Grupa Azoty ZAK w sprawie sytuacji na Odrze: nie ma podstaw, aby łączyć ją z działalnością spółki

17

Kędzierzyńska spółka Grupy Azoty zajęła stanowisko w związku z katastrofalną sytuacją na Odrze i masowym śnięciem ryb. Zapewnia, że działalność zakładu w żaden sposób się do tego nie przyczyniła. Poniżej pełna treść komunikatu:

W związku z nieprawdziwymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, ZAK stanowczo zaprzecza, aby spółka miała jakikolwiek związek z obecnie obserwowanym zjawiskiem śniętych ryb w Odrze.

Wytwarzane na terenie Kędzierzyńskich Zakładów Azotowych ścieki przemysłowe kierowane są do wieloetapowego układu oczyszczania ścieków, a następnie odprowadzane do rzeki Odry. Spółka stale monitoruje parametry odprowadzanych ścieków w trybie ciągłym (zawiesiny ogólne, ChZT – zawartość związków organicznych, azot ogólny i fosfor ogólny) oraz okresowym (m.in. odczyn, chlorki, siarczany, metale).

Należy jednocześnie wskazać, że w dniu 13 lipca br. pracownicy ZAK-u zaobserwowali śnięte ryby w basenie portowym odnogi Kanału Kędzierzyńskiego. Zaobserwowano ławice kilkudziesięciu ryb przepchniętych przez prąd wodny i wiatr na końcówkę Kanału Kędzierzyńskiego, którego „ślepe” zakończenie znajduje się na terenie portu ZAK. Służby ochrony środowiska spółki podjęły natychmiastowe działania zabezpieczająco-kontrolne, tj.: zabezpieczono teren portu siłami Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu, przeprowadzono wizję lokalną, natychmiast pobrano próbki wód z przylegającego Kanału Kędzierzyńskiego w 2 lokalizacjach oraz wykonano badania ich parametrów. Ponadto zabezpieczono do ewentualnych dalszych czynności analitycznych próbki martwych ryb.

Pracownicy ZAK udostępnili teren i uczestniczyli w czynnościach służbowych oddelegowanych do zdarzenia przedstawicieli Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (2 wizje lokalne w dniach 13 i 14 lipca 2022 r.).

W rezultacie w wodach Kanału Kędzierzyńskiego nie stwierdzono podwyższonych zawartości substancji, które mogłyby pochodzić z działalności ZAK ze względu na lokalizację. Wyniki badań przekazane zostały do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Opolu, w dniu 15 lipca 2022 roku.

Kwestia incydentalnego wpłynięcia śniętych ryb z górnego odcinka kanału Kędzierzyńskiego, dalej Kanału Gliwickiego, względnie samej Odry – na podstawie wyników przeprowadzonych badań – nie ma związku z działalnością prowadzoną przez Kędzierzyńskie Zakłady Azotowe.

W okresie od 14 lipca do chwili obecnej nie zaobserwowano kolejnych przypadków napływu śniętych ryb w rejon zamkniętej końcówki Kanału Kędzierzyńskiego.

Nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby problematyka katastrofy ekologicznej na odcinkach Odry w województwach dolnośląskim i lubuskim była łączona z działalnością Kędzierzyńskich Zakładów Azotowych.

Ponadto w żadnym z procesów technologicznych w ZAK nie jest wykorzystywana rtęć.

17 KOMENTARZE

  1. Ale jakiś tam inspektor ochrony środowiska z Opola, teraz już wie, jaki może wyartykułować komunikat, opierając się na oświadczeniu firmy dowodzonej przez osoby z nadania jedynej słusznej.

  2. Powiem tak! Wieści i obserwacje o zwiększonym pomorze ryb w kanale i odrze docierały już w marcu tak że tłumaczenie się dopiero w połowie lipca jest nie na miejscu. Właśnie pytam gdzie byli i dlaczego nie reagowali inspektorzy ochrony środowiska dużo wcześniej tylko durnowate tłumaczenia o przydusze. Ktoś systematycznie od wiosny wpuszcza coś do kanału i taka jest prawda.

  3. To że w Kanale i Odrze jest woda bardzo zanieczyszczona wiadomo wszystkim od wielu lat. Nikt rozsądny nie kąpał się w tych wodach ani nie łapał i nie jadł ryb z tych wód.
    Co jakiś czas przy powodzi Odra wylewała i się samooczyszczała.
    Teraz od wielu lat nie było powodzi więc przy niskich stanach wód i wysokich temperaturach nastąpiło wysokie stężenie zanieczyszczeń i rybki padły.
    Można sobie wyobrazić analogiczną sytuację ludzi żyjących na naszym terenie. Normy stężeń zanieczyszczeń są określane dla każdego związku z osobna. Nikt nie analizuje zagrożenia łącznego tych kilkudziesięciu substancji, które codziennie wdychamy. Nie ma norm zintegrowanych. Co będzie jak któregoś dnia wszystkie substancje będą w maksymalnym dopuszczalnym dla każdej z nich stężeniu? Padniemy jak te rybki.
    Wg mnie normą powinna być zasada zerowej emisji i pełnej hermetyczności przy produkcji przemysłowej.
    Niektóre stany w USA mają przepisy zabraniające odprowadzania ścieków (nawet oczyszczonych) do rzek. Miasto czy zakład przemysłowy musi swoje ścieki i odpady zutylizować na własny koszt na swoim terenie.
    Rzeka Potomak płynąca przez Waszyngton jest krystalicznie czysta tak jak nasze potoki w Tatrach.

