Druga ofiara mrozów w Kędzierzynie-Koźlu? W pustostanie znaleziono zwłoki mężczyzny

10

W czwartek przed godziną 8 policjanci zostali powiadomieni, że w jednym z pustostanów przy ulicy Wróblewskiego ujawniono zwłoki mężczyzny. Najprawdopodobniej śmierć nastąpiła z wychłodzenia.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora.

– Mogę potwierdzić, że w czwartek rano ujawniono zwłoki 76-letniego mężczyzny. Ciało zostało zabezpieczone, w tej chwili prowadzimy czynności weryfikujące, które pozwolą nam podjąć decyzję co do ewentualnego wykonania sekcji zwłok -opowiada prokurator rejonowy Eugeniusz Węgrzyk.

Zwłoki zostały znalezione w pustostanie przy ulicy Wróblewskiego w Sławięcicach. Wstępne oględziny nie wskazują na to, aby do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie. – Niewykluczone, że zgon nastąpił z powodu wyziębienia – mówi Eugeniusz Węgrzyk.

Jeśli ta wersja potwierdzi się, będzie to druga ofiara mrozów w Kędzierzynie-Koźlu. Pierwszą był bezdomny mężczyzna, którego ciało znaleziono 29 listopada w leśnym zagajniku w rejonie ulicy Jasnej.

10 KOMENTARZE

  1. Hustler80 pewnie ze! Kociaki sa pozostawione na laske ludzi, czlowiek ma mozliwosc poprosic o pomoc, sa od tego odpowiednie instytucje. Byc moze ta druga ofiara mrozow byla na tyle pewna siebie, ze sie ulokowala gdzie ulokowala? Watpie by ofiare tam ktos „podrzucil” sama tam polazla. Gdyby myslala dobrze, to wie, ze bedzie mroz i moze zamarznac. Zreszta trzezwego zimno obudzi, nietrzezwego nie… Sa noclegownie w K-K dla takich ludzi, ale tam trzeba trzezwym byc.

  2. Te noclegownie to jest „pomocna dlon” ze str. miasta. Nie chcial pomocy? Nie szanowal swojego zycia?
    To olal go pies. I tyle. Moze jeszcze ich zapraszac do karocy i zawozic? Wiedza gdzie sie dla nich pomoc znajduje. Pomoc by tam dostali.
    Koty wrecz przeciwnie, ida tam gdzie „sie uda zjesc”. Jakos w noclegowniach nikt nie goni z kijem, jak np kotki.
    Tylko takie noclegownie swoje warunki maja. Jak widac nie kazdy im sprosta, „jakos to bedzie”.
    Tyle w tym temacie.

    • Oj,jola,jola.Życzę Ci,mimo wszystko,by życie nie odwróciło się do Ciebie dupą i byś nie była w takiej sytuacji jak ci bezdomni.Pewnie wówczas Twoje kocie chucie nabrały by innego znaczenia.

  3. Za zyczenia dziekuje i nawzajem. W takiej sytuacji jak bezdomni moze znalezc sie kazdy. Roznie w zyciu bywa. Ale wiedzialabym gdzie po pomoc sie zglosic i badz pewien, ze koty karmilabym i przygarniala nadal -pomimo swojej niedoli.
    Sa „przytuliska” dla bezdomnych, dlaczego nie skorzystal ? Chorych bezdomnych np Alzheimer mozna „wylawiac” z pustostanow. Jesli chory – to gdzie rodzinka? Nie alarmowala, ze sie czlonek rodziny „zgubil”?
    Jesli by alarmowala, juz by portal o tym pisal. Wiem, ze w zimie sluzby kontroluja „takie miejsca”.
    A kota czy psa (poza groznymi rasami) przytulilabym tak czy siak. Bo to bezbronne zyjatka, zdane na los ludzi. Pomagalam swego czasu bezdomnym tez, opowiadali jak im sie zyje…. chociaz wiadomo, ze kazdy bedzie narzekal, nie jestem glucha na ich prosby, kasy nie dalam, ale przy kasie stalam jak sie obkupil w jedzenie. Jasno bylo powiedziane, ze nie alkohol. No ale na propozycje pracy… oj nieeeeeee…. Najbardziej mnie wkurzyl doktorzyna ktory odmowil pomocy bezdomnemu w K-K, kolo dworca PKP – youtub.. Glosno o tym bylo. Temat rzeka, a nie o tym tu..

    • Mimo Twojej szerokiej,acz zawiłej odpowiedzi,życzę tego samego co wyżej.
      I jeszcze jedno.Stonuj swoje wypowiedzi a`la kuń z klapkami na oczach.

  4. Acha;) stonuj… czyli nie pisz ohohoooo. Kolego maj pisze co mysle i tak samo mowie w oczy.
    Mimo repertymendy pozdrawiam i milego wieczoru zycze. Nie zywie urazy do kogos kto mnie obsztorcuje -czasem mi sie nalezy, aczkolwiek podtrzymuje to co napisalam poprzednio. Szeroka i zawila odpowiedz jak mi napisales, jest adekwatna do postu Hustler80 – skoro nawiazal do kotkow.;)
    A klapki na oczach i rozowe okulary mialam dawno temu, za duzo w zyciu widzialam, doswiadczylam i slyszalam,a zycie to twarda szkola i nie bajka. Klapki z oczu spadly dawno, stapam twardo po ziemi.

    Jola.

    • A powiedz nam, jolu, jeśli wiesz, co to takiego repertymenda.
      Będziemy wówczas wiedzieli znacznie więcej od tego co już wiemy.Czyli to że twardo stąpasz.

  5. Dodam by bylo jasne – zwierzatka mi blizsze jak dorosli ludzie (obcy). One sa jak dzieci, zdane na pomoc czlowieka, za krzywde dziecku czy kotu/psu, zabilabym! Tak samo jak ostatnio wyrzutek ludzki potraktowal konia w Krakowie, swoje narzedzie pracy o ktore mial dbac (przedwczoraj o tym bylo). Ofiara mrozu miala sprawne rece, nogi skoro tam polazla? Miala!
    I swiadomosc, ze pomoc otrzyma jesli pojdzie gdzie trzeba -ale co tammmmm… zamarzl na wlasne zyczenie.
    To nie byl mord i podrzucenie ciala -poki co wiadomo. Wiec czego??? empatii oczekujesz? pfffffff… nabrala powietrza i wypuscila noskiem -dla niektorych info;)

Skomentuj