Czy parkowanie na kozielskim rynku powinno być dozwolone? Przedsiębiorcy napisali petycję

24

Do komisji skarg, wniosków i petycji rady miasta trafił wniosek 34 przedsiębiorców, którzy domagają się możliwości wjazdu i parkowania na kozielskim rynku. Temat poruszono na ostatniej sesji rady miasta, większość radnych uznała, że nie jest to dobry pomysł. 

Komisja skarg, wniosków i petycji rady miasta rozpatrywała wniosek przedsiębiorców, którzy apelowali do radnych o ponowne udostępnienie kozielskiego rynku dla ruchu samochodowego. Temat trafił na obrady sesji rady miasta.

– Wprowadzony kilka miesięcy temu zakaz wjazdu na rynek i ograniczenie miejsc parkingowych w jego obrębie powodują odpływ klientów z naszych sklepów, znaczące spadki obrotów i przyczyniają się do konieczności zamknięcia placówek. Co więcej, klienci, którzy przyjeżdżają na zakupy, parkują w nieprawidłowych miejscach i są karani mandatami, co – choć jest zasadne – powoduje dysfunkcję logistyczną i zniechęca do korzystania z usług w tym rejonie miasta – czytamy we wniosku przedsiębiorców.

W większości radni jednak nie wyrazili zrozumienia dla argumentów przedstawionych przez przedsiębiorców. Uważają, że nie należy nic zmieniać w funkcjonowaniu ruchu na świeżo wyremontowanym rynku.

Po pierwsze, część przedsiębiorców czekała na zamknięcie rynku, bo dzięki temu będą mogli urządzić ogródki. Poza tym musimy uwzględnić interesy mieszkańców starówki. Tak jak całe miasto, również oddychają nienajlepszej jakości powietrzem. Do tego mieliby mieć jeszcze ruch samochodowy? – pytał radny Michał Nowak. – Proszę pamiętać, że częściowo ruch został tam zamknięty w latach osiemdziesiątych, a całkowicie w latach dziewięćdziesiątych. Powrót do tego po 27 latach, wbrew ogólnoświatowej tendencji, nie jest wskazany. Na umierającej ulicy Głowackiego jako receptę na problemy przedsiębiorców rozważa się zamknięcie ulicy i stworzenie deptaka, a na rynku chcemy na ten sam problem zrobić coś zupełnie odwrotnego. Wydaje mi się, że przejście stu metrów dla klientów nie będzie problemem. Dostosowanie tej nowej nawierzchni do ruchu wiązałoby się z wymalowaniem pasów, kopert, ustawieniem znaków, parkometrów oraz powodowałoby wzmożone niszczenie stylowej kostki – argumentuje Michał Nowak.

Radny Dominik Szustakiewicz jako jedyny wyraził zrozumienie dla sytuacji przedsiębiorców i zapytał, czy były prowadzone konsultacje społeczne przed wykonaniem remontu rynku. Wiceprezydent Artur Maruszczak potwierdził taki fakt, zaznaczając jednocześnie, że opinie wśród mieszkańców były podzielone i trudno było przyjąć w tej sytuacji jednoznaczne stanowisko. Dodał, że miasto planuje rozbudowę miejsc parkingowych w okolicy rynku.

Pojechałem w godzinach szczytu na rynek, aby sprawdzić, jak wygląda sytuacja, Zaparkowałem przy ulicy Targowej, 30 metrów od rynku, kolejnym razem również znalazłem miejsce parkingowe. Biorąc pod uwagę plany w kierunku rozbudowy parkingów, to jest kolejny argument, by nie nie przyjmować wniosku. Poza tym fakt, że płyta rynku została wykonana z takich materiałów, że samochody mogą ją zniszczyć, również jest bardzo istotny. Pewnie cześć przedsiębiorców nie mieszka na rynku, a skoro opinie na ten temat wśród mieszkańców były podzielone, to również nie wpływa na zmianę naszej decyzji. Tak więc stoję na stanowisku, że skoro płyta rynku nie została zaprojektowana dla pojazdów, to nie powinniśmy pozwalać na ruch samochodowy – podsumowuje Ireneusz Wiśniewski, przewodniczący rady miasta.

24 KOMENTARZE

  1. Wyłączenie ruchu na rynku nie jest aż takim problemem, jak ograniczanie miejsc parkingowych w uliczkach dojazdowych. Jest ich coraz mniej, a samochodów przybywa. Planowane wyłączenie z ruchu pojazdów ulicy Złotniczej oraz Pamięci Sybiraków i przekształcenie ich w deptaki ma jedynie szanse powodzenia, jeśli w tych okolicach pojawi się więcej miejsc parkingowych. We Wrocławiu czy innej metropolii pewnie powstałby parking podziemny pod rynkiem, ale w naszym mieście raczej nie jest to możliwe.

  2. No jak Wiśniewski znalazł miejsce 2 razy, to spoko, rynku nie trzeba otwierać. W innych kwestiach też wystarczy zapytać Wiśniewskiego i jak mu pasi, to OK zmieniać nie trzeba.

  3. No bardzo ciekawy temat. Ale czemu redakcja nie porusza dwóch innych jeszcze tematów ?
    Zmiana w kursowaniu autobusów MZK. Są jakieś małe karteczki wywieszone na przystankach lecz nikt na nie nie zwraca uwagi. Samo MZK na swej stronie ten komunikat tak niefortunnie zainstalowało :https://mzkkk.pl/zmiany-w-kursowaniu-4/
    Portal KK24 też śpi chociaż był o tym poinformowany.
    Druga kwestia to ślisko na chodnikach – zero działań służb.