    • Zresztą co to daleko szukać – sama wystarczę za przykład: kąpałam się w Odrze i jadłam rybki i sami zobaczcie, jakie mam dziury w mózgu. Nic mi już nie pomaga. Nic! Wszyscy specjaliści bezradnie rozkładają ręce. Nawet kowal i młynarz.

    • Jedna z teorii pomoru ryb w Odrze podaje kumulację wszystkich niekorzystnych czynników jednocześnie.
      1. niski stan wody
      2. temperatura
      3. prace przy pogłębianiu – naruszenie osadów i ich „bogactwa”
      4. nielegalne dolewanie do Odry ścieków i zasolonej wody
      5. dolewanie odpadów poprodukcyjnych
      6. wylewanie odpadów zakupionych dzięki braku działań Partii

    • Ty musisz być z rodziny radia maryja. W czasie powodzi „Odra się samooczyszcza”(???????). Oczyszczają ją pewnie padnięte świnki nadymane do granic możliwości, wypłukane chlewiki i szamba. Brawo dla kretynki.

      • Tak samo od tysięcy lat wylewa Nil w Egipcie użyźniając mułem okoliczne pola.
        W przypadku Odry jest podobnie tylko na dnie gromadzi się muł z zanieczyszczeniami.
        Po wylaniu muł i zanieczyszczenia lądują na okolicznych polach a koryto rzeki jest oczyszczone.
        Oczywiście powódź robi spustoszenie w oczyszczalniach ścieków i wysypiskach ale nie zmienia to faktu, że Odra się oczyszcza.

        • W kronice bardzo lokalnej, przetłumaczonej z niemieckiego pisma gotyk, przeczytałem że Oder wylewała co rok, nikogo to nie dziwiło, wylała, osadziła 1cm osadu, rolnicy zaorali dodali naturalnych nawozow i im rosło.
          Wszelkie regulacje spowodowały że jest zupełnie inaczej, meliorację pól by jak najszybciej woda zeszła do Odry dają przy mniejszych opadach i wyższej temperaturze efekt w tym roku.
          Będzie już tylko gorzej… TVP mówi ustami swych propagandystów, że to nic takiego, normalne.

  4. Przepraszam że się wtrącam w tę ciekawą dyskusję ?
    Ale!!!!
    Jak zdychały ryby w Odrze, to OCZYWIŚCIE z powodu rtęci.
    Co zresztą pięknie wytłumaczył WSZYSTKIM znany folksdojcz zwany karaluchem ?

    I również niemal wszystkie niemieckie media trzaskały dziobami o tym przez parę dni na cały świat ☹️

    Jednak jak zaczęły zdychać ryby nawet w rzece w Berlinie , czy w innych rzekach w Niemczech , to WTEDY niemieccy naukowcy odkryli, że przyczyną śnięcia ryb są trujące algi. ?

    Na taką zmianę narracji, niemal wszystkim oczęta zrobiły się większe od pieciozłotówki ?
    Idzie bardziej ku dobremu, gdyż okazuje się, że to są mało spotykanego ZŁOTE algi. ?
    Trujące dla ryb, ale nieszkodliwe dla ludzkości oraz innych żyjątek.?

    Dobre w tym wszystkim polega na tym, że kto wie, czy z tych tajemniczych złotych alg – nie zacznie się wyciskać złota ?

    A WTEDY Putin może mam naskoczyć ze swoim złotem. ?
    I również folksdojcz zwany karaluchem może się wypchać ze swoją rtęcią. ?

    I też może nam skoczyć ?

  5. Bezwodnik ftalowy . Wykorzystywany do produkcji plastyfikatorów (podobno już nie), słabo rozpuszcza się w wodzie, ale dobrze w zasadach (czyli roztworach soli także i nie mówię tutaj o soli kuchennej). Więc może i piszą prawdę o rtęci, ale czy ich zrzuty nie są zasolone, czyli o wysokim Ph? A nieprzypadkowo właśnie w wodzie zasolonej o podwyższonym PH takie algi znajdują sprzyjające środowisko…

  6. Ciekawi mnie dlaczego mój komentarz dotyczący bezwodnika kwasy ftalowego został usunięty ??? Czyzbym jednak poruszył jakiś niewygodny temat?

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj