Jedzą, piją i wychodzą z restauracji bez opłacenia rachunku. Policjanci szukają sprawców szalbierstwa

13
Kadr z monitoringu restauracji SushiTU.

Restauracje w dbałości o klientów dają im możliwość zamówienia wybranych dań, a dopiero po zjedzeniu opłacenia rachunku. Policja poszukuje osób, które wykorzystują nieuwagę pracowników i po zjedzeniu posiłku, uciekają z lokalu.

Na facebookowych grupach, które łączą mieszkańców Kędzierzyna-Koźla, coraz częściej można zobaczyć wpisy sfrustrowanych restauratorów. Opisują oni historie dwójki młodych osób – kobiety i mężczyzny, którzy odwiedzają lokale gastronomiczne i po zjedzeniu posiłku oddalają się. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem restauracji SushiTU, która padła ofiarą szalbierstwa. Menedżerka opisała historię z „wizyty” gości.

– Para „odwiedziła” nas w poprzedni wtorek. Na początku wszystko wyglądało w porządku, ale swoim zachowaniem zwrócili uwagę obsługi. Często wychodzili na papierosa, wraz ze swoimi rzeczami prywatnymi, co w pierwszym momencie było sprawdzone w kategorii ewentualnej ucieczki. Okazywało się, że klienci stali przed lokalem. Prawdopodobnie takimi częstymi wyjściami przyzwyczajali obsługę do tego, aby zostało uznane to za normalne. Po paru takich wyjściach pani kolejny raz opuściła lokal z torebką, pan wyszedł wcześniej upewniając się, ze kelnerka poszła do pomieszczenia socjalnego – mówi Anna Chochorowska, menedżerka restauracji SushiTU.

– Wtedy już opuścili lokal całkowicie, pozostawiając nieuregulowany rachunek. Podczas oglądania nagrań z kamer widać, że była to zaplanowana i już dobrze wypracowana akcja. Sprawę od razu zgłosiliśmy na policję. Po kilku dniach zobaczyliśmy post pana Waldemara (innego restauratora – red.) i wtedy postanowiliśmy rozgłosić sprawę na Facebooku – dodaje Anna Chochorowska.

Restauratorzy złożyli zawiadomienie na policji. Jak przekazuje nadkom. Magdalena Nakoneczna z kędzierzyńsko-kozielskiej policji, para, która odwiedziła restaurację SushiTU, złożyła zamówienie na kwotę około 90 złotych, a po zjedzeniu posiłku, opuściła lokal. Policja poszukuje sprawców szalbierstwa. Zgodnie z art. 121 kodeksu wykroczeń, osoba, która dopuści się ucieczki z restauracji bez opłacenia rachunku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

13 KOMENTARZE

  1. Jak kraść to miliony……. a tak za 90 zł. będą poszukiwani i za chwilę ktoś ich sprzeda ! może nie wiedzą że cele będą mieli osobne !

  2. I za 90zl Policja jest w to angazowana z moich podatkow? Ile kosztuje dzien pracy kilku funkcjonariuszy, paliwo za dojazd i amortyzacja sprzetu? Niech sobie sami pilnuja gosci a nie robia szum za 90zlotych.

  3. Dlatego powinno sie płacić już na samym początku. Mnie drażni to ze jak ja zjem to muszę czekać czasem pół godziny aż łaskawie kelnerka przyjdzie z rachunkiem. A jakby się zapłaciło wczesniej to mogłabym normalnie wyjść wtedy kiedy ja chce.

  4. Jak w Panu Twardowskim, jedza pija, lulki pala …ect ,co zerzarli to ich , nie ma corpusu delicti, a jedyny jest juz w oczyszczalni sciekow, skoro restauratorzy mieli jakies podejrzenia to mogli zawolac kucharza z kuchni z pala do bejzbola I „wyegzekwowac ” naleznosc, jak w amerykanskim filmie akcji!!

  5. Dochodzę do wniosku że ludzie w KK nie są normalni a przynajmniej ci komentujący tutaj. Gostek z panienką nażarł się za 90 zł w jednym lokalu, w kolejnym i w kolejnym pewnie za kolejne kilkadziesiąt zeta. A ci nawołują by dać im spokój i po co ścigać
    już widzę jak wam kradnie portfel w którym akurat było 90 zł i nie zgłaszacie policji bo szkoda kasy na akcję

  6. A co to za idiotyczne prawo, które chroni wizerunek osób, które w sposób nie budzący żadnych wątpliwości dopuściły się przestępstwa? Przecież takie prawo może wręcz zachęcać innych do tego typu działań.

Skomentuj