarządzeniem.

Radni zastanawiali się również, czy obecny system biletowy jest adekwatny do realiów komunikacyjnych w Kędzierzynie-Koźlu. Chodzi głównie o dużą rozległość miasta.

– W związku z wprowadzeniem „Emzetki” wydaje mi się, że jest dogodny moment, aby rozpocząć w mieście dyskusję nad zmianą systemu opłat w komunikacji miejskiej – mówiła radna Ewa Czubek. – Mieszkańcy oczekują pewnej dywersyfikacji, jeśli chodzi o system opłat za przejazdy komunikacją miejską.

Ewa Czubek złożyła wniosek dotyczący stworzenia nowych rozwiązań cennikowych. Proponuje, by rozważyć wprowadzenie biletu odległościowego – na takim rozwiązaniu skorzystaliby pasażerowie, którzy dojeżdżają na krótkich dystansach – biletów całodziennych czy grupowych. Cel zmian to oczywiście zachęcenie większej liczby mieszkańców do korzystania z komunikacji publicznej. Wniosek Ewy Czubek został przyjęty.

Inny wniosek złożył radny Ireneusz Wiśniewski – dotyczy przywrócenia bezpłatnych dojazdów dla grup uczniów szkół podstawowych dojeżdżających wraz z opiekunem na zajęcia zawodoznawcze. Przejazd jest wcześniej zgłaszany do MZK. Tego rodzaju bezpłatne przejazdy już funkcjonowały, ale były adresowane do uczniów gimnazjów, a ten rodzaj szkół został zlikwidowany. Rozgorzała długa dyskusja, czy podobne preferencje nie powinny zostać również rozciągnięte na inne dojazdy dzieci i młodzieży w ramach zajęć szkolnych (na przykład na basen), ale ostatecznie wniosek radnego Wiśniewskiego został przyjęty.

Wniosek podczas sesji złożył także radny Grzegorz Chudomięt, wpisując się w postulat, który zgłaszał już wcześniej – a więc, by ceny biletów MZK odpowiadały rzeczywistym kosztom ponoszonym przez MZK. Miasto każdego roku wspiera spółkę pieniędzmi z budżetu. I tak radny Chudomięt zaproponował m.in., by maksymalna stawka za bilet jednorazowy wynosiła 7,5 zł. Jego wniosek został odrzucony.

Przeszedł za to wniosek radnego Dominika Szustakiewicza, by bilety zakupione przed zmianą cennika były ważne do 31 grudnia tego samego roku.

Uchwała dotycząca maksymalnych stawek została przyjęta. Jak podczas sesji powiedział wiceprezydent Artur Maruszczak, projektowana obecnie podwyżka podwyższy cenę biletu jednorazowego do około 3 zł.

18 KOMENTARZE

  1. widać że w radzie nie ma nikogo, kto rozumiałby problemy osób z niepełnosprawnościami. W Warszawie osoby niepełnosprawne do 24 roku życia jeżdżą bez opłat. Potem tylko te o znacznym stopniu niepełnosprawności.
    Natomiast to co proponuje radny Chudomięt to godne zastępstwo radnego Masalskiego. Obaj siebie warci. Proponuję, aby w jego sklepie piwo było po 19,30, a wódka 46,50. Byłby wtedy oburzony.

  2. A może by tak raczyli uchwalić darmową komunikację miejską. Skoro jesteśmy truci z innych źródeł. Jakoś inne miasta potrafią.

  3. W Kędzierzynie- Koźlu chcieliby tylko zedrzeć z pasażerów jak najwięcej pieniędzy. Nikomu z decydentów nawet przez myśl nie przejdzie darmowa komunikacja. Za to dużo jest idiotyzmów w stylu „odbicie” w kasowniku emzetki przy wsiadaniu i wysiadaniu (posiadając zakodowany na niej bilet okresowy), czy też wsiadanie tylko przednimi drzwiami…

  4. Część autobusów jest oklejona reklamami tak, że przez szyby mało co widzisz, z daleka wyglądają jak wozy pancerne z przed I wojny światowej. Usuńcie reklamy z szyb!!!

  5. Widać że radni nie jeżdżą autobusami. Może czas zacząć samej dojeżdżać do pracy samochodem. Po co być eko? W autobusach często jest brudno i ścisk – za tę „przyjemność” płacę miesięcznie 110 zł. Kolejna paranoja: z biletem na wszystkie linie mam wbijać się i wybijać przy każdym przejeździe. A jeśli się nie wbiję to dostanę jeszcze z tego tytułu mandat?

