Dzieci są samotne, wycofane i pobudzone. Skutki zdalnego nauczania w czasach pandemii

11

Chodzenie do szkoły dla większości dzieci oznacza dziś zupełnie co innego niż jeszcze rok temu. Uczniowie nie mają bezpośredniego kontaktu ani z sobą, ani z pedagogami. Cały proces odbywa się poprzez komunikatory internetowe. Jak się okazuje, ma to wiele negatywnych skutków w życiu emocjonalnym naszych dzieci.

Jeszcze rok temu nie przypuszczaliśmy, jak bardzo wirus COVID-19 zmieni nasz świat. Szkoła nie jest już taka jak dawniej, nauka również ma inny charakter, a sami uczniowie skutki pandemii odczuwają bardzo dotkliwie. Nie kaszlą, nie gorączkują, ich cierpienie nie jest fizyczne, to choroby duszy. Tęsknią za normalnością, szkolną ławką, nauczycielem piszącym kredą po tablicy, ale najbardziej brakuje im przyjaciół, kolegów ze szkoły, bo to z nimi spędzali najwięcej czasu. To tęsknota za szkolną rzeczywistością, taką, jaką od zawsze pamiętamy.

Edukacja w pandemii budzi sporo kontrowersji. Na rodziców spadło wiele obowiązków, z których nie zawsze dobrze się wywiązują. Jedni wspierają dzieci w nauce, inni wyręczają. Uczniowie, którzy w szkole radzili sobie bardzo dobrze, mają teraz słabsze oceny, a ci, którzy mieli słabsze, teraz zbierają same piątki. Niestety nasze dzieci i tak będą musiały zmierzyć się z poziomem swojej wiedzy, gdy pewnego dnia w końcu wrócą do szkół.

Jak się okazuje, skutki zdalnego nauczania są dotkliwsze niż sądzono. Dzieci potrzebują szczególnego wsparcia i zrozumienia. Szkoły w naszym mieście przywiązują do tego wiele uwagi, wszystko po to, aby dzieci czuły się zaopiekowanie emocjonalnie i miały świadomość, że zawsze znajdą pomoc. W najtrudniejszej sytuacji podczas edukacji internetowej byli uczniowie klas 1-3. Dlatego to właśnie ich powrót do szkoły był tak bardzo priorytetowy.

Klasy 1-3 doświadczyły najwięcej zmian. Widać, że jest w nich takie duże napięcie. To była szczególnie trudna sytuacja, zwłaszcza dla pierwszoklasistów. Oni tak naprawdę mieli tylko wrzesień i październik na poznanie się z nauczycielami, rówieśnikami. W obecnej sytuacji poznają się na nowo. Do tego wszystkiego dochodzi nieradzenie sobie z własnymi emocjami. Dużo z nimi rozmawiamy i pracujemy nad tym. W starszych klasach nie jest to tak widoczny problem, jak w młodszych – mówi Patrycja Krasińska, psycholog szkolny w Publicznej Szkole Podstawowej nr 9 w Kędzierzynie-Koźle.

Jak się okazuje, skutkiem zdalnego nauczania jest to, że część naszych pociech boryka się z samotnością. Może prowadzić to do depresji.

– Zauważalne jest poczucie samotności u dzieci. One często podczas lekcji zostają same w domu. Są takie sygnały, że ta samotność powoduje objawy depresyjne. Dzieci nie mają potrzeb, by wyjść z domu, nie chcą spotkać się z rówieśnikami, są bardzo wycofane. Rutyna, która się pojawiła, spowodowała, że niektórym ciężko jest wejść w schemat wcześniejszy, kiedy chodzili do szkoły. Ważne jest to, że były treningi dla klas sportowych, a teraz ruszyły baseny również dla innych uczniów – dodaje.

Jak radzi pedagog, rodzice powinni pilnować schematów, rutyny, aby dziecko wstawało rano, myło się, jadło śniadanie i czuło się tak, jakby szykowało się do szkoły.

– Rodzice zgłaszają nam to, że dzieci są zmęczone, że nie potrafią się skupić. Takie samopoczucie rzutuje na ocenach. Ważne jest, aby dziecko w przerwie między lekcjami, nawet jeśli to zaledwie 10 minut, odeszło od komputera, przeszło się po mieszkaniu, wykonało kilka ćwiczeń, lub coś przekąsiło. Pamiętajmy o tym, że aktywność fizyczna jest szczególnie ważna przy dzieciach nadpobudliwych – zaznacza Patrycja Krasińska.

W każdej szkole w naszym mieście można liczyć na wsparcie psychologiczne. Gdy tylko zauważamy, że nasze dziecko się wycofuje, staje się nadpobudliwe lub za spokojne, warto skonsultować się z pedagogami szkolnymi.

– Wysłuchujemy, szukamy wspólnego rozwiązania, spotykamy się z rodzicami, uczniami i robimy wszystko, co tylko możliwe, aby pomóc dziecku poradzić sobie z problemem. Konsultacje są prowadzone przez aplikację, ale i na terenie szkoły – przypomina Patrycja Krasińska.

11 KOMENTARZE

  1. Ile w tym prawdy jest ?….. Chodzili do szkoły źle nie chodzą do szkoły też źle. Może redakcja KK24 niech napisze o czym innym. Np dlaczego różnicuje się grupy zawodowe kierowane do szybszego szczepienia ?
    I tak dlaczego i czym są lepsi nauczyciele od listonoszów, kurierów czy sprzedawców ? Przecież są równie a nawet bardziej narażeni na zakażenie. Dlaczego w ogóle brak organizacji w sferze szczepień ? Przecież rządzący mieli tyle czasu by ten temat ogarnąć. Jeszcze jednych nie skończyli to drugich zaczynają do tego brak szczepionek. Jednym słowem bałagan.

  2. Puśćcie dzieci do szkoły a nie pieprzycie farmazony co maja robić i jak się fatalnie czuja — i my ( rodzice) i dzieci to wiedza i czuja ‼️‼️‼️‼️

  3. Swięta prawda.Relacje budowane przez internet są zupełnie inne niż na żywo.Bardzo plytkie.
    A dzieci naprawdę mają depresję,nie do pomyślenia 20-30 lat temu.Przykro.

  4. Przecież się spotykają między sobą częściej niż chodzili do szkoły, poza tym jak ma nie być covida skoro ludzie starsi są nie odpowiedzialni. W środę popielcowa kościół na pogorzelcu był NABITY WIERNYMI, gdzie ta odpowiedzialność ludzi i księdza.Dziwią się ze turyści na gazie w Zakopanem nie przestrzegali między sobą odstepow

  5. Wyszedłem z kościoła BO WIĘKSZYM GRZECHEM JEST NARAŻENIE SIEBIE I INNYCH, NIŻ NIE BYCIE W KOŚCIELE, ale nie wszyscy tak myślą

Skomentuj