Darmowy ekspres, odkurzacz, czy garnek? Bądźmy ostrożni, oszuści lubią świąteczny zamęt

5

Odkurzacz, ekspres do kawy, sokowirówka. Wszystko oczywiście całkowicie „za darmo”. Brzmi kusząco? Niestety tylko pozornie. W rzeczywistości trzeba przygotować się na niemałe wydatki. Przedświąteczny czas to pole do popisu dla wielu oszustów, więc warto mieć się na baczności. 

Nagle dostajemy telefoniczne zaproszenie na wyjątkowy pokaz produktów, które są według sprzedawcy, jedyne w swoim rodzaju, bardzo dobre jakościowo, ale przede wszystkim są kwintesencją zdrowia. Jakby zalet było nie wystarczająco, jeśli przyjedziemy na pokaz i zaszczycimy firmę swoją obecnością, dostaniemy kosztowny prezent. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak bardzo kosztowny…

Przychodzimy o wyznaczonej godzinie w wyznaczonym miejscu skuszeni atrakcyjnym odkurzaczem, ekspresem do kawy, sokowirówką, słuchawkami, poduszkami masującymi i mnóstwem innych rzeczy, które po prostu fajnie dostać za darmo.

Już na wejściu sympatyczni ludzie częstują nas pysznościami, rozsiadamy się wygodnie, a przed nami tajemniczy pakunek skrupulatnie ukryty, by w odpowiedniej chwili zostać odsłoniętym. Nic w tym dziwnego, tajemnica rodzi zainteresowanie. Tak więc w chwili zaspokojenia naszej ciekawości, poznajemy ów cudowny produkt, który jak się okazje, jest nam niezwykle potrzebny. Czasami podpisujemy umowy kupna, a czasami tylko kwitujemy odbiór prezentu, podając swoje dane osobowe. Jak się okazuje, nawet gdy wydaje nam się, że nic nie kupiliśmy, po czasie może do nas przyjść całkiem spory rachunek do zapłacenia.

Tak mniej więcej wygląda przykładowy scenariusz pokazów różnych produktów, na zakup których świadomie lub nie, decyduje się wiele osób. Mieszkanka Kędzierzyna-Koźla skontaktowała się z naszą redakcją i zaniepokojona opowiedziała o swoich obawach dotyczących zaproszenia na właśnie takiego typu pokaz.

– Nie biorąc udziału w żadnym konkursie, nagle dowiaduje się, że wygrałam bardzo drogi ekspres do kawy. Moje zdziwienie było ogromne. Pani zaprosiła mnie na pokaz w hotelu, wystarczy, że przyjdę, a dostanę ekspres. Mam tylko zabrać dowód osobisty. Jestem nieufna, więc nawet nie zamierzam tam pójść. Jednak co z osobami starszymi, które łatwo omotać? Przecież takie osoby raz dwa dadzą się nabrać – mówi mieszkanka naszego miasta.

Niestety nie brakuje oszukanych osób właśnie w ten sposób. Nawet jeśli czyn nie nosi znamiona przestępstwa, jest po porostu manipulacją sprzedawców, w efekcie której senior kupuje przedmiot, na który go nie stać. Policja apeluje o czujność i podejście z dystansem do cudownych darmowych prezentów.

By uniknąć nieprzyjemnych sytuacji nie dajmy się skusić darmowymi podarunkami. Zawsze dokładnie czytajmy wszystkie dokumenty, które podpisujemy, bez względu na to czy jest to umowa, czy karta pokwitowania otrzymanego prezentu. Nie udostępniajmy także nikomu swojego dowodu osobistego, oraz nie podawajmy swoich danych osobowych – mówi Magdalena Nakoneczna z kędzierzyńsko-kozielskiej policji. 

5 KOMENTARZE

  1. Niech wielebny mocherom to do głowy wbije w niedzielę. Ekonomia to dla nich przelewy do Tadka i w zamian grzechów odpuszczenie. Jak dają coś za darmochę to lecą jak muchy do kupy.

  2. Nikt się nie zastanowił dlaczego do niego dzwonią? Sprawa jest oczywista ludzie pobrali tel na abonament, jednocześnie podpisując zgodę na zgode marketingowa i właśnie dlatego, że mieliście nadzieję, że dostaniecie rabaty i tel po 1pln do was dzwonią. Trzeba było nr wziąć na kartę a telefon na raty i wtedy już nikt do was nie zadzwoni.

Skomentuj