Biegacze wrócili na ulice Kędzierzyna-Koźla. Za nami X Bieg Koziołków. FOTOREPORTAŻ

5

Już po raz dziesiąty w Kędzierzynie-Koźlu odbył się Bieg Koziołków. Ponad 350 osób rywalizowało na dwóch dystansach.

Organizatorzy zawodów planowali przeprowadzić odrębne wyścigi dla zawodników rywalizujących na dystansie 5 i 10 kilometrów, ale ze względu na dużą liczbę zgłoszeń na dłuższej trasie, część zawodników ścigających się na 10 kilometrów wystartowała razem z uczestnikami biegu na krótszym dystansie.

Wśród nich znalazł się zwycięzca tegorocznej, jubileuszowej edycji Biegu Koziołków. Mateusz Mrówka z Radlina od początku biegu wysunął się na prowadzenie i samotnie dobiegł do końca, a osiągnięty przez niego wynik (31:53) jest nowym rekordem zawodów. Kolejne miejsca na podium zajęli: Sylwester Kuster z Dąbrowy Górniczej (32:08) i Abderrahim Elasri z Chorzowa (32:14). Najszybszym reprezentantem naszego powiatu był Przemysław Chatys, który z czasem 33:54 dobiegł na metę jako siódmy. Wśród pań na dystansie 10 km zwyciężyła Kasia Golba z Mielca (36:57) przed Katsiaryną Ptasshuk (37:42) i Kelli Smith z Kędzierzyna-Koźla (38:10).

Zwycięzcą rywalizacji na dystansie 5 kilometrów został Witek Urbaniak z Czechowic-Dziedzic (18:05), drugie miejsce zajął Dawid Furman z Błażejowic (18:32), a trzeci był Paweł Ignac z Raciborza (18:46). Najszybszą uczestniczką biegu na 5 km była Katarzyna Stolorz z Tychów (20:03), która wyprzedziła Annę Jadasz z Gogolina (20:21) i Annę Szostak z Zabrza (20:33). Najszybszą reprezentantką naszego powiatu była Iwona Tarasiewicz z Kędzierzyna-Koźla (25:10).

Organizatorzy nagrodzili uczestników zmagań w poszczególnych kategoriach wiekowych, a także najszybszych reprezentantów miasta. Pamiątkowe puchary dla najstarszych uczestników i uczestniczek obu biegów ufundował senator Beniamin Godyla. Biegi główne tradycyjnie poprzedziły zmagania najmłodszych.

5 KOMENTARZE

  1. Chyba najgorzej zorganizowane Koziołki. Edycja jubileuszowa, więc oczekiwania były większe od wcześniejszych biegów a tym razem wydaje się, że sprawę pokpiono, szkoda. Dobrze by się stało gdyby organizator wyciągnął wnioski i następnym razem zadbał o profesjonalizm. Jest co poprawiać. Na szczęście pracowników w urzędzie zajmujących się tego typu imprezami jest kilku więc może się uda. Bo impreza sama w sobie jest fajna.

    • Profesjonalizm to też zabezpieczenie, a zdarzało się, że samochody były wpuszczane na trasę i jechały obok biegaczy. To trzeba było wydzielić połowę jezdni i nie blokować miasta, a nie pisać w regulaminie, że trasa przy wstrzymanym ruchu. Młodziaki zabezpieczające nie nadają się do tego bo są za miękkie i ulegają bezczelnym kierowcom.

Skomentuj