Grupa Azoty ZAKSA górą w meczu na szczycie! Kędzierzynianie pokonali Projekt Warszawa. FOTOREPORTAŻ

3

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle odnieśli czwarte zwycięstwo w sezonie ligowym. W starciu dwóch niepokonanych do tej pory drużyn w PlusLidze nasz zespół po pięciosetowej batalii ograł ekipę Projektu Warszawa.

Po środowej porażce w spotkaniu o Superpuchar Polski kędzierzynianie chcieli zmazać złe wrażenie i wrócić na zwycięską ścieżkę. Mecz rozpoczął się po myśli ZAKSY, której gracze w połowie seta wypracowali sobie pięciopunktową zaliczkę (12:7) i byli na najlepszej drodze do wygrania inauguracyjnej odsłony. Goście błyskawicznie odrobili jednak straty i znów rozgorzała zacięta walka. W końcówce gospodarze mieli piłkę setową, ale katem naszego zespołu okazał się Igor Grobelny, który dwukrotnie skutecznie zaatakował, a do tego dorzucił asa i warszawianie wygrali do 25.

Od początku drugiej partii gra naszego zespołu wyglądała o wiele lepiej. Podopieczni trenera Cretu znów zdołali odskoczyć od rywala, ale tym razem nie dali graczom ze stolicy szansy na odrobienie strat. ZAKSA poprawiła grę w obronie, a do tego była skuteczna w ataku i zasłużenie zwyciężyła do 18.

Gdy wydawało się, że nasz zespół wrócił na właściwe tory trzeci set ponownie przyniósł duże rozczarowanie kibicom ZAKSY. Kędzierzynianie już od samego początku rozgrywki prezentowali się bardzo słabo, co bezlitośnie wykorzystali goście. Z biegiem czasu obraz gry się nie zmieniał – podopieczni Gheorghe Cretu byli tylko tłem dla graczy ze stolicy i zdołali wywalczyć jedynie 14 punktów.

Gospodarze nie załamali się i w czwartej odsłonie znów zaprezentowali kibicom swoje lepsze oblicze. Po kilku wyrównanych wymianach zafunkcjonował blok naszego zespołu i ZAKSA zbudowała sobie kilkupunktową przewagę. Kędzierzynianie do końca seta utrzymali wysoki poziom gry i wygrali do 18.

Nasz zespół kontynuował solidną grę w decydującej odsłonie, z kolei gościom nie udało się powrócić do wcześniejszej, dobrej gry. Przy stanie 11:7 o czas poprosił szkoleniowiec gości Andrea Anastasi poprosił o czas, ale przerwa nie przyniosła żadnej zmiany w grze. Kędzierzynianie pewnie wygrali do 9, a cały mecz 3:2.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Projekt Warszawa 3:2 (25:27, 25:18, 14:25, 25:18, 15:9).

Fotoreportaż: Michał Natyna

3 KOMENTARZE

  1. Powinny być 3 punkty w tym meczu dla Zaksy, jakby nie narobili w galoty w 1 secie, gdy mieli przewagę kilku punktów. Ale znowu głupie, szkolne błędy. 3 set to kompromitacja. Ale jak gra u nas tylko semen, kaczmar i hub a reszta statystuje to dobrze, że przynajmniej 2 punkty mają po tym meczu.

  2. Jak wygrają w Bełchatowie i z Resovią to znaczy że ZAKSA jest na dobrej drodze aby walczyć o wygranie ligi,ale to będzie z tym trenerem b.trudne.

Skomentuj