Budowa w porcie stoi. Inwestor uważa, że to senator rzuca mu kłody pod nogi

17
Port w Koźlu i wstrzymana budowa pierwszego terminala.

Przewodniczący rady miasta Andrzej Kopeć  upublicznił pismo, które spółka Kędzierzyn-Koźle Terminale skierowała do prezydent Kędzierzyna-Koźla. Jarosław Zemło wprost sugeruje w nim, że do zablokowania inwestycji przyczynił się senator Grzegorz Peczkis.

W drugiej połowie sierpnia spółka Kędzierzyn-Koźle Terminale oficjalnie ogłosiła, że inwestycja realizowana na terenie portu została wstrzymana. Obecnie budowany jest terminal produktów płynnych. Trwają także przygotowania do budowy terminala produktów sypkich i terminala kontenerowego. Teren portu od wielu lat był niewykorzystywany i niszczał. Inwestor kupił grunty od miasta.

Jak zapewnia KKT, wyłącznym powodem wstrzymania inwestycji jest brak porozumienia z PKP w sprawie przejęcia kilkusetmetrowego odcinka torów pomiędzy linią kolejową przebiegającą przez Kłodnicę a terenem portu. Spółka twierdzi, że kolej pozostaje bierna wobec prób porozumienia z jego strony. Transport do powstającej bazy logistycznej, do czasu poprawy warunków żeglugowych na Odrze, ma się odbywać głównie koleją i ciężarówkami. Inwestor w upublicznionym piśmie wyraźnie sugeruje, że źródłem jego problemów są działania senatora PiS Grzegorza Peczkisa.

„Nieoficjalnie (…) docierają do nas informacje, że powodem bierności PKP S.A. są działania kontrolne prowadzone przez ABW po zawiadomieniu złożonym przez Senatora Grzegorza Peczkisa. Pan Senator Grzegorz Peczkis wykorzystuje inwestycję w porcie w Koźlu jako narzędzie walki politycznej. Od kilku miesięcy prowadzi intensywne działania mające na celu zdyskredytowanie (…) inwestycji (…)” – czytamy w piśmie podpisanym przez Jarosława Zemło, prezesa zarządu KKT.

Według niego powiadomiona została już prokuratura, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wojewoda Opolski, bank finansujący oraz Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Jarosław Zemło zapewnia jednocześnie, że budowa nie zostanie przerwana. Spółka ze środków własnych przeznaczyła na nią już 50 mln zł i na żadnym z wcześniejszych etapów nie pojawiały się zastrzeżenia. KKT rozważa również alternatywne możliwości kontynuacji inwestycji.

Senator Grzegorz Peczkis w rozmowie z KK24.pl stwierdził, że nie będzie komentował twierdzeń zawartych w piśmie, które nie jest kierowane do niego.

Pełna treść pisma

17 KOMENTARZE

  1. Nie będę oceniał koloru włosów i skóry pOSŁA PiSu, nie ma to bowiem wpływu na jego niekwestionowane sukcesy w wstawaniu z kolan. Brawo Panie POśle

  2. Premier Mateusz Morawiecki jezdzi po Polsce i zapewnia o Poprawie sytuacji Ekonomocznej Kraju , zapewnia ze panstwo stawia na Rozwoj Zeglugi srodladowej i kolei. Wiec co jest grane???

    • Kler to film (który mówi o patologii, marginesie) jeśli go odbierasz jako rzeczywistość to świadczy jaki masz kontakt z tą „rzeczywistością”.
      Nie ma ani jednej partii która by nie była uwikłana w układy układziki a jedyne co się dla nich liczy to stołki…
      i wzajemne korzyści.

  3. Suweren ma gdzieś zbiorniki na benzen, dla nich liczy się, że wstaliśmy z kolan, co prawda stanęliśmy nad przepaścią ale dzięki Morawieckiemu i spółce zaraz zrobimy krok do przodu

  4. „Mądry zrozumie a głupieniu to szkoda godać” mówią górale. Zapytajcie tajemniczą damę Sabine N i znanego biznesmena w jakich okolicznościach jak doszło do zakupu portu. Niech pani Sabina pokaże umowę wtedy mili państwo otworzą się Wam oczy. No cóż pani Sabino życie pisze czasem dziwne scenariusze- prawda . Było tak fajnie, cicho wszystko miało wypalić a tu klapa. Szkoda tylko , że zasłania się pani tajemnicami, podaje półprawdy i gra na zwłokę . Co do inwestora no cóż krótko mówiąc przeliczył się. Bardzo szkoda że Rada Miasta z panią Sabiną nie wpadła na pomysł zainwestowania w port wspólnie z poważnym inwestorem . Byłaby kasa dla miasta i praca dla ludzi z Kędzierzyna.

  5. Wróble ćwierkają, że tych” piniędzy” za port to na razie nikt nie widział :-( No może oprócz wąskiego grona pani Sabiny N. Ale kto by tam wierzył wróblom ;-)

Skomentuj