„Babeczki dla rzeczki!” czyli kobiety kontra zaśmiecona rzeka Kłodnica. Będzie wielkie sprzątanie

17

Mają dość widoku plastiku w rzece Kłodnica i wzdłuż jej brzegów. Nie mogą bezczynnie przyglądać się, jak ludzie niszczą to, co piękne. Dlatego postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować wyjątkowe sprzątanie.

Już 27 kwietnia odbędzie się nietypowa akcja społeczna „Wielkie sobotnie sprzątanie rzeki Kłodnicy” pod hasłem „Rzeki wolne od plastiku”. Organizatorkami akcji jest nieformalna grupa kobiet z naszego miasta, która nazywa się „Babeczki znad rzeczki”. To Agnieszka Konowaluk-Wrotniak, Mirosława Adamczyk oraz Aleksandra Kobiałka. Jak mówią o sobie, są grupą, która uwielbia spędzać wolny czas nad rzeką Kłodnica i zbuntowała się przeciwko jej zaśmiecaniu.

– Dla mnie sukcesem akcji będzie fakt, że być może uświadomimy ludziom, że o otoczenie musimy dbać wszyscy. Nie jestem fanatycznym ekologiem, lecz mamą, która stara się przekazać dzieciom proste zasady. Uczę je, że przyrodę należy szanować, ona sama siebie nie obroni. Od nas zależy, jak będzie wyglądała za kilka lat. To nieprawda, że jedna plastikowa butelka wyrzucona w krzaki nie zrobi naturze krzywdy! Zrobi i to wielką! Bo jak  tym tokiem myślenia będzie się kierować 100 osób, to do krzaków trafi 100 butelek. To nie tylko moja akcja, ja tylko jestem małym trybikiem, który ruszył całą tę machinę zdarzeń. Inspirowały mnie do tego moje przyjaciółki, które wracały po spacerze załamane tym co zobaczyły. Zainspirowali mnie panowie z Sekcji Karpiowej działającej przy kole PZW Azoty, którzy nieustanie po cichu robią tego typu akcje i czyszczą okoliczne zbiorniki wodne. Natura to nasze wspólne dobro i od nas zależy, jak będzie wyglądał nasz świat! – mówi Agnieszka Konowaluk-Wrotniak, pomysłodawczyni akcji.

– Przyroda jest od zawsze dla mnie ważna. To źródło odpoczynku i pięknych wrażeń, koi zmysły i „ładuje baterie”. Szacunek i miłość do niej staram się przekazać mojemu dziecku. Przykre jest przyglądanie się jak zaśmiecane są lasy i rzeki. A Ty? Chcesz spędzać czas w pięknym otoczeniu? Zacznij od swojej okolicy, po sąsiedzku i od siebie. W dzisiejszym zorganizowanym świecie przyroda to cenny dar, luksus w betonowej wiosce. Pielęgnujmy ten dar! – apeluje Mirosława Adamczyk, współorganizatorka akcji.

Akcja sprzątania rzeki Kłodnicy odbędzie się w dwóch etapach. Pierwszy rozpocznie się o godzinie 11 spacerem kobiet z rodzinami wzdłuż rzeki i jednoczesnym sprzątaniem. Etap drugi to działanie z wody, czyli  spływ kajakowy z Rudzińca do Kędzierzyna-Koźla o godzinie 11.  Spływ organizuje patron akcji Klub Turystyki Kajakowej „Rejak”. Akcję wspierają również Koło PZW Azoty, członkowie Szkółki Rekiny Dziewiątki, Sekcja Karpiowa Azoty, 17. drużyna starszoharcerska „Czarne Diabły”, Komisja Ochrony Wód w Opolu, Wolne Rzeki-Podkarpackie Towarzystwo Przyrodników, magazyn „Karp Max” oraz Związek Międzygminny „Czysty Region”.

Foto: Agnieszka Konkwaluk-Wrotniak

17 KOMENTARZE

  1. Bo polactwo to twór wyjątkowo złożony.Jedni śmiecą byle gdzie.Śmieci segregować nie będą bo uwłacza to ich godności, łażą po trawnikach zamiast po wytyczonym chodniku.Pieska w domciu posiadają, ale gówienek po nim już nie sprzątna.Inni mają to totalnie w dupie i widząc takie zachowanie, nie reagują.Jeszcze inni natomiast.Mimo tego że „na codzień” należa do jednej z tych grup,ochoczo zapisują się do akci sprzątania świata, lasu, czy rzeczki.
    Tym nie mniej, dla Pań, które postanowiły uruchomić akcję babeczki dla rzeczki, wyrażam głębokie uszanowanie.
    I chociaż babeczką nie jestem,chętnie przyłączę sie do akcji.

  2. Do onyx. Tu nie chodzi o „kupkę „ po piesku, który akurat zrobił na poboczu w trawie, ale o stertę śmieci, które są wyrzucone przez dorosłych i dzieci. Akcja ma na celu kolejny raz pokazać ludziom, ze są tacy mieszkańcy w KK, ze im to mocno przeszkadza. A ty onyx nie krytykuj ludzi, którzy wykazali chęć w uczestniczeniu w tego typu imprezie, będąc jednocześnie właścicielem psa:) zapewniam cię ze nigdy nie wyrzuciłam śmieci jak tylko do kosza, segreguje śmieci i oczywiście kup nie sprzątam po moim piesku :)

  3. Może najwyższy czas, żeby zatrudnić jakieś ekipy sprzątające to zaśmiecone miasteczko. Są ludzie trudniący się utrzymaniem zieleni, ich widać wiosną, latem i jesienią. Sprzątanie dróg – też czasami widać. Ale chodniki, ścieżki rowerowe? Rozbite szkło leży tygodniami, do czasu ulewnego deszczu, który je spłucze na jezdnię. Śmietnisko pod mostem kolejowym, wiatr zgarnia śmieci i z Pogorzelca, i ze Śródmieścia. Pewnie się okaże, że jest kilku zarządzających, więc najlepiej nic nie robić. A! Jeszcze dzieci ze szkół w ramach „sprzątania świata” na chwilę coś uprzątną, a potem znów śmietnisko.

  4. Patrzac na plakat „BABECZKI DO RZECZKI” to trzeba sie spieszyc z zapisami do sprzatania,gdyz ilosc miejsc jest ograniczina!! a partnerow projektu az 8 szt ?

  5. Proszę autorkę artykułu o wskazanie w jakim miejscu rozpoczyna się pierwszy etap akcji.
    Chętne dołączę z rodziną.
    Kłodniczanka

  6. Miejsce zostanie podane wkrótce. Proszę śledzić wydarzenie na fb. Jeśli zgłosi się więcej chętnych, może uda się wyznaczyć więcej odcinków 🙂

  7. Lans do koryta, nomen-omen przy korycie – ale rzeki. Czy, „Nazwiska” posprzątały dekorację, po sesji zdjęciowej? Czy, znajdzie się grupa osób, która uwierzy w brak tendencji tego „zabiegu”? – Zapewne tak.

Skomentuj