Ulica Gliwicka w zablokowana. 91-letni kierowca stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi

28

W piątek około godz. 18 doszło do wypadku na ulicy Gliwickiej w Bierawie (droga wojewódzka nr 408).

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca skody felicji na kędzierzyńskich rejestracjach, jadący w kierunku Ortowic, stracił panowanie nad kierownicą, po czym samochód wypadł z drogi i przewrócił się na bok.

W wyniku zdarzenia obrażenia odniosła 89-letnia pasażerka. Kobieta została zabrana do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Wyjaśnienia z 91-letnim kierowcą prowadzą policjanci, nie miał on przy sobie żadnych dokumentów.

28 KOMENTARZE

  1. Dziura na dziurze i na dziurze dziura, pełne błota i mokra droga… Trudno się dziwić, że ten starszy człowiek mógł mieć problemy z opanowaniem samochodu. Przy takiej pogodzie, w ciemnościach na takiej drodze, zdarza się to i o połowę młodszym. Ale szpital i kontakt ze służbą zdrowia – w tych covidowych czasach – to dla nich duże ryzyko zarażenia się, zwłaszcza w takim stresie.

    • Do Anki szpeniolki. W sytuacji gdy dziura na dziurze i dziurą pogania. A jeszcze pełne błota i mokra droga, jedzie się pooooooooomalutkuuuuuuuuuu. Wówczas nie ma problemu z opanowaniem samochodu.
      A i odpowiedź na pozostałą część posta, staje się zbędna.

      • Co za farmazony pleciesz mistrzu kierownicy. Wez rusz dupsko przejedz sie ta droga najlepiej w deszczu jakims mniejszym samochodem. Nastepnie napisz nam jak sie jechalo, i co istotne z jaka bezpieczna predkoscia byles w stanie sie poruszac po tej wspanialej drodze pelnej wody.
        Zapewne ten starszy Pan nie mial jakies zawrotnej predkosci i poruszal sie pomalutku i dlatego skonczlo na takich uszkodzeniach widocznych na zdjeciach.
        Patrzac na wiek kierowcy zbedne jest pisanie instrukcji, troche tych kilometrow pokonal juz w zyciu.
        Niestety znalazl sie taki mistrzu jak ty, pierdzacy w fotel przy komputerze i napisal zbednego posta.

        • mieszczuchu mądry. Nie plotę farmazonów. Mam też swoje lata na tzw. karku. Różnymi pojazdami, po różnych nawierzchniach, nawet tych dziurawych i błotnistych przejechałem cca 950kkm. Bez wypadku!
          A moje „na karku” nie jest dużo mniejsze od tego gościa, którego niektórzy chamscy internauci nazywają tutaj starym prykiem.
          Należysz do tych którzy wszelkie powstałe wypadki z winy kierowców, chcą tłumaczyć stanem nawierzchni.
          Do stanu nawierzchni, mądralo miejska, należy dostosować styl i prędkość prowadzonego pojazdu.
          Jeśli ktoś tego nie potrafi. Nie powinien prowadzić. I nie ma znaczenia w tym przypadku wiek.
          W każdym wieku można prowadzić samochód bezpiecznie, ale można też być pierdołą za kierownicą.
          A pewnie Ty takim jesteś, tłumacząc ten przypadek stanem nawierzchni.
          Gdyby za ten przypadek odpowiadał wyłącznie stan drogi, to na poboczu powinna leżeć cała sterta samochodów.
          Całe złomowisko.

          • A wiec stary pryku jak sam sie nazwales. Kolega ponizej zaatakowal mnie i ciebie. To ze jestes starym kierowca nie znaczy ze duzo przejechales. Napisac sobie moze kazdy. Akurat znam kierowce ktory tam wyladowal i wez nie pociskaj mi takich pierdolin (napewno jezdzi bezpiecznie)
            Naprawde jedz ta trasa po solidnym deszczu i nie wprowadzaj w blad innych uzytkownikow…

        • To ty pierdzisz w stołek do tego klepiesz idiotyzmy na klawiaturze. To że ma 91 lat to nie znaczy że ma przejechane masę kilometrów. Mógł jeździć tylko do kościoła lub do sklepu. Takie dziadki to zagrożenie. Brak reakcji, koordynacji itd. Więc skończ te pierdolamento. A drogo to co innego.

          • Jednak wylazło z ciebie chamsterstwo mieszczuch.
            Od pierwszego twojego wpisu wiadomo było, że jesteś w jakimś stopniu emocjonalnie związany z kierowcą tego bombowca, lądującego na poboczu bez trzymanki. I dlatego tak zawzięcie go tłumaczysz. Przyznajesz się do znajomości. Ale to coś więcej, niż tylko znajomość.
            A przekazałeś mu już twoje przemyślenia, że jest starym prykiem?
            Pospiesz się. Pociesz go.

      • Niżej już się nie da odpowiedzieć,więc z zrobię to tutaj. Ostatnia moja wypowiedź (poniżej) musiała cię trochę zaboleć, nawet to i dobrze. Mówią lepiej późno niż wcale,
        chamstwo to wychodzi z ciebie! Pora najwyższa się zmienić. Jesteś człowiekiem czy może trolem? Ja emocjonalnie jestem za każdym któremu trafi się nieszczęście, ty natomiast nie. To widać w każdej twojej wypowiedzi na tym forum. Wiesz co żałosny jesteś.

        • Ja piszę prawdę mieszczuchu x. Jeśli ktoś nie potrafi bezpiecznie prowadzić samochodu, bez znaczenia w jakim jest wieku, nie powinien tego robić. Przypisywanie winy za powstałą sytuację, warunkom drogowym, to zwykła próba uniknięcia odpowiedzialności.
          A ty tak bardzo emocjami się nie kieruj, gdy usłyszysz o każdym, jak mówisz nieszczęściu.
          Może cię to doprowadzić do rozstroju nerwowego, a nawet zgonu.
          Dopiero było by nieszczęście gdyby cię tu zabrakło.

    • „Taki stary pryk” przechodzi obowiązkowe badania psychologiczne i lekarskie… Gdyby sama jego obecność na drodze stwarzała zagrożenie, to by mu prawko zabrali! Wcale bym się nie zdziwiła, jakby się okazało, że zepchnął go z drogi jakiś bardzo śpieszący się „byczek”… Trochę szacunku dla innych, zwłaszcza w tym wieku!

      • Skończ te pierdolamento. Ciekawe co byś powiedziała jak by w twoje auto wjechał taki stary dziad. I później tłumaczył się ,że pedały się pomyliły… Albo ,że nie zdążył. Z tym badaniem to przesadziłaś . Takie robią kierowcy zawodowi do 67 roku życia. Ten pewnie już od dawna nie miał pod tym kontem robionych badań. Pewnikiem twierdzi ,że nie prowadzi pojazdu.

  2. Osobom powyżej 85 lat powinno się robić badania profilaktyczne co do mozlilości kierowania pojazdami, brak koordynacji, zagrożenie życia dla siebie i innych

Skomentuj