Duże sklepy obchodzą zakaz handlu w niedzielę. W Kędzierzynie-Koźlu też są otwarte dyskonty

20
Jedną z trzech otwartych w niedzielę Biedronek jest dyskont przy ulicy Piastowskiej w Koźlu.

Największe sieci handlowe idą śladami mniejszych sklepów i coraz częściej oferują swoim klientom usługi pocztowe, co otwiera im drogę do działalności w niedzielę. W Kędzierzynie-Koźlu w ostatnim czasie na taki ruch zdecydowały się trzy Biedronki. Niewykluczone, że w ślad za nimi pójdą kolejne dyskonty.

Większość z nas zdążyła przywyknąć do wprowadzonego trzy lata temu zakazu handlu w niedzielę. Uchwalone przez parlament prawo w największym stopniu uderzyło w duże sieci handlowe. Mniejsze sklepy mogą prowadzić w niedzielę sprzedaż, o ile za kasą stoi właściciel bądź członek jego bliskiej rodziny. Drugim rozwiązaniem otwierającym furtkę do handlu w niedzielę jest prowadzenie działalności pocztowej, z czego już od dłuższego czasu z powodzeniem korzystają np. Żabki.

W ich ślady coraz częściej idą jednak duże sieci handlowe, które poprzez oferowanie możliwości odebrania przesyłki pocztowej otwierają się w niedzielę. Od niedawna taka sytuacja ma również miejsce w Kędzierzynie-Koźlu. Pionierami na lokalnym rynku są trzy dyskonty Biedronki. Chodzi o sklepy przy ulicy Kozielskiej na Pogorzelcu, Piastowskiej w Koźlu i alei Jana Pawła II na osiedlu Piastów. Wszystkie wymienione dyskonty oferują usługi pocztowe i w każdą niedzielę są czynne od 9 do 20.

Niewykluczone, że taka sytuacja wywoła reakcję innych dużych sklepów w mieście. Od 5 września w niedzielę otwarta była część sklepów sieci Lidl, a właściciel zapowiedział, że w krótkim czasie zamierza wprowadzić usługi pocztowe w niemal wszystkich swoich sklepach na terenie Polski.

Jest też druga strona medalu. Śmiałe kroki ze strony dużych sieci handlowych doczekały się reakcji rządzących. W parlamencie przyspieszyły prace nad nowelizacją ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Rządzący chcą doprecyzowania przepisów, aby ukrócić proceder sklepów pod pozorem prowadzenia usług pocztowych. Zmiana ma polegać na umożliwieniu pracy w niedzielę tym firmom, dla których usługi pocztowe i dostarczanie paczek są dominującym źródłem zarobków.

20 KOMENTARZE

  1. A wystarczyło w Kodeksie pracy wprowadzić zapis o np. 3 kolejnych lub 4 niedzielach wolnych – przecież rzekomo chodziło o ochronę pracownika.
    Pisowskie amatory…

  2. Cwaniactwo do potęgi.
    Traktują pracowników jak niewolników.Zamiast niedzieli z rodziną to do tyry.
    Zeby splajtowali,szczerze im tego życzę,kombinatorom.

  3. A Morawiecki nie podlega pod to prawo ze swoją kliką i co? Czemu o nim nic nie ma? Nawet nie podlega Polskiej jurysdykcji, więc kim on jest?

  4. szkoda że poczta pisowska sama w sobie odziałów nie otworzy w weekendy bo po co, lepiej wysługiwać sie marketami w zamian za otwarte sklepy a szlachta państwowa bedzie sie bawić w wekend z rodzina a biedni sprzedawcy muszą dodatkowo za nich robote odwalać… Żenada

  5. Należy znacjonalizować te obce sklepy.

    Paradoks PiS to zamknięta w kościelną niedzielę Poczta Polska, a otwarta Biedronka bo … prowadzi usługi pocztowe. Paradoks to mało powiedziane, Terlecki to wiadomo co wącha, a cała ta reszta ??

  6. Ja i tak kupuję w każdą niedzielę. Wystarczy, że wsiądę do samolotu w niedzielę, są tanie loty i wtedy mogę zrobić sobie zakupy na pokładzie. Nie muszę liczyć na jakieś poczty czy inne wykręty.

  7. W Niemczech (a także w krajach niemieckojęzycznych, tj. Austrii i Szwajcarii) obowiązuje tzw Sonntagsruhe (Niedzielny odpoczynek). W niedziele supermarkety nie działają.
    Ciekawe dlaczego najbogatsze kraje w Europie fundują swoim obywatelom takie restrykcje?

    • Alina jasno sobie odpowiedziałaś – bo polska do najbogatszych nie należy :). Nie byłoby klientów – nie byłoby otwartych sklepów. Albo wolny rynek albo centralne sterowanie. Praca w niedzielę = 300% stawki i chętni się znajdą – a nie zmiany grafików czy wolne do odebrania.

Skomentuj