To inicjatywa, która w ostatnich miesiącach jest szeroko nagłaśniana w całej Polsce. Popierają ją między innymi znane osoby ze świata kultury, mediów i życia publicznego. Na liście osób wspierających akcję znajdują się m.in. Maja Ostaszewska, Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland, Małgorzata Rozenek-Majdan, Mariusz Szczygieł i Krzysztof Skiba.
Teraz Katarzyna Stańczyk-Cwalińska chce, aby do ogólnopolskiej akcji dołączyli także mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla.
- Nie chodzi przy tym o zwykłą petycję. Jest to obywatelska inicjatywa ustawodawcza. Jej organizatorzy muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów w ciągu 90 dni, aby projekt mógł trafić pod obrady Sejmu. Zbiórka podpisów trwa tylko do końca sierpnia. To jest szeroka akcja popierana przez wielu znanych ludzi. Chodzi o takie zmiany, które między innymi wykluczą polowania za pieniądze. Temat był niedawno głośny w mediach ze względu na rzezie ptaków, ale sprawa dotyczy wszystkich zwierząt - mówi Katarzyna Stańczyk-Cwalińska.
Wśród postulatów inicjatywy znajdują się między innymi zwiększenie odległości, w której można prowadzić polowania od zabudowań, większa jawność informacji o polowaniach, odpowiedzialność za polowanie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, a także ograniczenie polowań komercyjnych.
Organizatorzy proponują również zakaz polowań w strefie 700 metrów od wszelkich zabudowań, utworzenie publicznego rejestru polowań oraz wzmocnienie praw właścicieli prywatnych gruntów. Projekt zakłada także ograniczenie niektórych metod polowania, w tym polowań nocnych i z pojazdów.
Katarzyna Stańczyk-Cwalińska zwraca uwagę, że temat ma również bardzo lokalny wymiar. Mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla doskonale znają tablice informujące o prowadzonych polowaniach w okolicznych lasach.
- Wszyscy spotykamy się z tablicami „uwaga polowanie”, które wyłączają z użytkowania znaczną część lasu, zwłaszcza za Kanałem Gliwickim. Mieszkańcy nie mają wówczas prawa chodzić po lesie, bo myśliwi strzelają do zwierząt. U nas często słychać w nocy strzały w lesie. Według obecnych przepisów polowanie może się odbywać w odległości 150 metrów od zabudowań. To bardzo blisko. Niebezpiecznie blisko - mówi inicjatorka zbiórki.
Jak podkreśla, jednym z problemów, który szczególnie ją niepokoi, jest kwestia kontroli osób posiadających broń myśliwską.
- Najbardziej martwi mnie, że myśliwi jako grupa z dostępem do broni palnej nie przechodzą cyklicznych badań. Ktoś kto dostał pozwolenie na broń w latach 70., a obecnie ma na przykład cukrzycę, depresję czy Alzheimera, nadal może polować - mówi Katarzyna Stańczyk-Cwalińska.
Mieszkanka zwraca również uwagę na kwestię bezpieczeństwa podczas polowań oraz kontroli trzeźwości osób, które korzystają z broni.
Każdy, kto chce poprzeć inicjatywę, może więc zrobić to również lokalnie, podczas zbiórki organizowanej przez Katarzynę Stańczyk-Cwalińską.
Podpis będzie można złożyć w czwartek, 20 sierpnia, w godzinach od 18.00 do 19.00 w siedzibie Rady Osiedla Kuźniczka przy ul. Grunwaldzkiej 83.
To nie jest głosowanie w tradycyjnym znaczeniu. Mieszkańcy, którzy popierają proponowane zmiany, składają podpis poparcia pod obywatelskim projektem ustawy. Zebrane w Kędzierzynie-Koźlu podpisy zostaną przekazane organizatorom ogólnopolskiej inicjatywy.
Czasu jest niewiele. Organizatorzy informują, że podpisy można składać tylko do końca sierpnia. Potrzeba ich co najmniej 100 tys., aby projekt mógł zostać skierowany do dalszego procedowania w Sejmie.
Więcej informacji o akcji, jej postulatach oraz miejscach, w których można złożyć podpis, znajduje się na stronie organizatorów kliknij tu.





Napisz komentarz
Komentarze