Hotel Solidaris w „Gastronomii do Zobaczenia”. Specjalność szefa kuchni: policzki wołowe

10

„Gastronomia do zobaczenia” – to nazwa kampanii promującej kędzierzyńsko-kozielską gastronomię, która musiała stawić czoła pandemii koronawirusa i działać w formule ograniczonej obostrzeniami. Pierwsze odcinki projektu prowadzonego przez starostwo powiatowe zostały ciepło przyjęte i spotkały się z dużym zainteresowaniem.

W kolejnej odsłonie gościmy w restauracji hotelu Solidaris w Kędzierzynie-Koźlu, miejscu, które każdy zna chociażby ze swojej młodości. W dawnym „Centralnym” wielu miało swój pierwszy ważny bal, czyli studniówkę. Ten legendarny obiekt przez lata przeszedł prawdziwą zmianę, teraz to nowoczesne miejsce z restauracją, w której kucharze inspirują kulinarnymi nowościami, ale i stawiają na wypróbowane smaki. Sprawdziliśmy, jak ten duży hotel poradził sobie w czasie pandemii. Przy okazji podpatrzeliśmy, jak wyglądają przygotowania do pierwszego po lockdownie wesela. Polecamy!

10 KOMENTARZE

  1. OOO policzki wołowe, to musi być dobre !
    Już nie pamiętam ale byłem tam na chyba 3 studniówkach i żadnej swojej. Do dziś te dziewczyny wzdychają…

  2. Jaka wielkość i cena porcji, wiem że to rarytas, ostatnio zamówiłem polędwicę wołowa na manchatanie i przy odbiorze aż mnie zgięło w pół jak usłyszałem cenę padliny z sokolowa.

  3. Dobrze się to oglada, nie wiedziałem że mają tam ogród, a byłem tam na weselu kilka lat temu. Fajny projekt i w dobrym czasie, akurat kiedy trzeba pokazać nasza kuchnię po okresie zamknięcia.

  4. Fajny projekt, który wspiera lokalnych gastronomów. A tak na marginesie to trochę zazdroszczę Prowadzącemu. Tyle restauracji zwiedza i tyle wspaniałości smakuje. Jak oglądam to aż ślinka leci, nie za prowadzącym oczywiście. Pozdrowionka.

Skomentuj