Do Opola dojedziemy pociągiem w 25 minut. Byliśmy na placu budowy linii kolejowej E30. ZDJĘCIA

16

Podróż koleją między Kędzierzynem-Koźlem a Opolem będzie dostępniejsza i skróci się z 50 do około 25 minut. Będzie to możliwe dzięki budowie nowych peronów, modernizacji torów, sieci trakcyjnej oraz mostów.

W piątek na dworcu kolejowym w Kędzierzynie-Koźlu odbył się briefing prasowy i wizyta techniczna realizacji projektu „Prace na linii kolejowej E30 na odcinku Kędzierzyn-Koźle – Opole Zachodnie”. Przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych oraz wykonawcy projektu przedstawili obecne prace nad modernizacją linii kolejowej. W ramach wydarzenia odbył się przejazd drezyną na trasie Kędzierzyn-Koźle – Raszowa, podczas którego pokazano stan linii kolejowej oraz prace nad Kanałem Gliwickim i mostem nad Kłodnicą.

Jeszcze w tym roku pociągi pojadą po pierwszych wyremontowanych przeprawach nad Kanałem Gliwickim i Kłodnicą. Inwestycja realizowana za 412 mln zł jest współfinansowana z instrumentu CEF „Łącząc Europę”.

– Efektem realizacji całej inwestycji będzie poprawa dostępności do kolei, poprzez przebudowanie peronów na 10 stacjach. W ramach projektu przebudowane zostało również 67 obiektów inżynierskich. Efektem będzie zwiększenie prędkości na linii dla pociągów osobowych do 160 km/h oraz dla pociągów towarowych 120 km/h – relacjonuje Maria Wojciechowska, dyrektor projektu.

Inwestycja znacznie skróci czas podróży koleją między Kędzierzynem-Koźlem a stolicą regionu. Dla wszystkich pasażerów zwiększy się komfort dostępu do pociągów. Przewoźnicy towarowi szybciej i sprawniej przewiozą ładunki. Wzrośnie atrakcyjność ekologicznego transportu kolejowego.

W Kędzierzynie-Koźlu korzystnie zmienił się peron nr 3. Widać już zmontowane konstrukcje kolejnych peronów nr 1 i 2. Na stacjach w Zdzieszowicach i Opolu Groszowicach oraz na przystanku Opole Grotowice dostęp do pociągów ułatwią windy. W Gogolinie zaawansowana jest budowa 40-metrowego przejścia pod torami, które zapewni bezpieczne dojście do pociągów i dogodną komunikację w mieście. Na gogolińskiej stacji na nowych peronach do dyspozycji podróżnych będą trzy windy.

Na dziesięciu stacjach i przystankach między Kędzierzynem-Koźlem a Opolem perony są dostosowywane do potrzeb podróżnych o ograniczonych możliwościach poruszania się. Zamontowane będą wiaty, ławki oraz oznakowanie i gabloty informacyjne. Obiekty sukcesywnie są wyposażone w nowe oświetlenie.

Dwutorowa linia kolejowa nad Kanałem Gliwickim i rzeką Kłodnicą przebiega po dwóch równoległych mostach. Przeprawy na jednym torze, nad Kanałem Gliwickim (o długości 80 m) oraz nad Kłodnicą (o długości 67 m) przeszły już zasadnicze prace. Odnowione lub odbudowane są elementy podpór. Na nich położono konstrukcje przęseł i roboty toczą się nad wodą. Na odpowiednio przygotowanych mostach ułożone będą nowe tory. Kolejowe przeprawy zapewnią sprawny przejazd pociągów pasażerskich i cięższych niż obecnie składów towarowych. Na modernizowanej trasie Kędzierzyn-Koźle – Opole roboty obejmują 60 obiektów inżynieryjnych, tzn. mostów, wiaduktów, przepustów.

We wrześniu przebudowa obejmie kolejne tory na odcinkach Gogolin – Górażdże oraz Przywory Opolskie – Opole Groszowice. Pracować będzie specjalna maszyna PUN do potokowej wymiany toru. Takie prowadzenie robot, stosowane już na opolskim projekcie zapewnia dobre tempo prac. Wszystkie roboty ujmowane są w rozkładzie jazdy i nie wpływają na kursowanie pociągów.

