Grupa Azoty ZAKSA z drugą wygraną w Lidze Mistrzów. Kędzierzynianie ograli wicemistrza Belgii

3

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle odnieśli drugie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Obrońcy tytułu pokonali na wyjeździe ekipę wicemistrzów Belgii, Decospan VT Menen.

Nasz zespół był zdecydowanym faworytem starcia w Belgii i udowadniał to od pierwszych wymian spotkania. ZAKSA błyskawicznie objęła kilkupunktowe prowadzenie, w połowie seta było już 6:14. Kędzierzynianie spokojnie kontrolowali przebieg gry i pierwsza partia zakończyła się ich gładką wygraną do 17.

W drugiej odsłonie było nieco trudniej. Wyraźnie rozluźniona łatwą wygraną w pierwszym secie ZAKSA nieco spuściła z tonu, co skwapliwie wykorzystali ambitnie grający gospodarze. Belgowie prowadzili 12:9, ale zespół trenera Sammelvuo szybko odrobił straty i zdominował drugą część seta. Ostatecznie nasz zespół zwyciężył do 22 i był o krok od wygrania spotkania.

W trzeciej partii nasz zespół znów popełnił kilka łatwych błędów, dzięki czemu rywale przez długi czas dotrzymywali kroku obrońcom tytułu. Od stanu 14:14 ZAKSA wygrała trzy kolejne punkty i opanowała sytuację na parkiecie. Miejscowi nie byli już w stanie nawiązać walki z naszym zespołem i kędzierzynianie cieszyli się ze zwycięstwa.

Decospan VT Mene – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (17:25, 22:25, 21:25).

3 KOMENTARZE

  1. Mecze praktycznie co 3 dni a rezerwa prawie nie gra. Czy ten trener śpi. Zaraz z Suwałkami będziemy grać i trzeba się obudzić, bo są wyżej od nas w tabeli. A graliśmy z jednym z najsłabszych zespołów w LM a dalej masa prostych błędów i gra na marnym poziomie. Jak można tak zbudować drużynę, że trener nie pozwala pograć rezerwowym z tak słabym przeciwnikiem. Kiedy oni mają się ogrywać przy tak dużej ilości meczów. Najpierw wystawiał Bułgara w podstawowym składzie a teraz zapomniał, że tak gość istnieje. Aż się prosiło dać mu pograć dzisiaj. W lidze to chyba tylko Bielsko jest na podobnym poziomie. Tracą niepotrzebnie siły podstawowi gracze zamiast odpoczywać przed cięższymi meczami. To tylko świadczy, że trener w ogóle nie wierzy w rezerwowych i jak ten zespół jest beznadziejnie zbudowany razem z trenerem, który nie bardzo ogarnia ten cyrk.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj