Bartłomiej Mróz podwójnym mistrzem Irlandii w parabadmintonie

0

Najlepszy polski parabadmintonista nie zwalnia tempa. Wczoraj Bartłomiej Mróz sięgnął po dwa złote medale w turnieju Carlton Irish Para-Badminton International w Dublinie.

Reprezentujący barwy MMKS-u Kędzierzyn-Koźle Mróz rywalizował w grze pojedynczej oraz w rozgrywkach deblistów. W singlu kędzierzynianin jak burza przeszedł przez gry eliminacyjne, by w finale stanąć oko w oko z Singapurczykiem Tay Wei Mingiem.

Już na starcie meczu rywal odskoczył od naszego zawodnika na cztery oczka. Bartek nie zamierzał jednak łatwo oddawać pola i doszedł rywala. Aż do stanu 20:20 zawodnicy zacięcie rywalizowali i o zwycięstwie w premierowej odsłonie miała zadecydować gra nerwów.- Pierwszego seta wygrał ten, kto lepiej wytrzymał napięcie i precyzyjniej grał przy siatce. Tym ktosiem został Bartek, wygrywając 26:24 – relacjonuje trener kadry narodowej Tomasz Zioło.

Drugi set to ponownie horror w wykonaniu obu zawodników. Rywal zdołał wypracować sobie już pięciopunktową przewagę, ale kolejny raz Bartek dał pokaz nieustępliwości i dogonił Singapurczyka. W końcówce seta nasz zawodnik dwukrotnie broni setbola, aby ostatecznie odwrócić losy tej partii i zwyciężyć 23:21.

Emocji nie zabrakło również w rywalizacji deblistów. W niej Bartek grał w parze z Turkiem Ilkerem Tuzcu. W finale rozgrywek rywalami był doskonale znany duet Colin Kerouanton i Tay Wei Ming. Francuz jeszcze niedawno występował w parze z naszym zawodnikiem, a drugi z rywali był przeciwnikiem Barta w rozgrywce singlowej.

W pierwszym secie wyrównana gra toczyła się do stanu 17:17. Później Polak z Turkiem odskoczyli rywalom, wygrywając do 18. W drugiej partii przeciwnicy mieli już sześciopunktową przewagę, ale nasza para zdołała odrobić straty i miała nawet dwie piłki meczowe, których nie udało się jednak wykorzystać. Skuteczniejsi byli przeciwnicy, którzy już przy pierwszym setbolu zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Decydujący set to bój punkt za punkt aż do stanu 20:20. Arcytrudną końcówkę lepiej znieśli Polak z Turkiem, którzy ostatecznie zwyciężyli 22:20 i całe spotkanie 2:1.

Skomentuj