Bioróżnorodność – gałąź, na której siedzimy

1

Żubry, wilki, orły, nietoperze, jaszczurki, żaby i ropuchy, cisy, zawilce, lilie i przebiśniegi – to tylko kilku przedstawicieli fauny i flory, podlegających ochronie ścisłej lub częściowej. Współcześnie bowiem na świecie wymiera od 5 tys. do nawet ok. 50 tys. gatunków roślin i zwierząt rocznie! Giną nie tylko gatunki duże, takie jak np. rysie czy tygrysy, ale również te małe, niepozorne, których – być może – nie zdążyliśmy jeszcze odkryć i nazwać. A przecież każdy gatunek ma swoje miejsce i pełni określoną funkcję w ekosystemie. Jeśli bezpowrotnie znika, ekosystem staje się mniej stabilny. Dlatego ochrona bioróżnorodności jest działaniem koniecznym i bezwarunkowym.

Organizmy żywe wzajemnie na siebie wpływają. Są ze sobą połączone m.in. zależnościami pokarmowymi, dzięki którym zachodzi obieg materii i przepływ energii w przyrodzie. W środowisku naturalnym kolejno przewijają się między sobą producenci, konsumenci i destruenci: organizmy, które może łączyć konkurencja o światło, pokarm, przestrzeń do życia, wodę, sole mineralne lub partnera. Są wśród nich gatunki zarówno ściśle ze sobą koegzystujące, które nie szkodzą sobie wzajemnie, jak i pasożytujące, żyjące kosztem innych. Bez wątpienia jednak wszystkie grzyby, rośliny i zwierzęta w procesie ewolucji przystosowały się do warunków, w których obecnie żyją, a zależności między nimi tworzą skomplikowaną sieć powiązań. Nigdy więc nie wiadomo, czy „wyjęcie” jednego elementu z tej „układanki” nie zaburzy funkcjonowania systemu, który tworzył się przez wieki.

W trosce o gatunki i siedliska

Niestety, obecnie największym zagrożeniem dla bioróżnorodności jest… człowiek – jeden z żyjących organizmów, który tworzy tę naturalną sieć powiązań. Ludzie, wpływając na klimat i przekształcając środowisko, jednocześnie zmieniają przestrzeń do życia i rozmnażania innym organizmom, które często nie potrafią bytować w nowych warunkach. W wyniku działalności człowieka: budowy dróg, linii kolejowych, regulacji rzek, nadmiernej wycinki lasów, wprowadzenia hodowli przemysłowej i intensywnie nawożonych wielkoobszarowych monokultur, siedliska, które dawniej stanowiły ogromne przestrzenie, zostały podzielone i oddalone od siebie barierami. Konsekwencją jest zubożenie puli genowej populacji, co może prowadzić – i wielu przypadkach prowadzi – do jej wyginięcia.

Dlatego tak istotne jest przywrócenie siedliskom warunków umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie ekosystemów, wspomaganie naturalnych procesów, które zostały zakłócone, czy odbudowa zagrożonych wymarciem gatunków. Chodzi też o zapewnienie łączności pomiędzy podzielonymi fragmentami siedlisk poprzez utworzenie nowych lub połączenie przerwanych korytarzy ekologicznych. Zachowanie tej łączności powinno być zawsze rozpatrywane w trzech skalach przestrzennych: lokalnej (populacja gatunku), regionalnej (połączenia pomiędzy populacjami) oraz kontynentalnej (cały obszar występowania gatunku).

Tego typu działania możliwe są dzięki ustanawianiu różnych form ochrony przyrody. Na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego funkcjonuje niewiele takich cennych obszarów, stanowiąc 7,5% jego terytorium. Wśród nich można wymienić m.in. obszary chronionego krajobrazu „Wronin Maciowakrze”, „Łęg Zdzieszowicki” czy użytki ekologiczne „Naczysławki”, „Ostojnik” lub „Kaczy Dół”. Nie brakuje tu natomiast pomników przyrody, których na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego jest ponad 70. Warto w tym miejscu zaprezentować przynajmniej dwie formy ochrony, aby docenić walory przyrodnicze tego regionu.

