Cyrk ze zwierzętami nie mógł wjechać na tereny miejskie, za to bez problemu wszedł do szkół i przedszkoli

16

Zakaz udostępniania terenów miejskich na organizację przedstawień cyrkowych  z udziałem zwierząt wydany przez prezydent Sabinę Nowosielską to jedna ze spraw najbardziej poruszających opinię publiczną Kędzierzyna-Koźla w ostatnich miesiącach. Cyrk do Kędzierzyna-Koźla i tak przyjechał, rozstawiając się na terenie prywatnym. Teraz okazuje się, że bez problemu prowadził również działania reklamowe na terenie niektórych miejskich szkół i przedszkoli.

Kędzierzyn-Koźle jest jednym z wielu polskich samorządów, które nie udostępniają  swoich terenów cyrkom wykorzystującym zwierzęta podczas przedstawień. Argument to zaoszczędzenie im niepotrzebnych cierpień w imię czyjejś rozrywki.

Prezydent w swoim zarządzeniu nie wyraża w zgody na udostępnianie mienia stanowiącego własność gminy Kędzierzyn-Koźle, nie tylko gruntów, ale też na przykład przestrzeni reklamowej, dla potrzeb organizacji widowisk obejmujących tresurę dzikich zwierząt. Zarządzenie zakazuje także kierownikom urzędu miasta, jak i gminnych jednostek, podejmowania czynności związanych z organizacją widowisk z udziałem dzikich zwierząt. Mają oni także informować prezydent o każdym przypadku wystąpienia z wnioskiem przez podmioty organizujące takowe przedstawienia.

Najwyraźniej jednak komunikat z urzędu miasta nie dotarł do wszystkich placówek oświatowych prowadzonych przez gminę, na co uwagę podczas ostatniej sesji rady miasta zwrócił radny Tomasz Scheller.

– Dla mnie to trochę niepojęte. Z jednej strony jest zarządzenie zakazujące udostępniania terenów dla cyrków, z drugiej w placówkach oświatowych prowadzonych przez miasto, jakimi są szkoły i przedszkola, wiszą plakaty reklamujące takie właśnie przedstawienie i leżą ulotki. Coś więc chyba jest nie tak. Nawet jeśli zarządzenie nie dotyczy bezpośrednio placówek oświatowych, dyrektorzy chyba powinni się z nim liczyć – uważa Scheller.

Do zastrzeżeń Tomasza Schellera od razu odniósł się wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla Artur Maruszczak.

– Jest to pewna niekonsekwencja i tak nie powinno być. Jeżeli jest zarządzenie prezydenta, staramy się, aby wszystkie służby miejskie postępowały zgodnie z nim. Zajmiemy się tym – zapowiedział.

Wiceprzewodnicząca rady miasta Ewa Czubek zwróciła natomiast uwagę na aspekt proceduralny całej sprawy. Otóż tam, gdzie obowiązują podobne zakazy, przeważnie zostały one wprowadzone na drodze uchwał rady miasta. Dokładnie wyszczególniono w nich, do czego się odnoszą. Z reguły jednoznacznie zakazują prowadzenia działań reklamowych na terenie szkół. Niewykluczone, że tego rodzaju inicjatywa uchwałodawcza w przyszłości zostanie również zainicjowana w  Kędzierzynie-Koźlu.

16 KOMENTARZE

  1. Co z tego, że władza narzuca swoje własne fanaberie? Ludzie doskonale wiedzą, czego chcą i próba odgórnego przymuszania nic tu nie da. Powinni mieć prawo iść do cyrku, w którym występują zwierzęta.

  2. Nasza władza wychodzi na oszołomów, coś robią chcą sie podlizać jakiejś grupie ludzi. Polityka w naszym kraju i tak jest cyrkiem więc w prawdziwe cyrki mogli by sie już nie mieszać.

  3. Cyrki komuś musiały nieźle podpaść, że dzieją sie ostatnio takie cyrki. Ciekawa jestem, komu tak bardzo zależy, żeby psuć dobry wizerunek cyrków. Miałam, okazje być na zapleczu cyrku z wycieczką przedszkolaków, zwierzęta naprawdę maja zapewnione świetne warunki.

