Jak pozbyć się kredytu we frankach? Pozew czy może jednak ugoda?

1

Co czeka frankowiczów w 2022 roku? Czy pozwów przeciwko bankom będzie więcej? Czy mediacje z bankiem, to dobry pomysł, czy pułapka bez wyjścia? Ilu frankowiczów wygrywa z bankiem tak naprawdę?

Odpowiemy Ci na każde z tych pytań, więc jeżeli uważasz, że jesteś poszkodowanym przez bank, to zostań chwilę z nami i przeczytaj uważnie do końca, a dowiesz się, jakie są prognozy dla frankowiczów na 2022 rok.

Pozew, mediacja i ugoda, a może nie robić nic…

Jakie rozwiązanie jest obecnie najlepsze dla frankowiczów? Mówiąc wprost – nie ma idealnego rozwiązania dla każdego, bowiem każda sprawa jest inna i wymaga specjalistycznej, indywidualnej analizy dokonanej przez doświadczonych ekspertów, prawników i finansistów. Jeżeli podejmiesz jakąkolwiek decyzję w sprawie Twojego kredytu frankowego, to poproś o radę specjalistów. Wtedy dopiero zdecydujesz, co jest dla Ciebie najlepsze – czy warto iść do sądu, a może mediacja, tak promowana przez banki będzie lepsza, czy też lepiej będzie przeczekać. W końcu brak decyzji, to też jakaś decyzja. Ale aby podjąć tę najlepszą zbierz informacje, wszystko co pozwoli Ci wybrać dla Ciebie najkorzystniejszą opcję.

Jeśli zastanawiasz się nad ugodą koniecznie weź udział w webinarze podczas którego dowiesz czy twój bank proponuje ugody oraz na jakich zasadach. Link do spotkania https://finatio.pl/knfwebinar/

Ugoda z bankiem, czy mediujemy

Od kilku miesięcy pojawiła się nowa forma zawierania ugody z bankiem. Opiera się ona na przeprowadzeniu mediacji przez Centrum Arbitrażu i Mediacji Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego. Mediacja jest wolna od opłat, niezbędny do jej wszczęcia jest wniosek klienta o mediację. Sama mediacja odbywa się w procesie zdalnym (on-line), a jedynie ugoda jest podpisywana osobiście w oddziale właściwego banku.

Który bank chce rozmawiać z frankowiczami?

Obecnie to PKO BP oraz ING Bank Śląski forsują to rozwiązanie, jako najlepsze dla frankowiczów. Ich propozycje ugodowe opierają się o zalecenie Komisji Nadzoru Finansowego z grudnia 2020 roku. To znaczy przewalutownie kredytu ma się odbyć według kursu walut z dnia uruchomienia kredytu i zamianie wskaźnika na WIBOR. To niestety może spowodować zwiększenie marży. Również nie bez znaczenia jest kwestia podnoszonych stóp procentowych, które będą skutkowały wzrostem części odsetkowej raty. Obecnie stopy procentowe wynoszą zaledwie 1,75%. Dla przypomnienia, w 2008 roku przy inflacji na poziomie 4,8% stopy procentowe wynosiły 6,6%. Obecnie inflacja już wynosi 7,7% (dane NBP), a więc można przypuszczać, że będą one rosły co najmniej przez cały przyszły rok i nie wiadomo do jakiego poziomu dojdą. To wszystko powoduje, że propozycje banków nie należą do najkorzystniejszych.

Mediować z frankowiczami również chce Bank Millenium, ale jego propozycje ugodowe są jeszcze bardziej rygorystyczne od propozycji szefa KNF i banków PKO BP i ING Banku Śląskiego. Bank Millenium oferuje przewalutowanie kredytu po nieco niższym kursie niż obecny, ale dotyczy to wyłącznie części niespłaconego kredytu.

Mediacje – szansa, czy pułapka?

A dlaczego wielu prawników uważa, że mediacje z bankiem to pułapka? Powodem jest praktyczna niewzruszalność ugody. To znaczy, że z chwilą zawarcia porozumienia i zatwierdzenia ugody w formie postanowienia przez sąd, frankowicz zrzeka się zarzutu bezpodstawności zawartej umowy kredytu i nie może się już więcej domagać jej unieważnienia.

Dlaczego banki tak bardzo chcą zawierać ugody? Powody są dwa: po pierwsze banki obawiają się lawiny pozwów, która może ruszyć w 2022 roku. Wiele czynników wskazuje, że tak właśnie będzie. Po pierwsze – aż 95% frankowiczów wygrywa w I instancji sprawyo kredyty hipoteczne. Po wtóre sytuacja, na rynku pogarsza się, wzrost inflacji, a co za tym idzie wzrost cen spowoduje, że wielu frankowiczów będzie miało coraz większy problem ze spłatą kredytów, a to spowoduje wzrost pozwów. Kolejny argument, który pcha banki do zawierania ugód, to ich ekonomiczność. Po prostu banki, które zgodzą się na przewalutowanie roszczeń nie stracą na tej operacji. Odbiją sobie koszta na wyższych stopach procentowych i wyższej marży.