Obszar Natura 2000 „Łęg Zdzieszowicki”

Znajdujący się między Zdzieszowicami, Mechnicą i Poborszowem obszar to enklawa dobrze zachowanych lasów liściastych w dolinie Odry z licznymi jej naturalnymi starorzeczami. Jego powierzchnia wynosi 609,4 ha. W drzewostanie dominuje dąb szypułkowy oraz, miejscami, grab zwyczajny. Runo leśne jest najbardziej efektowne i interesujące na początku wegetacji, kiedy wiosną masowo zakwitają roślinny tworzące wielobarwne kobierce: śnieżyczka przebiśnieg, kokorycz pełna, złoć żółta, ziarnopłon wiosenny, zawilec gajowy i – nieco później – czosnek niedźwiedzi. Do najciekawszych stwierdzonych tu ptaków należą m.in. orzeł bielik, trzmielojad i dzięcioł białogrzbiety. Ze względu na siedliska oraz ważne dla Europy gatunki, m.in. jelonka rogacza, pachnicy dębowej, kozioroga dębosza, kumaka nizinnego, wyznaczono tutaj także obszar Natura 2000. Zachwyca on starorzeczami i naturalnymi eutroficznymi zbiornikami wodnymi. Obecnie, kiedy większość rzek została uregulowana, praktycznie nie dochodzi do powstawania naturalnych starorzeczy, stąd ich ochrona jest tak istotna.

Park Krajobrazowy „Góra Św. Anny”

Ten chroniony obszar zajmuje ponad 50 km2, a nazwa jego jest tożsama z najwyższym wzniesieniem grzbietu Chełma (408 m n.p.m.). Park powstał w celu ochrony najcenniejszych walorów przyrodniczych oraz kulturowych, a od 2010 r. jego większa część objęta jest także statusem geoparku. Obszar ten nadaje również kierunek rozwoju ekologii, turystyki czy rekreacji na terenie całej Opolszczyzny. Występują tu cenne zbiorowiska naskalne, rzadkie murawy kserotermiczne oraz wiekowe buczyny, w tym bardzo rzadkie w skali kraju buczyny storczykowe i szczyrowe. Spotkać tu można wiele roślin objętych ochroną, w tym lilię złotogłów, storczyka bladego, czosnek niedźwiedzi, śnieżyczkę przebiśnieg, parzydło leśne czy pierwiosnka wyniosłego. Bogata jest również fauna Góry Św. Anny. W lasach i zadrzewieniach gnieździ się ponad 50 gatunków ptaków, w tym drapieżnych: myszołowów, pustułek, jastrzębi, krogulców. Annogórskie murawy i buczyny są doskonałym siedliskiem dla rzadkich pająków oraz motyli (paź królowej, paź żeglarz). Do najefektowniejszych gadów zamieszkujących Park należą węże: zaskroniec, gniewosz plamisty i żmija zygzakowata. Na terenie Parku swoje miejsca rozrodu i hibernacji mają też nietoperze, m.in. nocek duży, gacek brunatny, mopek, i karlik malutki. Ze względu na bogactwo przyrodnicze część obszaru parku objęto ochroną, tworząc sześć rezerwatów przyrody, a w jego przeważającej części wyznaczono obszar Natura 2000.

Bioróżnorodność a odpady

Bioróżnorodność oznacza bogactwo życia na Ziemi. Ta sieć żywych organizmów stanowi fundament życia: oczyszcza wodę i powietrze, zapyla rośliny, reguluje klimat, zapewnia żyzność gleby, oferuje leki i wiele podstawowych materiałów dla przemysłu. Ekosystemy dostarczają kluczowego wsparcia, które jest niezbędne do utrzymania naszych systemów podtrzymujących życie. Niszcząc bioróżnorodność, niszczymy cały system, podcinając tym samym gałąź, na której sami siedzimy. Nic zatem dziwnego, że Unia Europejska przygotowała „Plan zredukowania zanieczyszczeń do zera do 2050 r.”. Zakłada on ograniczenie zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby do poziomów, które nie są już uznawane za szkodliwe dla zdrowia i ekosystemów naturalnych i z którymi da sobie radę nasza planeta. Aby zrealizować ten Plan, państwa członkowskie, w tym Polska, muszą już do 2030 r. osiągnąć wyznaczone przez UE cele, których realizacja pozwoli przyspieszyć redukcję zanieczyszczeń „u źródła”. Cele te obejmują m.in.:

  • poprawę jakości powietrza;
  • polepszenie jakości gleby;
  • zmniejszenie hałasu komunikacyjnego;
  • poprawienie jakości wody (tj. ograniczenie ilości zanieczyszczeń i odpadów z tworzyw sztucznych w morzu o 50% oraz uwalnianych do środowiska mikrodrobin plastiku o 30%)
  • znaczne ograniczenie wytwarzania odpadów ogółem i zredukowanie o 50% resztkowych odpadów komunalnych.

