Cierpią w zaciszu domowym. Przemoc w rodzinie staje się wiernym towarzyszem pandemii

8

Kwarantanna, nauka zdalna, zalecenia pozostania w domu to niestety czynniki sprzyjające konfliktom w rodzinie. W domach dochodzi do przemocy, która pod zasłoną pandemii jest skrupulatnie ukrywana. Ofiary zostają same ze swoimi oprawcami, a szalejący wirus Covid-19 nie ułatwia im życia.

Ruszyła ogólnopolska akcja społeczna Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę „Pandemia przemocy”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na zjawisko przemocy wobec dzieci w czasie pandemii. Dzieci na nauce zdalnej są odizolowane od swojego grona rówieśniczego, nie spędzają tyle czasu z nauczycielami, co kiedyś, trudno jest dostrzec problem, a sygnalizowanie przemocy i to pod okiem oprawcy jest sprawą niezwykle skomplikowaną. Nowa rzeczywistość daje wiele okazji do tego, aby ukryć dramat. „Zakrywaj usta! Ale nie milcz, gdy widzisz przemoc! Myj ręce! Ale nie umywaj się od odpowiedzialności, gdy jesteś świadkiem przemocy! Zachowaj dystans! Ale bądź blisko, kiedy ktoś Cię potrzebuje! Chroń starszych! Ale nie ignoruj przemocy wobec najmłodszych!” To sztandarowe hasła nowej kapani.

Problem nie dotyczy tylko dzieci, lecz również dorosłych, którzy odizolowani z oprawcą w domu boją się zgłosić problem. W naszym mieście w czasie pandemii nieznacznie wzrosła liczba założonych niebieskich kart, porównując do roku 2019. Jest to jeden z dowodów na to, że pandemia zwiększyła zjawisko przemocy w rodzinie. Niestety stworzyła też lepsze warunki, nie tylko do pojawienia się jej różnych przejawów, lecz przede wszystkim znacznie utrudniła ujawnianie tego zjawiska.

Jak informuje Alicja Naskręt z Zespołu Interdyscyplinarnego ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, mimo pandemii zespół pracuje jak zawsze, trzymając rękę na pulsie.

Apelujemy do nauczycieli o czujność i systematyczne monitorowanie stanu bezpieczeństwa ucznia. Pedagodzy, nauczyciele mają obowiązek w trakcie zajęć poinstruować dzieci, co robić w sytuacjach przemocy i gdzie mogą uzyskać pomoc. Szkolimy nauczycieli, kiedy i w jakich sytuacjach wszczynać procedurę „Niebieskiej karty”. Jeżeli mamy informacje, że dochodzi w rodzinie do stosowania przemocy, to również mimo pandemii przeprowadzamy interwencje w terenie. My nadal tak samo pracujemy jak przed covidem, monitorujemy na bieżąco sytuacje rodzin, w których jest prowadzona „Niebieska karta” – mówi Alicja Naskręt.

Żyjemy teraz w ciężkich czasach, ludzie są napięci, zestresowani i spędzają w domu więcej czasu. To wszystko może sprzyjać pojawianiu się przemocy, dlatego warto być czujnym i reagować, gdy słyszymy, że komuś dzieje się krzywda – dodaje.

Jak zaznacza komisarz Magdalena Nakoneczna z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu, w zjawisku przemocy domowej niezwykle ważna jest sąsiedzka czujność i reagowanie, gdy widzimy, że dzieje się coś złego.

–  Przemoc domowa jest niezwykle delikatnym i trudnym problemem. Bardzo istotne jest, abyśmy byli czujni, gdy słyszymy, że u naszych sąsiadów może dochodzić do przemocy. Gdy mamy takie podejrzenie, reagujmy. Nawet anonimowy telefon na numer alarmowy może okazać się ogromną pomocą dla osoby, wobec której stosowana jest przemoc. Takie podejrzenie można również przekazywać bezpośrednio dzielnicowym, każdy sygnał jest sprawdzany przez odpowiednie instytucje – mówi komisarz Magdalena Nakoneczna.

8 KOMENTARZE

  1. Znam takiego jednego który ma tyle jadu i agresji w sobie że pewnie coś jest nie halo u niego w domu. Tak tak panie maślak, bój się Boga.

  2. A tak naprawdę guzik robią …mam znajomą która uciekła z dziećmi od oprawcy i wynajmuje mieszkanie a on sobie mieszka na mieszkaniu przydzielonym przez urząd miasta a jej ledwo co starcza na życie bo płaci dużo pieniędzy za wynajem.

  3. Stereotypem jest że przeważnie duża większość ludzi sprawcę widzi w mężczyznach, anie w kobietach które może nie wszystkie ale spotrafią być agresywne biernie, a co niektóre nawet czynnie. Tak że ja uważam że w dzisiejszych czasach coraz więcej kobiet staje się sprawcą przemocy w rodzinie.A mężczyźni coraz częściej na przemoc bierną odreagowóją przemocą czynną, a później to tylko oni są uznawani za winnych.

  4. Źle ci to odejdź. Nikt nie zmusza do męczenia się z tą osobą.
    Dotyczy to kobiet i mężczyzn.
    Zresztą kobiety często nie są takie niewinne, jak później siebie przedstawiają się. Widziały gały co brały.

  5. A jak by do tematu podszedł obecny minister edukacji? Stosując jego filozofie życiowe, to chyba nie byłoby tematu. Takich przedstawicieli wybrali sobie domowi oprawcy.

Skomentuj