Bezbarwny Chemik stracił punkty. Kędzierzynianie ulegli 0:2 Startowi Namysłów. ZDJĘCIA

3

W meczu 27. kolejki IV Ligi Opolskiej piłkarze Chemika Kędzierzyn-Koźle po słabym spotkaniu ulegli na własnym boisku drużynie Startu Namysłów 0:2.

Pierwsza połowa meczu rozegranego na stadionie przy ulicy Grunwaldzkiej nie była zachwycającym widowiskiem. Nieco częściej przy piłce byli gracze Startu, ale okazji bramkowych było jak na lekarstwo. W 25. minucie spotkania oko w oko z bramkarzem miejscowych stanął Paweł Sarnowski. Adrian Dorosławski obronił strzał, ale piłka szczęśliwie odbiła się jeszcze od gracza gości i wpadła do siatki.

W drugiej części spotkania gospodarze przejęli inicjatywę, ale namysłowianie bardzo mądrze się bronili. Chemicy byli zdecydowanie częściej przy piłce, ale akcje gospodarzy rozbijały się około 30 metra od bramki rywali. Na 10 minut przed końcem spotkania kolejną bramkę dla Startu zdobył Patryk Pabiniak i stało się jasne, że to goście zakończą spotkanie z kompletem punktów. Chemicy po 27 kolejkach zajmują 7. miejsce z dorobkiem 38 oczek.

3 KOMENTARZE

  1. Codziennie przed pracą moczę rękę w kałuży przed garażem, gdzie stoi moja śmieciara i się żegnam a potem wbiegam i kipruję.

  2. Jak widać, patrioci pamiętajo i race odpalajo.
    Gdyż ponieważ, i tu cytat: było to spotkanie z niższego szczebla rozgrywkowego niekwalifikującego się do nazwania meczem piłki nożnej w rozumieniu „Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych”
    Przekładając na polski, kibole mogli odpalać, bo to nie był mecz. Co to było? Jak widać redaktory się połapały za wczasu i wszyscy wią, że to było spotkanie. A na spotkaniu i wódeczka i piwko i race. Czyli spoko.

Skomentuj