  6. Rozumiem, że koszta utrzymania MZK idą do góry. Lecz płace społeczeństwa wcale nie są tak podnoszone jak to media często podają. Dlatego nie rozumiem radnych i ich pomysłów. Co niektórzy chyba powinni odwiedzić psychiatrę…. Drastyczne podnoszenie cen biletów wcale nie załatwi problemu z polepszeniem budżetu MZK. Zadziała odwrotnie t.z. coraz mniej ludzi zacznie jeździć autobusami lub na „gapę”. Nadmienię ,że już w powiecie mieli idiotyczne pomysły, które rzeczywiście będą za jakiś czas skutkować zbyt dużymi kosztami.
    Przypomnę oto link : https://kk24.pl/reorganizacja-w-starostwie-radni-zdecydowali-o-likwidacji-powiatowego-zarzadu-drog/
    Lub inny przykład…. Także o dziwnym i niepotrzebnym koszcie – oto link :https://kk24.pl/kontrowersje-po-wiedenskim-balu-z-udzialem-wladz-miasta-opozycja-domaga-sie-wyjasnien-wideo/
    Zakończę moją wypowiedź tak: władze się bawią lub lub coś niszczą, a koszta za to płacą ludzie.

  7. Tak ok tylko ,mały przykład autobus lini ,,9” stoi na przystanku koło pkp i czeka a kiedy dojezdza autobus lini ,,1” odjezdza moze bu tsk chwile jeszcze poczekac zeby pasazarowie sie przesiedli😒

  8. Miałam okazję dzisiaj jechać kilka razy autobusem. Padło mi auto i zmuszona byłam do MZK. Na 6 jazd tylko jedna była punktualna. A czekając na swój autobus miałam okazję porównać przyjazdy innych autobusów z rozkładem i blado to wygląda. Na tym się może skupcie a nie na cenach.

  9. A co z podwyżką cen biletów dla emerytów? Jak my mieszkańcy mamy czuć się w tym e-mieście, mieście tylko dla emerytów?

  10. Przykład Szczecina, miasta również rozległego to bilety czasowe: 15min-2zł; 30min-3zł; 60min-4zł; 120min-5zł (ceny biletów, normalnych) możliwość przesiadki a czas liczony jest od momentu pierwszego skasowania. Można?

  11. Jak zwykle radni naszego miasta mają wiele pomysłów, tylko tak im się dobrze obraduje, że zapomnieli o co w tym wszystkich chodzi- Panowie i Panie „Szlachta”. MZK chyba jest instytucją dla mieszkańców miasta i mieszkańcom miasta powinno służyć. Szanowni Państwo Radni zapewniam was, że zwykli ludzie też potrafią liczyć swoje pieniądze tak więc podwyżki mogą być pomocne dla znalezienia innych alternatyw dojazdu do szkoły czy też pracy. Pomysł uzależnienia wielkości opłaty za przejazd od długości przejazdu w tak małej aglomeracji nie jest do końca szczęśliwy. Sporo osób dojeżdża na obrzeża miasta, gdzie ulokowane są duże zakłady… pomysł elektronicznych kasowników i tego pseudo systemu elektronicznego z góry nastawiony był na zebranie większych pieniędzy od zwykłych mieszkańców, którzy podróżują po naszym mieście autobusem. Pomijam już ten system wsiadania tylko pierwszymi drzwiami. Proszę spróbować tak wsiadać w godzinach szczytu… A tak w ogóle pomysłem który przebił wszystko jest wspaniały autobus przegubowy IKARUS z numerem bocznym 312. Autobus został wyremontowany, nie wnikam ile remont kosztował… i jeździ w normalnym rozkładzie jazdy: w środku śmierdzi spalinami, siedzenia wiecznie brudne, brak ogrzewania… W innych miastach wymienia się tabor na nowszy a u nas naprawia się stare graty. Autobus ten nadaje się na święta okolicznościowe, a nie do wożenia ludzi w obecnych czasach. Jakaś kpina i brak szacunku dla ludzi…Fajnie siedzi się na sesji rady miasta i prawi piękne frazesy oraz przedstawia swoje pomysły. Dla naszych radnych mam propozycję, proszę Szanowni Państwo pojeździć po naszym mieście komunikacją miejską, porozmawiać z ludźmi, którzy nie jeżdżą turystycznie tylko do pracy i szkoły to może zobaczycie jakie są faktycznie problemy i co należy zrobić, a nie zaczynać od samego końca tzn. o ile podnieść ceny biletów. Za ceną idzie jakość oferowanych usług. Niestety nam jeszcze daleko do normalności, a podróże komunikacją miejską po mieście nie należą do przyjemności. Niech ktoś w końcu pokaże że faktycznie chodzi o istotę transportu miejskiego w naszym mieście, a nie tylko o to żeby się kasa zgadzała. Przecież to takie proste i oczywiste…
    Nie psujcie

  12. Płatność powinna być za dany odcinek, za przejazd 500m płacimy tyle samo jakby ktoś sobie jeździł całą linią aż do zajezdni. W KK komunikacja powinna być darmowa za to powietrze, oba zakłady powinny dotować, wtedy ludzie faktycznie przesiądą się na komunikacje.

Skomentuj