    • Oczywiście Pani przedszkolanko, a najfajniejsze dla zwierząt jest jeżdżenie po 100-200 km co 2-3 dni. Koń to sobie tyle pobiega co na arenie. Rzeczywiście, bardzo dobre warunki. Poczytaj co nieco nawet w necie. Dowiedz się , co to dobrostan zwierząt. Kulturalny człowiek to idzie do teatru, filharmonii- tam też jest na żywo, ostatecznie do kina- przynajmniej nikomu nie robi krzywdy. Najwyżej sobie, jak film jest do bani. Dziecko nie ma wyboru- idzie gdzie go dorosły zaprowadzi. Cyrk nie jest tani, a NICZEGO nie uczy . Dorosły , zwłaszcza w K-K zbyt ambitny nie jest. Cyrk, Zive Żraloky, wesołe objazdowe miasteczko- wszystko to drenuje kieszenie wątpliwą rozrywką.
      Cyrki muszą zmienić swój wizerunek- to one są największym zagrożeniem dla siebie samych.

  4. Nasze władze tylko sie ośmieszają, jak juz coś chcą zrobić to nie potrafią nic porządnie zrobić. Usłyszą coś, zobaczą nie sprawdzą wprowadzą zakaz, żeby podlizać sie grupie ludzi i nie zastanawiają sie nad konsekwencjami. Zostawmy wreszcie cyrki w spokoju, juz sa posprawdzane i po prześwietlane na wszystkie strony i zwierzakom nic sie złego nie dzieje.

  5. Dokładnie powinni zacząć wreszcie zajmować sie tym co trzeba, wszystkie kontrole przeprowadzone w cyrkach pokazują, że wszystko jest dobrze, że zwierzęta maja zapewniona opiekę więc należy skończyc dyskusje, a ekolodzy niech poszukają sobie innego tematu.

  6. Czemu sie tak wszyscy dziwią, przecież w pozostałych miastach jest to samo, cyrk moze wjechać do miasta i rozbic sie na gruncie prywatnym, jeszcze tego brakuje, żeby legalna działalność nie mogła np wjeżdżać do miasta i sprzedawać swoich usług….

  7. Powinni? Jak dla mnie to porażka jakaś, wydają bzdurne uchwały, żeby narobić szumu i zaszkodzić cyrkom. A nie powinni.

  8. Bo to jest tylko zarządzenie prezydenta, które może dotyczyć jedynie terenów państwowych. Jak cyrk ma ochotę to się rozłoży u kogoś na działce i też przyjedzie . I tak o. Niech się nie wkurzają, bo jeszcze zawał, a z opieką medyczną w tym kraju nie najlepiej

  9. Zarządzenie prezydenta był na wniosek mieszkańców. Przestańcie w końcu wylewać te gorzkie żale na siebie. Zwierzęta w cyrkach naprawdę nie mają lekko. Jest tyle innych możliwości na rozrywkę i to bez robienia krzywdy komukolwiek. Dlaczego uparliście się na cyrk ze zwierzętami? Czy naprawde cyrki nie mają pomysłu na siebie i bez zwierząt się nie da? Tak myślę że osoby które tak bronią cyrków ze zwierzętami to ludzie którzy nie zauważają i nie reaguja na krzywdę. Czyjąkolwiek. Są juz znieczuleni.
    Przykre, ale to potwierdza ze powinniśmy walczyć o cyrki bez zwierząt.

  10. Aż tak wielu tych samorządów nie ma i niektóre cofają zakazy, żeby się nie ośmieszać. Ci, co nigdy nie byli w cyrku, a tak naciskają, żeby zwierzęta stamtąd zabrać, niech przyjdą i zobaczą czy mają o co walczyc. Bo samo to że jest się o czymś przekonanym nie znaczy, że to prawda. W Polskich Cyrkach zwierzęta są traktowane jako skarb, jako inwestycja, nie dość, że zakup takiego zwierzęcia jest koszmarnie drogi, to jego utrzymanie też tanie nie jest. Niewielu jest chętnych, żeby kupić słonia, co nie? Plus, żeby móc cokolwiek z nim robić na scenie jego opiekun musi go znać, zwykle albo od urodzenia( już wśród ludzi- nie ma w cyrkach zwierząt prosto z sawanny), albo od młodego wieku. Tylko wtedy jest szansa na porozumienie, a po tylu latach razem, myślę, że nawet na przyjaźń. Więc prosze nie pisać głupot o znieczulicy, tylko się zapoznać z tematem

  11. Dobrze, moje dziecko uwielbia chodzić do cyrku i mam nadzieję, że tak zostanie. Obydwie lubimy chodzić na przedstawienia z udziałem zwierząt.

  12. U nas też był zakaz i żaden cyrk się nie przejął, przedstawienia odbyły się po prostu w innych miejscach. Bujda na resorach xD

Skomentuj