Cmentarne drzewo runęło na aleję Jana Pawła II. Interwencja straży pożarnej

8

W piątek około godziny 20 straż pożarna interweniowała na alei Jana Pawła II. Na drodze leżało powalone drzewo z cmentarza armii radzieckiej, które utrudniało przejazd samochodom.

Drzewo uszkodziło ogrodzenie cmentarza. Na czas prowadzenia działań dwa pasy drogi zostały wyłączone z ruchu. Dzięki błyskawicznej akcji straży pożarnej drzewo zostało po kilkunastu minutach usunięte z drogi. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

MN

8 KOMENTARZE

  1. A czy na tym cmentarzu leżą tylko żołnierze sowieccy, których HURTOWO wysyłano pod lufy karabinów niemieckich – bez możliwości wycofania? Za co groziła kula w łeb od politruka

    Czy leżą tam też politrucy oraz NKWD-ziści, który rozstrzeliwali Ślązaków i PRZY OKAZJI gwałcili tutejsze kobiety – bez względu na wiek – o każde porze dnia i nocy?😠

    Tylko pytam, bo nie bardzo wiem kto leży na tym cmentarzu😕

    Może jakiś BOLSZEWIK da głos w tym pakecie tematów😕

      • Widac i czuć, żeś spłodzony przez ruskich..
        przecież grzecznie Pietia zapytał, a ja tez bym chciał poznać odpowiedz na jego pytania. Albo tylko potwierdzić co i tak już o ruskich wiem

    • Leżą tam martwi. Myślę że obydwu wymienionych przez Ciebie „gatunków”. Nie sądzę by robiono wtedy osobne cmentarze dla takich i owakich. Teraz już nie dojdziesz kto był kim i obo kkogo leży. Tak samo jak nas kiedyś pochowają być może w sąsiedztwie osób, którym byśmy nigdy ręki nie podali.

    • A gdy już poznał byś odpowiedź, to co wówczas? Zaproponował, może, wykopywanie jednych, a pozostawienie innych? Czy co?
      Wiesz. Sądzę, że to drzewo, które runęło, korzenie miało w pobliżu grobu politruka. Tak przesiąkło jego złymi uczynkami, że dłużej nie potrafiło dać sobie rady ze złymi emocjami i po prostu odebrało sobie życie. I padło.
      I tak mogło być. Ty, Pietia.

  2. Pietia 5% bodajże to „inni” w sensie nie sowieci ale nawet u tych sowietów pewnie duża część to zwykli chłopcy którzy przypadkiem znaleźli się na wojnie i mieli pecha. Menda zawsze się wywinie…

Skomentuj