Do szpitala zgłosił się mężczyzna z palcem zaklinowanym w obrączce. Na pomoc wezwano strażaków

5

Do nietypowej interwencji kozielskich strażaków doszło w poniedziałek przed godziną 14 na oddziale ratunkowym kozielskiego szpitala.

Takie interwencje zdarzają się bardzo rzadko, ale strażacy z Kędzierzyna-Koźla po raz kolejny udowodnili, że nawet w najbardziej nietypowych sytuacjach są gotowi nieść pomoc. Ze zgłoszenia wynikało, że na izbie przyjęć znajduje się mężczyzna, na palcu którego utkwiła obrączka. Pacjent nie był w stanie jej zdjąć, dlatego zgłosił się do szpitala.

Lekarze postanowili poprosić o pomoc strażaków, którzy przy użyciu specjalnych narzędzi zdjęli obrączkę. Dalszej pomocy udzielili lekarze w szpitalu.

5 KOMENTARZE

  1. Lód, wazelina to najszybsza medycyna
    BTW:
    gość zbyt szybko wszedł w sformalizowane związki, został zaobrączkowany jak jaki gołąb i skończył przy nożycach hydraulicznych. Zatrzymanie płynów ustrojowych u zagonionego faceta to częsta przypadłość. Już mój dziadek, żołnierz najlepszej armii jaką był Wehrmacht prawił mi, żebym uważał z polskimi kobietami. Pierwsze do ożenku i zrzuceniu chomąta na faceta.

  2. Nie lepiej skorzystać z pomocy jakiegoś złotnika (nie jubilera), który posiada sprzęt do precyzyjnego przecięcia takiej obrączki. Dobrze, że szpital nie korzystał z pomocy saperów.

Skomentuj