Budowa terminala w porcie wstrzymana! Inwestor zablokowany przez kolej

29
Jarosław Zemło, prezes spółki Kędzierzyn-Koźle Terminale. W tle plac wstrzymanej budowy.

Złe wieści z kozielskiego portu. Inwestor wstrzymał budowę pierwszego terminala produktów płynnych, bo nie może uzyskać dostępu do linii kolejowej. PKP odmówiło wydzierżawienia strategicznego odcinka torów bez podania przyczyny.

Do tej pory inwestycja w porcie była realizowana bez przeszkód – po latach poszukiwań inwestora teren od miasta kupiła spółka Kędzierzyn-Koźle Terminale i od razu zaczęła budowę pierwszego z trzech terminali. Przed decyzją o wstrzymaniu prac na budowie pracowało około 200 osób – głównie pracowników lokalnych podwykonawców. Łącznie inwestycja ma pochłonąć nawet 400 mln zł i wygenerować bezpośrednio i pośrednio kilkaset miejsc pracy. Funkcjonowanie bazy przy obecnych warunkach żeglugowych na Odrze ma opierać się przede wszystkim na transporcie kolejowym. I tu pojawił się problem. PKP, które są właścicielem działki umożliwiającej dostęp do linii kolejowej, bez podania przyczyny odmówiło jej dzierżawy. Przedstawiciele inwestora poinformowali o tym podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami.

– Zostaliśmy zmuszeni do spowolnienia i częściowego zawieszenia głównych prac. Chodzi głównie o zbiorniki do składowania produktów płynnych. Kontynuowana jest budowa torów kolejowych na terenie inwestycji – mówi Jarosław Zemło, prezes KKT. – Powodem tego jest brak zgody PKP SA na 500 metrowy odcinek torów niezbędnych do funkcjonowania terminala. Zanim ruszy transport barkami, kolej ma stanowić 80 procent naszego transportu towarów – dodaje.

Negocjacje z PKP dotyczące odtworzenia połączenia portu z linią kolejową trwają od dwóch lat. Jak zapewnia Jarosław Zemło, w październiku zeszłego roku spółka otrzymała potwierdzenie ze strony kolei, że umowa jest wynegocjowana. To było zielone światło do rozpoczęcia inwestycji. W marcu nastąpił zwrot. PKP odstąpiło od dalszego procedowania, według zapewnień ze strony KKT nie podając żadnego uzasadnienia swojej decyzji. Do dzisiaj, pomimo wielu prób powrotu do rozmów o sprzedaży, dzierżawie lub choćby udostępnienia kluczowej działki, kolej nie podejmuje tematu.

Co ciekawe, spółka PKP Polskie Linie Kolejowe współpracuje z inwestorem bez przeszkód, a nawet wydzierżawiła mu fragment torów prowadzących w stronę portu z głównej magistrali. Problem jest brakujące 500 metrów należące do PKP SA Odział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu.

Zgodnie z pierwotnym planem terminal miał ruszyć w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jest wykonany w 30 procentach, co kosztowało 50 mln zł. Przy nabrzeżu stoją już niemal gotowe zbiorniki. Przez komplikacje z PKP ten termin już przesunął się o sześć miesięcy. Jak poinformował Jarosław Zemło, w związku z sytuacją spółka interweniuje w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, a także w kancelarii premiera, ale jak na razie finał sprawy nie jest znany. Inwestor nie wyklucza też skierowania sprawy do sądu.

– Niepoparta niczym blokada dostępu do kilkuset metrów torów na dzień dzisiejszy zablokowała największą inwestycję w port śródlądowy w Polsce. Biorąc pod uwagę plany państwa polskiego dotyczące reaktywacji żeglugi śródlądowej, znaleźliśmy się w całkowicie niezrozumiałej sytuacji – stwierdza Jarosław Zemło.

29 KOMENTARZE

    • Hej! Panie kolejarzu . Dopowiem . Drogą dedukcji doszłem do wniosku ,że to polityczne wyrachowanie przed wyborami . Jak się rozstrzygnie wybór po myśli PiS-u to kolej ustąpi . A po drugie kolei zależy na udziałach . A nie na braniu kasy za dzierżawę.

  1. To jest niepojęte… ktoś w PKP S.A. w tym momencie powinien, jak to się ładnie mówi: wylecieć z roboty na zbity pysk. Natychmiast. Ewentualnie najpierw oddać wszystkie premie z zeszłego roku, a dopiero potem na bruk.

    • janusz czyli taki wiejski głupek, koleżko przeczytaj powyższy tekst ze zrozumieniem, wiem, że to nieosiągalne dla wielu obateli, a potem znajdź mur dość twardy na zakuty Twój łeb, kolej wydała wszytki zgody, pisowska kolej a teraz ta sama rakiem się wycofuje…
      wspomniane po nie ma z tym nic wspólnego, tu nie ma winy Tuska

  2. Wydaje się, że ministerstwa GMiŻŚ i Infrastruktury mają zbyt daleko do siebie. A premier zajął się kampanią zamiast walnąć kogoś w łeb a potem w stół. Inwestor najpierw musiał zweryfikować zapowiedzi ministra Materny o piorunująco szybkiej odbudowie Odrzańskiej Drogi Wodnej a teraz nadział się na destrukcję kolejarskich debili.

  3. Państwowa spółka blokuje budowę największego portu śródlądowego… Jak to się ma do programu „Odra” panie Premierze? W tym temacie również bajerujesz Polaków? Już niedługo…
    P. S. Na następnym wiecu pewnie dowiemy się, że osobiście budowałeś ten port… ???

  4. Nie ma się co dziwić że do naszego miasta nie wejdzie nigdy żaden znaczący inwestor wolą Ujazd, Krapkowice albo każdą inna miejscowość.

      • Za cienki jesteś by to pojąć. PiS to oprotestował. Nowosielska uważa, ze port to jej sukces i taką prawdę głosi. PiS rzadzi, kolej jest państwowa. Państwo blokuje inwestycję, którą chwali się Nowsielska. Pojmujesz teraz istotę sprawy? A może walnij się w łeb jak to komuś radzisz. Nawiązaniem rudego jak wygra, to i kolej pozwoli…

  5. Gdyby inwestorem była kuria albo coś w tym stylu, to terminal by już dawno miał wszystkie potrzebne zgody i hulał na całego.

  6. Ta dotychczasowa dyskusja „to młócenie słomy” prawdopodobnie przez ludzi bardzo młodych i nie związanych z Kłodnicą i Koźle Portemi, nie ma w niej żadnych konkretów???
    Bardzo dobrze że przynajmniej kolejarze mają „siłę przebicia” i dokładnie przyglądają się zasadności tej inwestycji. Ta inwestycja powinna trafić „do lasu” na Pole południowe w Blachowni,. W żadnym cywilizowanym państwie nie wybudowano takiej instalacji w środku miasta.
    A argumenty inwestora dot. transportu Odrą, to może dopiero za 10 lat, i kiedy będą one jeszcze deszczowe bo brakuje wody

  7. Bardzo dobrze, że wstrzymali tą, skazaną na porażkę inwestycję. W nowoczesnej gospodarce nie ma miejsca, na nie odnawialne źródła energii. Poza tym to jest Szwajcarski kapitał a wiadomo skąd Szwajcarzy mają pieniądze…
    Mieszkańcy również protestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu więc nie wiem skąd nagle zainteresowanie portalu upadkiem, przez nikogo nie chcianego terminala..

  8. A kto siedzi na najwyższych stołkach PKP SA Odział Gospodarowania Nieruchomościami? Na bank jakieś homnibusy obsadzone przez dobrą zmianę, a że wybory do samorządów się zbliżają, a prowadzenie wielu inwestycji w KK kuleje to można przecież jeszcze dorzucić jakiś kamyczek. Wszystko po to żeby wygrał PiS, a wtedy jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki PKP w zębach przyniesie podpisaną umowę dzierżawy i już w pierwszych dniach nowe pisowe władze będą chwalić się skutecznością. A jak nie wygra to PKP dalej będzie odmawiać dzierżawy i będzie można krzyczeć jakie te władze złe bo wydano miliony w inwestycja , która nie może być dokończona.

  9. A moze Azoty Mieszaja?? Maja UDZIALY w przebudowe zeglownosci rzeki Odry !! Chca miec wylacznosc na transport wodny? Redakcjo piszcie o tym bo sie robi glupia przepychanka kto za PIS a kto za PO.

Skomentuj