16 KOMENTARZE

  1. Dla kogo był ten briefing prasowy, jak dla pana N. KK24 to po co te mikrofony. Szkoda że nie zainteresowano się potrzebami podróżnych o ograniczonych możliwościach poruszania się z Kędzierzyna-Koźla. Nic nie warte platformy, notorycznie zepsute należało zastąpić windami, ale niestety były one potrzebne w sąsiednich metropoliach. Cała Polska na remontowanych dworcach buduje windy w trudniejszych konfiguracjach, w Kędzierzynie nawet zasypano tunel do wind pocztowych. Miasto zamieszkałe przez ludzi w podeszłym wieku nie potrzebuje wind. Na zamówienie władz dworca pracownicy przebudowy stacji wnoszą ludzi na rękach. A co będzie jak prace się zakończą??? BRAWO PKP Polskie Linie Kolejowe i Dyrekcja Projektu.

  2. Kogo obchodzi 25 minut do Opola? Mnie i wielu mieszkańców KK bardziej obchodzi 20, a może 15 min. do Gliwic. Walczmy o przyłączenie KK do woj. śląskiego. Będą Koleje Śląskie i szansa na rozwój. Z opolskim co najwyżej możemy pojechać raz do roku na festiwal pieśni nijakiej. A przecież jest inny świat, Rawa Blues, Mariacka z wieloma klubami i wiele innych imprez.

    • Najszybszy IC jedzie 26 minut wiec czego chcesz więcej? Regio wiadomo że będzie wolniejszy bo ma więcej przystanków. Do Opola Regio też pewnie będzie jechał ok 40 a nie 25 minut. Tory do Gliwic są już zmodernizowane więc ktokolwiek by po nich nie jeździł to szybciej nie pojedzie.

    • Odwal się frajerze od woj. opolskiego, ludzie kiedyś walczyli po to, żeby Śląsk opolski został, a teraz znalazł się jakiś głupek i chce to zmienić. A może chcesz przyłączyć się do pani Merkel, której bardzo by się to spodobało. Skoro brzydzisz się dojazdem do Opola, to przemyśl jak dojechać do Gliwic przez Branice.

  3. 25 minut to może pojedzie IC bez żadnego postoju. Ileż to już remontów w Polsce zrobiono a później okazało się że za setki milionów czas podróży skrócił się o kilka minut. Tak więc nie ma co się napalać zobaczymy jak będzie wyglądał pierwszy rozkład po zakończeniu remontu.

  4. Znowu zapomnieli o 500 m bocznicy do portu!? Wszyscy wladni nabrali wody w usta, a my chcemy pracy, chleba i rozwoju KK, moze faktycznie powinno sie podzielic opolskie , czesc do slaskiego czesc do dolnoslaskiego!?

  5. W 1936 roku, pociąg SPALINOWY – Latający Ślązak pokonywał trasę Bytom – Berlin przez NASZ ukochany Kędzierzyn (nazwa współczesna).
    Czas przejazdu między Kędzierzynem a Opolem wynosił 20 minut, DWADZIEŚCIA (ok bez zatrzymywania), pociągiem spalinowym ale z napędem elektrycznym , taka ówczesna hybryda. Powiedzcie mi, czy bez mała 90 lat po tym wydarzeniu jest już lepiej czy dopiero tak samo? Teraz jest linia elektryczna, elektronika, automatyka, komputery, spółka PKP, światełka różne migające, to wszystko na czym się zupełnie nie znam. Brawo osiągamy poziom przedwojnia… ale czy osiągniemy ??

    • To prawda.
      Przed wojną trasa Kędzierzyn-Koźle – Opole to 20 minut jazdy (Fliegender Schlesier vel. Latający Ślązak)

      Teraz (90 lat później), usilnie pracujemy, aby trasa Kędzierzyn-Koźle – Opole zajmowała 25 minut.

      To zapewne nastąpi po hucznym otwarciu, z przecięciem wstęgi, premiami, itd.

      Gdzie my żyjemy? W Ugandzie?…

Skomentuj