Czy każdy może zawrzeć ugodę z bankiem? Banki kierują swoją ofertę ugody jedynie do frankowiczów mających jeszcze niespłacony kredyt. A tych osób jest coraz mniej, bo obecnie już tylko 415 000 osób, natomiast jeszcze w 2016 roku było ich nieco ponad pół miliona!

Po wtóre, mediować nie mogą osoby, które zaciągnęły kredyt nie tylko na cele mieszkaniowe oraz osoby korzystające z Funduszu Wsparcia (w przypadku PKO BP).

A czy banki mają się czego obawiać? Mają! Jeszcze w 2017 roku do sądów wpłynęło zaledwie 2 100 pozwów frankowych, natomiast w 2021 roku do końca trzeciego kwartału było ich już nieco ponad 38 000.

Zwróćmy uwagę jeszcze na kilka spraw – do 2020 roku banki w ogóle nie chciały negocjować z frankowiczami, chociaż problem był. Dopiero kiedy ruszyła lawina pozwów sektor bankowy sformułował pewne propozycje obawiając się olbrzymich strat.

Banki coraz mocniej naciskają na mediacje

Niektóre banki coraz mocniej chcą odstraszyć klientów od składania pozwów. Przykładem są wezwania do zapłaty za korzystanie bezumowne z kapitału wysyłanie do osób, które już wygrały procesy lub złożyły pozwy, ale nie uzyskały postanowienia o zabezpieczeniu. Sprawą już zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie ulega wątpliwości, że działanie takie, to pole wywierania presji na tych frankowiczów, którzy jeszcze nie zdecydowali się na proces.

Kolejne działania niektórych banków jest jeszcze bardziej niepokojące. Wzywają one do uzupełnienia dokumentacji w przypadku budowy domu za środki pochodzące z tzw. kredytu frankowego. Jeżeli klient dokumentów nie przedstawi, to grozi mu wypowiedzenie umowy, to jest zwrot całości kredytu.

Są to jawne działania uderzające w konsumentów i niemające żadnego racjonalnego uzasadnienia.

Mediacje z bankiem – więcej wad, czy zalet?

Mediacje z bankiem mają jedną zaletę – są szybkie, ale szybko nie oznacza korzystnie.

Banki oferując ugodę działają we własnym interesie. Gdyby było inaczej, to już dawno zaproponowałby porozumienie. Kolejny minus, to przerwanie biegu przedawnienia, w tym przypadku przedawnienia roszczeń banku do klienta. Następnie – ugoda zawarta w trakcie mediacji, jest rzeczą ostateczną i wiąże się z uznaniem, że umowa kredytu zawarta przed laty jest ważna. Ostatnia sprawa, to kwestia powstania obowiązku podatkowego z tytułu przychodu, po umorzeniu części salda, w wysokości 17 lub 32%.

Pozew o franki?

Czy pozew to dobre rozwiązanie? Z pewnością jest to dłuższa droga, ale w większości spraw kończy się ona unieważnieniem umowy kredytu frankowego. Oczywiście łączy się ona na początku z większym wysiłkiem, należy szczegółowo ze specjalistami dokonać analizy prawnej zawartej przed laty umowy kredytu, ale wszystko to opłaca się.

Statystyki mówią wprost – 95% spraw w 2021 roku zakończyło się w I instancji sukcesem frankowiczów. Aż 67%, to unieważnienie umowy, a 23% to przewalutowanie kredytu.

Sytuacja orzecznicza w drugiej instancji prezentuje się następująco – 61% spraw jest wygranych, z czego 68%, to unieważnienie umowy, a 23% przewalutowanie, pozostałe to inne rozstrzygnięcia.

Czy warto pozwać bank?

„Zdecydowanie, ponieważ banki zawierając umowy kredytów frankowych wiedziały, że działają na granicy interesów konsumenta i wykorzystywały swoją wyższą pozycję – mówi Marcin Polewka, prezes kancelarii Lextio specjalizującej się w sporach z bankami.

Brak decyzji, to też decyzja

A gdyby tak nic nie robić, nie zawierać ugody, ale też nie składać pozwu przeciwko bankowi? Oczywiście, to też jest jakiś wybór, ale chyba najgorszy. Wszystko wskazuje na to, że koszty utrzymania w najbliższych latach będą rosły. Z rynku walut dochodzą sygnały, że również kurs franka szwajcarskiego nie będzie spadał, a raczej rósł. Co więcej, każdy miesiąc zwłoki to strata, bowiem przedawniają się Twoje roszczenia względem banku. I ostateczny argument jest taki, że Sąd Najwyższy jeszcze nie wydał uchwały w sprawie III CZP 6/21, przesłał on bowiem zapytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), a czas oczekiwania, to 24 miesiące. Nie wiadomo, jak ta odpowiedź wpłynie na ukształtowaną już i korzystną dla frankowiczów linię orzeczniczą.

Pamiętaj o jednym – Twoja sprawa jest wyjątkowa i zasługuje na solidną analizę przez ekspertów – prawników z doświadczeniem, którzy pomogą Ci w podjęciu właściwej decyzji.

Kancelaria Lextio, zadzwoń i umów się na bezpłatną analizę Twojej sprawy. Tel. 22 299 39 00

Materiał partnera

 

 

1 KOMENTARZ

Skomentuj