Chevrolet wpadł w poślizg i uderzył w ścianę. Groźnie wyglądająca kolizja w Cisku

27

W sobotę przed godziną 20 doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego przy ulicy Planetorza w Cisku. Kierująca chevroletem straciła panowanie nad autem i wjechała w ścianę garażu.

Na miejscu interweniowało kilka zastępów straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe. Ze wstępnych informacji uzyskanych na miejscu wynika, że chevrolet, za którego kierownicą siedziała młoda kobieta, wpadł w poślizg, a następnie uderzył w ścianę garażu.

Pogotowie ratunkowe udzieliło pomocy kierującej, na szczęście nie odniosła ona poważniejszych obrażeń. Na czas prowadzenia akcji występowały utrudnienia w ruchu. Obecnie droga jest przejezdna.

Foto: czytelnik

27 KOMENTARZE

  1. Banery ktorych za duzo wszedzie, tez dekoncentruja. Noca na zakrecie moga zdekoncentrowac.
    Kierowca jadac jest „zmuszony” zerknac no to to g*fno. Taki co nie zna drogi – pierwsze skojarzenie „sciana” i po hamulcach. Polityka jak sekta – namawiaja na roze sposoby. Jehowe po domach – bynajmniej kulturka – chcesz wpuscisz, nie to nie. A banery wszelakie wszedzie. Karac za to!
    Jak sie jezdzi po roznych krajach, to sie widzi, ze tylko w Pl jest tyle tego pierunstwa. Juz nie wspominajac gdy podczas wichury komus to na maske samochodu poleci. Nie szkoda im pieniedzy na produkowanie kawalkow pseudo szmatek -krzyczacych na kogo glosowac? Czy „wynajem – sprzedaz”..
    Na zachodzie to jest zabronione… te banery dzialaja tak samo jak tel przy uchu kierowcy. Za tel kary -za banery nie?

  2. e…. to nie ja tym autkiem;) a autostrada do Niemiec – magiczna. Zaraz za byla granica, gdy zaczynaja sie wiatraczki, wiekszosc rejestracji „PL” grzeczniutko. Nie warto szalec jak na polskiej stronie. Tam szalenstwa nie ma. Malo tego Polacy mogliby sie wiele nauczyc z kultury jazdy w De, oczywiscie jezdza nie tylko Niemcy bo np Rosjanie, Czesi, Slowacy, Jugole, Turki itd. Ale prawda jest, ze jak jedzie Ukrainiec czy Rumun nawet Litwin po autostradzie w DE -uwazam na nich i to bardzo;) Stan techniczny ich samochodow wiele do zyczenia -co zreszta wiece z mediow. Kultura jazdy w Niemchech Polska nie dorowna jeszcze dluuuuugo.
    Milej niedzieli – zbieramy sie na obiadek a jechac trzeba godzinke.

    • Jolcia nie pije, jesli juz to szampana i moczone w nim malinki;)
      Pozatym pora dnia…. kultura i obowiazek bycia kierowca mi nie pozwala ani na krople szampana. Jestem zagorzala przeciwniczka pijanych -czy to pieszych, czy mobilnych. S* inia sie napije i jedzie (czyt. alkoholoik). A jest ich polowa Polski najmniej – co mowia statystyki ile to pijanych (tylko tych co zlapali do kontroli) np przed i po 1 listop;( to sa dobrze „maskujacy” sie alkoholicy. To tyle dla ciebie info.
      Reszta niech sie powscieka -mi to rybka.
      Milego wieczoru!

