Przed urzędem policjant na motorze otoczony wianuszkiem ciekawskich przedszkolaków, na wejściu uśmiechnięte urzędniczki witające każdego odwiedzającego, wewnątrz strażacy szkolący dzieci z pierwszej pomocy, a dalej doradcy czekający na każdego, kto chciałby poprawić swoją sytuację zawodową. Tak wyglądał dzień otwarty w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kędzierzynie-Koźlu.

– Atmosfera w naszym urzędzie jest dziś rzeczywiście wyjątkowa. Zaprosiliśmy strażaków i policjanta, którzy opowiadają i pokazują dzieciom, na czym polega ich praca. W końcu niejeden malec marzy o tym, aby pójść w ich ślady. Ale oczywiście najważniejsze dziś to możliwość spotkań ze specjalistami zajmującymi się rynkiem pracy i rozwojem zawodowym – mówi Edyta Krubasik, zastępca dyrektora PUP w Kędzierzynie-Koźlu.

Na odwiedzających urząd czekali m.in. doradcy Lokalnego Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich (rozwój małych i średnich firm), Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców, Wojewódzkiego Urzędu Pracy (zatrudnienie za granicą), Okręgowego Inspektoratu Pracy w Opolu (legalność zatrudnienia), Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Urzędu Skarbowego, czy też jednostek kształcenia. Chętni mogli także skorzystać porad prawnych.

6 KOMENTARZE

  1. Jaki jest KONKRETNY wynik dzisiejszego dnia otwartego, tzn. ile osób bezrobotnych dostało skierowanie do pracy? A może w tym jest jakiś zamysł, żeby od przedszkola przyzwyczajać, że zostanie się petentem PUPy?

  2. Może nie tylko dnia otwartego, ale z całego października. I skierowania do pracy, a nie na tzw staż, który nabija kasę PUPie i daje bezpłatnego pracownika cwanym pracodawcom, takim jak np MZBK (no za wyjątkiem synalka dyrektora).

  3. Gdy się wydaje publiczne pieniądze małomiasteczkowa wyobraźnia wydaje się nie ograniczona. Malowanki, przebieranki i inne hocki klocki , a gdzie – BEZROBOTNI !!!!!! Przynajmniej dzieci miały zabawę, ale od tego to są inne instytucje.

  4. Jak w piosence: „Będzie, będzie zabawa! Będzie się działo! I znowu nocy będzie mało. Będzie głośno, będzie radośnie. ”
    Pogonić do roboty te paniusie ze zlikwidowanego pewexu, które zasiadują w pupie. Ich głównym zajęciem jest obsługa przerwy śniadaniowej, latanie po sklepach w godzinach pracy, obnoszenie się z kawą na oczach ludzi, którzy stoją w kolejce jak po mięso na kartki.

Skomentuj