  4. parkowanie na rynku chyba na głowę upadli. Ten naród potrafi jeszcze przejść kilka krokow pieszo choć od 30 lat kupuje pełno zagranicznego szrotu samochodowego

  5. Idiotyzm w naszym miescie nie zna granic, dlatego od wielu lat K-K wymiera. Z tego grajdolka wyjechalem w 88r.gdzies za miedze i widze to z perspektywy czasu.

  6. Kochana władza miasta możliwości znowu pokazała jak wspomaga przedsiębiorców. Idea rynku od zarania dziejów to handel i jeszcze raz handel. Rynek ma umrzeć, aha pewnie ma być jak np. w Krakowie. Cóż takich tłumów turystów z grubym portfelem w tym mieście nie ma. Ludzie stąd uciekają. No tak, miasto możliwości.

  7. Jeśli chodzi o „handel” to na rynku jest żabka i piekarnia. Naprawdę robicie tam tak wielkie zakupy że musicie pod sklep podjechać autem? Pan od ubezpieczeń chce żeby był dostęp do rynku? Fajnie, ciekawe co na to właściciele żabki jak rynek będzie zastawiony dookoła a oni będą nosić towar spod sądu bo tam dostawca znajdzie jedyne wolne miejsce…

  8. Bardziej debilnej odpowiedzi, że przedsiębiorcy będą otwierać „ogródki” nie słyszałem. Chyba, że rozmówca miał na myśli te „warzywne”.

      • Nic. Zapomniałeś dodać, że do tej kawy można coś słodkiego, a do piwa na przykład golonkę. Zjeść posiłek jak w porządnej restauracji. Jest mały problemik, mieszkańców miasta możliwości w dużej większości na to nie stać. Kędzierzyn-Koźle nie jest kurortem lub miejscem na tyle atrakcyjnym, by ludzie majętni odwiedzali je.

  9. Tutaj ostatnio petycje są modne. Żeby zatrzymać poroniony pomysł wycinania całych połaci lasu, w imię jego odnowy. Potrzebna petycja. Żeby móc parkować na pustyni, zwanej rynkiem kozielskim, potrzebna petycja.
    Proponuję przywrócić zimowe posypywanie chodników piaskiem przy pomocy petycji.
    A tej kozielski rynek, bez budynku ratusza, przecież do niczego innego się nie nadaje jak tylko na park plac.

  10. W innych miastach, patrz Kraków, Wrocław, w rynku mieszczą się knaipy, banki i siedziby firm nawet na 4-5 pietrze, kręci się biznes i jest kupę ludzi, a w naszym kochanym mieście możliwości postawiono na park rozrywki dla ciapatych. Brawo, tak się zabija firmy i biznes.

    • Tak źle i tak nie dobrze. Skoro przedsiębiorcom się rzuca kłody pod nogi to nie dziwota że się wynoszą z rynku. Każdy by chciał barów i restauracji, a w rzeczywistości wychodzi raz w miesiącu na kebaba. Taką mamy tutaj mentalność.

      • Mieszkańców miasta możliwości w dużej większości na to nie stać. Kędzierzyn-Koźle nie jest kurortem lub miejscem na tyle atrakcyjnym, by ludzie majętni odwiedzali je.

  11. Co niektórzy dziwią się że z rynku znikają kramiki z ciuchami , żywnością itd. W końcu to miasto niemożliwości. Żadne z Władz nic nie robi by śpiące Kędzierzyn-Koźle zamienić w tętniące życiem miasto.
    Uśmiechanie się tylko Pani Prezydent i udawanie że coś działają , albo rada która jest tylko dla siebie.
    Oni już dawno zapomnieli komu i po co służą. Nie wspomnę o drugim urzędzie czyli Starostwie bo to szkoda słów. Aby się kręciło to przede wszystkim ludzie muszą mieć pracę i to dobrze opłacaną. Mieszkania bo to zapewnia osadzenie się kolejnych mieszkańców których notabene ubywa. Wówczas sklepy, bary czy inne będą miały klientów. A chcę przypomnieć że w samym Koźlu większość to starsi ludzie….
    A jeśli chodzi o temat rynku według mnie parkowanie tylko pojazdów zaopatrzenia, służb w tym komunalnym i to na okres działań. Ktoś użył słowo starówka. Ja zapytam jaka to starówka ? Co w infrastrukturze rynku jest stylowego ? Te brzydkie metalowe śmietniki albo ławeczka dla spożywających napoje wyskokowe ?
    Rynek to plac defilad i to betonowy bez ładnej roślinności. Podobne nieporozumienie to ogród różany przy Urzędzie na ulicy Planetorza. W parku jak było zdewastowane tak nadal jest. Włodarze mają to gdzieś.
    To samo z dużym ruchem przez ulice Racławicką ,24 Kwietnia. Nawet niedawne potrącenie na pasach na Racławickiej nie dało do myślenia Władzy. Tak wygląda miasto i bezpieczeństwo według Pani Prezydent.

  12. Rynek w zadnym wypadku nie moze byc miejscem parkingowym, to miejsce ma 800 lat wiecej szacunku dla historii, tzw, biznesmeni niech swoje auta zostawiaja w innych miejscach, bedzie miejsce dla klientow, niestety oni uwazaja ze moga stawac gdzie chca, nie zapominajcie że prawo dla wszystkich powinno byc jednakie, zapiszcie sie do PiS oni sa ponad prawem Kaczynski, Morawiecki, Dworczyk a dzis oslawiony chohsztapler i zlodziej Obajtek! Przypominam wam ze Pan Bog istnieje a dla zlodzieji miejsca nie ma w Niebie tylko pieklo!

Skomentuj