  3. Jolciu. Napisz nam co papciałaś na obiadek. Czy smaczny był. Czy jadąc nań, nie obawiałaś się koronowirusa, który ostatnio szaleje na całym świecie. Przecież kucharz może być nosicielem. Czy nawet kelner. Weźmie taki i niechcąco, czy nawet celowo, dmuchnie , chuchnie, kichnie, czy nawet smarknie na Twą potrawę i nieszczęście gotowe. Zarazisz się Joleńciu. Możesz nawet zachorować. Możesz nawet wskutek zachorowania. No…wiesz.
    Ale nie będę rozwodził się nad tak ewentualnym tragicznym końcem Twojego żywota.
    Napisz nam, jak zwykle z polotem, który reprezenujesz, którą drogą się poruszałaś, jaką brykę posiadasz, czy wyprowadziłaś pieseczka siusiu po powrocie. A może pieseczek był z Tobą na obiadku?
    Napisz nam. Będzie to naprawdę bardzo ciekawa opowieść.
    Nie zapomnij też wspomnieć o samochodach które po drodze spotkałaś. Czy to byli jugole, angole, czy zwykłe polactwo. Czy bardzo, bardzo musiałaś na nich uważać. Czy tylko troszeczkę. Czy może wcale.
    Zresztą przecież nie trzeba Tobie podpowiadać. Twoje opowieści zawsze są takie ciekawe i życia „wyjente”

    • Pocaluj misia w nos -uwazaj katar moze miec;P
      A korona wirus…. panika to potega! dla mnie wieksza moc miala czarna wolga – dwa slowa i wszyscy w rowie;D
      Przemysl farmaceutyczny lapki zaciera -narazie na kawalkach bibuly – maseczki z aptek sa dobre na smoGa;)
      To to samo co grypa -wylezec. Media sie nakrecaja i czesto gesto wyolbrzymiaja. Zdrowka wszystkim spanikowanym!
      za niedlugo wybuchnie cudowna wiadmosc -lek mamy!
      Kwestia ceny -pffffff….;)

  4. Jolka ma 100% racji.
    W Włoszech nie ma przy drogach żadnych banerów czy reklam. Kierowca widzi tylko znaki drogowe. Wiem bo prowadziłam samochód w Italii.
    Znaki są widoczne bo nie mieszają się z reklamami.
    Jeździ się bezpieczniej.

  5. Nie ma…. w Pl ogromnosci. To sa w wiekszosci winowajce wypadkow.
    Jadac „Dachowki..” „Skup tego i tamtego..” i cuda na kiju. W wiekszosci dekoncentruja kierowce -po glowie lata moze dach zmienic… oblicza w myslach to czy tamto… opony stare w garazu -kiedy pojechac sprzedac.
    W zadnym kraju europejskim tyle „smieci” po drodze nie widac jak w Pl.
    Pola obstawione banerami az bije po oczach -no coz rolnik chce zarobic.
    Pieknie w maju rzepak kwitnie, sliczny widok psuja banery zolto -niebieskie itp.za nim nastepny baner kolorowy, az przyrode psuje.
    Mysle, ze ten baner z wypadku ww.artykule mogl byc tez powodem – dla kogos obcego kto nie zna lokalnych drog. A poslizg kazdemu sie zdazy.
    Osobiscie mialam poslizg na plamie oleju -wrogowi nie zycze.
    Na*ranych kolorowych banerow, plakatow…(R)zebranie o „uwage” jakby gazet czy reklamek nie bylo – na sile w oczy wlazic!
    Takie g*fienko mozna pomylic ze sciana – jesli ktos drogi nie zna.
    Niektore domy stare odremontowane tez sie „szpeca” tymi banerami. Szkoda -budownictwo ladne, dlaczego obcokrajowcy odwiedzajacy Pl malo co ladnego widza, bo wszedzie banery. W Krakowie owszem maja co podziwiac bez banerow. A reszta? chociazby wioski – gdzie naprawde sliczne domki sa -szczegolnie stare budownictwo. Nie spotkacie tyle „balaganu” w zadnym europejskim kraju. Nawet u Putina;)

    • Prowadzący pojazd, którego rozpraszają reklamy przydrożne, to dupa nie kierowca. Powinienen jak najszybciej zdać prawo jazdy z korzyścią dla swojego życia i życia innych osób.

Skomentuj