Firma z Poznania chce otworzyć w Kędzierzynie-Koźlu koncesjonowane kasyno gry

3

To może być prawdziwa świątynia hazardu. Rada miasta dała zielone światło firmie Forgame z Poznania, która zamierza otworzyć w Kędzierzynie-Koźlu koncesjonowane kasyno. Droga do tego jeszcze jednak daleka, a na przeszkodzie mogą stanąć jeszcze mieszkańcy, którzy czują się zlekceważeni. Nikt nie zapytał ich, czy chcą mieć takiego sąsiada.

Zgodnie z ustawą o grach hazardowych jednym z elementów procedury poprzedzającej zgodę Ministra Finansów na otwarcie kasyna gry jest uzyskanie opinii rady gminy. Ten krok inwestor ma już za sobą. Rada miasta na ostatniej sesji pozytywnie zaopiniowała lokalizację kasyna gry przy ulicy Waryńskiego w Azotach w budynku byłego Hotelu Centralny – obecnie Hotel Solidaris. Nie obyło się jednak bez wątpliwości. Zdaniem części radych otwarcie tego rodzaju przybytku może wygenerować różne niekorzystne zjawiska i problemy społeczne.

– Mam wątpliwości co do pożytku społecznego, który wynika z funkcjonowania takiego miejsca, jak kasyno. To raczej jest instytucja źle kojarząca się. Nie będzie miała ona znaczącego wpływu na gospodarkę w mieście, natomiast może nasilić różne problemy społeczne – uważa radny Grzegorz Mateja.

Radny Tomasz Scheller zwrócił natomiast uwagę, że przed skierowaniem sprawy na sesję rady miasta nie zasięgnięto opinii miejscowej rady osiedla, co czyni się na przykład przed nadaniem nowych nazw ulic.

– Można było zapytać radę osiedla, znalibyśmy wówczas nastawienie mieszkańców, a tak nie wiemy, jaką reakcję wywoła nasza decyzja. W Polsce ludzie protestują przeciwko mniej kontrowersyjnym sprawom, jak choćby budowa supermarketu – uznał Scheller. – Ze wszelkimi negatywnymi konsekwencjami otwarcia kasyna, o ile takie będą, będą musieli borykać się właśnie okoliczni mieszkańcy. Jeśli jednak nie mają oni nic przeciwko, to dlaczego rada miasta miałaby mieć? Tylko że tego nie wiemy – podkreślił.

Zaniepokojenie ze strony radnych tonowała prezydent Sabina Nowosielska, która zwróciła uwagę, ze położenie hotelu jest odseparowane od reszty osiedla i w jego bezpośrednim sąsiedztwie nie ma domów mieszkalnych.

– Z wyjaśnień firmy, która się do nas zwróciła, wynika, że raczej nie będzie to miejsce skierowane do mieszkańców tego osiedla, a do osób z zewnątrz. Poziom hotelu jest wysoki, z pewnością również taki charakter będzie miało to kasyno i nie sądzę, aby dla okolicznych mieszkańców miały wynikać z tego jakieś nieprzyjemności – uznała prezydent Nowosielska, która sama jest mieszkanką Azotów.

Podobnie zamiary poznańskiej firmy ocenia radny Rafał Olejnik.

– Odnoszę wrażenie, że kasyno, o którym rozmawiamy, będzie najbardziej wyrafinowanym miejscem do uprawiania hazardu, z jakim możemy się zetknąć w różnych miejscach. A przez to najtrudniej dostępnym. Z pewnością nie dla masowego klienta. Rozmawiamy o kasynie koncesjonowanym, działającym na mocy przepisów, które musi dbać o zachowanie wszelkich standardów. Jeżeli ktoś, kto chce działać na tych zasadach, zamierza zainwestować swoje pieniądze w Kędzierzynie-Koźlu, nie ma powodów, by mu to uniemożliwiać – stwierdził Rafał Olejnik.

Zgodnie z ustawą w miejscowościach do 250 tys. mieszkańców może być zlokalizowane jedno kasyno. W Kędzierzynie-Koźlu takiego miejsca obecnie nie ma.