Dwa ostatnie cele wiążą się z gospodarką odpadami. W tym zakresie każde działanie, nawet indywidualne, może przyczynić się do uratowania środowiska. Wystarczy właściwe postępowanie z odpadami. W jaki sposób fakt selektywnego zbierania śmieci może mieć wpływ na zachowanie różnorodności biologicznej? Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna! Segregacja odpadów, a zaraz po niej – ich recykling doprowadza do zachowania nieodnawialnych zasobów Ziemi, a to przecież od ich obecności zależy przetrwanie gatunków. Dzięki sortowaniu odpadów  oszczędzamy drzewa i lasy poprzez powtórne wykorzystanie makulatury albo doprowadzamy do mniejszego zużycia ropy naftowej, poddając recyklingowi zebrane tworzywa sztuczne. Chroniąc przed wycinką lasy, ratujemy nie tylko same drzewa, lecz cały ekosystem od nich zależny – miliony gatunków leśnych połączonych ze sobą nierozerwalnie poprzez łańcuchy pokarmowe i inne sieci zależności. Z kolei poprzez zmniejszenie zużycia ropy naftowej będziemy emitowali mniej dwutlenku węgla oraz tlenków azotu. Dzięki temu będziemy pozytywnie wpływali na klimat, nie narażając innych gatunków na negatywne konsekwencje globalnego ocieplenia. Ponadto ochronimy przyrodę przed szkodliwym oddziaływaniem zanieczyszczeń. Zyskają na tym przede wszystkim gatunki wyjątkowo wrażliwe, np. rzadkie, zagrożone wyginięciem rośliny, porosty czy owady. A zatem chodzi nie tylko o odpowiednie postępowanie z odpadami w naszych domach, szkołach, miejscach pracy i wypoczynku, ale w pierwszej kolejności – o zapobieganie powstawaniu odpadów. Warto przyłączać się także do licznych akcji sprzątania okolicznych lasów, parków, nabrzeży, a w szczególności obszarów chronionych, w których – niestety – też nie brakuje dzikich wysypisk śmieci. Sami nie zaśmiecajmy środowiska i pilnujmy, by inni tego nie robili. Nie wolno nam tego tolerować – każde tego typu wykroczenie należy zgłaszać policji, straży miejskiej lub w urzędzie gminy.

Świadome decyzje

Niniejszy artykuł ma za zadanie zwrócić uwagę na potrzebę ochrony bioróżnorodności. Pamiętajmy, że najprostszym sposobem ochrony zagrożonych gatunków są nasze codzienne, świadome decyzje. Segregując odpady, oszczędzając wodę i energię, zastępując samochód komunikacją publiczną lub rowerem, chronimy zarówno przyrodę w całej jej złożoności, jak i nas samych!

Artykuł powstał w ramach projektu „Partnerstwo na rzecz ochrony różnorodności biologicznej województwa opolskiego – etap IV”, współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

1 KOMENTARZ

  1. Co toi po co ktoś pisze takie fanaberie? Jaki park krajobrazowy? Wystarczyło autostradę puścić prosto przez kedzierzyn na Śląsk a miliony ton trujących gazów produkowanych przez auta i tiry wspinające się na górę św. Anny nie popłynęły do atmosfery, to samo tyczy się Odry. Dlaczego tak powoli przebiega modernizacja stopni i śluz na tej rzece która kiedyś była drugim Renem a obecnie jest płynącym ściekiem mimo braku barek które jeszcze 40 lat temu ustawiały się w kolejkach do wodowania. 1 barka zabierała 800 ton to jest 40 tirów i niech mi ktoś powie gdzie ta ekologia? Jaz, sluze i port w malczycach buduję się już ponad 20 lat, czy to jest normalne?

Skomentuj