Rada miasta zdecydowaną większością przyjęła uchwałę pozytywnie opiniującą lokalizację kasyna. Jednym czterech głosujących przeciw był m.in. radny Adam Oczoś, który jest jednocześnie radnym rady osiedla Azoty. Także zwracał uwagę na brak konsultacji z mieszkańcami.

Uzyskanie pozytywnej opinii rady miasta to dopiero początek proceduralnej drogi, którą musi przejść inwestor, aby uzyskać zgodę Ministra Finansów na uruchomienie kasyna. W swoim wniosku oszacował on nakłady niezbędne do uruchomienia lokalu na 3 mln zł. Firma zapewniła, że prowadzi inne koncesjonowane kasyna, a więc wielokrotnie przechodziła już weryfikację. Wstęp do lokalu będą miały wyłącznie osoby pełnoletnie. Pracę w kasynie ma znaleźć około 25 osób.

„Proponowana lokalizacja kasyna wpisuje się w charakter otoczenia. Tym samym urządzenie w tym miejscu kasyna gry w żaden sposób negatywnie nie wpłynie na komfort funkcjonowania sąsiadów przedmiotowego lokalu” – zapewnił w swoim wniosku inwestor.

To wszystko nie do końca uspokaja mieszkańców osiedla Azoty, którzy już po pozytywnym zaopiniowaniu wniosku w sprawie lokalizacji kasyna przez radę miasta na posiedzeniu rady osiedla podjęli własną uchwałę negatywnie odnoszącą się do zamiarów inwestora.

Można powiedzieć, że nic o nas bez nas. Szkoda, że nie zapytano mieszkańców o zdanie. Formalnie rada osiedla nie miała wiedzy, że taka sprawa będzie procedowana. To pierwsze zastrzeżenie. Drugie to charakter miejsca, jakim jest kasyno. Mieszkańcy mają różne obawy, choć oczywiście nie wszyscy – mówi Marcin Urbanowski, przewodniczący rady osiedla Azoty.

W praktyce uchwała rady osiedla nie ma mocy sprawczej. Niewykluczone jednak, ze zostanie przesłana do wojewody opolskiego, który przez swój nadzór czuwa nad praworządnością uchwał podejmowanych przez samorządy. Przepisy nie nakładają jednak obowiązku konsultowania uchwał opiniujących lokalizację kasyn z samorządami osiedlowymi.

3 KOMENTARZE

  1. W czym problem Hotel stoi od lat 50 i znany jest z najpiękniejszych bali karnawałowych,wesel itp. i nikomu na osiedlu nie przyszło do głowy manifestować, że dużo aut na osiedlu, że głośno, skąd ludzie mają pieniądze na bale itp. a teraz, że kasyno ma powstać profesjonalne kasyno w Hotelu Solidaris to larum. Przecież to będzie w wewnątrz hotelu nie na ulicy a pieniądze tam będą wydawać osoby, które na to stać i których to fascynuje. Typowe polskie zachowanie zaglądać drugiemu do kieszeni i podjudzać. Nikt nie każe chodzić do kasyna tak jak i do kościoła- żyjemy chyba jeszcze w demokratycznym kraju. A to, że Hotel się cały czas modernizuje, że powstają miejsca pracy to nie ważne.

  2. Na pewno jak inwestor rzuci coś na kościół i zorganizuje festyn z darmowym wyszynkiem zmieni się opinia. Mam nadzieję że jednak do tego nie dojdzie i towarzystwo podsklepowe i oczosie nie będą wyznaczały kierunków biznesu. PEEREL-owskie myślenie tych osób stoi w kontrze z rozwojem miasta w każdym przypadku. Takie wypowiedzi jak Oczosia w średnim mieście na zachodzie ośmieszyły by ich autora i w życiu nie reprezentowałby mieszkańców. A pieniądze za bycie oprócz swojej pracy w jakieś radzie nadzorczej miejskiej spółki to nie śmierdziały? No nie, bo te się należały.
    Może trzeba przekonać tych od 500+ że moga tam multiplikować te ważne dochody.
    Azotowe myślenie wioskowe.

Skomentuj