Angielskie śniadania, włoskie tramezzini, zapiekanki, i bar kanapkowy. Restauracja Infiniti zaprasza już od 7 rano!

35

Tego w Kędzierzynie-Koźlu jeszcze nie było. Restauracja Infiniti mieszcząca się przy Al. Jana Pawła II 58A otwarta jest od poniedziałku do piątku już od 7 rano i zaprasza wszystkich na pyszne śniadania. O włoskim tramezzini, toskańskim panini, barze kanapkowym, menu konsultowanym z dietetykiem, świeżo wyciskanych sokach opowiada Szymon Szlendak z Restauracji Infiniti.

– Skąd pomysł na wprowadzenie śniadań i otwarcie restauracji już od siódmej rano?

– Uważam, że w Kędzierzynie-Koźlu brakowało takiego miejsca, jakie są w większych miastach, gdzie można z samego rana przyjść, zjeść dobre śniadanie i spotkać się ze swoimi znajomymi czy partnerami bieznesowymi. Wprowadziliśmy śniadania w naszej restauracji z początkiem września i od samego początku pojawiła się spora grupa gości, którzy zamawiają je na miejscu i na wynos. W naszej restauracji oferujemy nie tylko kameralną atmosferę, ale przede wszystkim zawsze świeże i zdrowe jedzenie – podkreśla Szymon Szlendak.

– Co w takim razie możemy dobrego zjeść na śniadanie w Restauracji Infiniti?

– Same dobre rzeczy. Bazą są kanapki, do wyboru przygotowane na pieczywie pszennym lub pełnoziarnistym. Chcemy żeby nasi goście się nie nudzili i każdego dnia dostępne są inne kanapki. Zawsze jest też możliwość wyboru wersji z mięsem lub bez.

– Podobno prawdziwym hitem są dania kuchni śródziemnomorskiej?

– Nasi goście już je pokochali i na pewno dania te przypadną wszystkim do gustu. Toskańskie panini to zapiekanka w specjalnie przygotowanej płaskiej bułce. Goście mogą wybrać wersję z szynką i pieczarkami, z boczkiem, cebulą i mozzarellą, szpinakiem, gorgonzolą i parmezanem albo z bazyliowym pesto i świeżym pomidorem. Druga ciekawa pozycja, która też na pewno znajdzie swoich zwolenników, to tureckie pieczywo Borek, czyli nadziewane farszem ciasto filo.

– Tramezzini czyli najpopularniejsze włoskie kanapki też są już dostępne w naszej restauracji. Są to trójkątne kanapki składające się z trzech kromek miękkiego pieczywa tostowego pozbawionego skórek i wypełnione bogatym nadzieniem w trzech wersjach do wyboru.

– A co z klientami którzy lubią tradycyjne ciepłe śniadania?

– W domu często przed pracą i szkołą nie mamy czasu ich przygotować, a u nas są one dostępne już od siódmej rano. Zapraszamy na tradycyjną jajecznicę na maśle, omlet z różnymi dodatkami i pieczoną białą kiełbasę. Jednak to nie wszystko, przygotowujemy także smaczne śniadania w stylu angielskim składające się z fasolki w pomidorach, jajka sadzonego, boczku, pieczarek i placka rosti. Tym którzy lubią śniadania na słodko polecamy francuskie tosty z wanilią i owocami, amerykańskie pancakesy oraz jaglankę z musem owocowym i kruszonką. Do każdego dania na ciepło darmowo otrzymuje się coś do picia (kawa /kawa zbożowa/ herbata / mleko / kakao/soki).

W Restauracji serwujemy też przygotowane przez nas sałatki, jogurty i świeżo wyciskane soki z jabłek, pomarańczy, marchewek, buraków i cytryn. Ponadto nasze menu konsultowane było z dietetykiem aby użytkownicy pobliskiego klubu fitness i lokalni sportowcy znaleźli coś dla siebie w naszej ofercie.

Restauracja Infiniti

Al. Jana Pawła II 58A, Kędzierzyn-Koźle

Tel. 506025504

www.facebook.com/Restauracja.INFINITI/

35 KOMENTARZE

  1. Miejsce spozywania wloskich sniadanek dla kedzierzynskich snobów – potomków w pierwszej linii od suwnicowej z Azot i smarowniczego z Blachowni

  2. Byłem na imprezie okolicznościowej. Nie polecam. Straszne skąpstwo. Małe porcje. Kawa w dzbanku posiada kolor herbaty. Smakuje jak woda. Słabo.

  3. Herbata za 11 zł. Chyba kogoś z grubsza pierdyknęło. Całą paczkę można kupić kilka razy taniej. Chyba, że wrzątek do zalania herbaty taki drogi. Ceny raczej dla kogoś kto nie ma co z forsą robić.

  4. ILE ?!!!
    Na Okeciu 3 dni temu placilam 10 zl za herbatke – jedna cena na rozne rodzaje herbaty. No ale na lotniskach wiadomo, drozej. Espresso bylo chyba po 12 zl. Niemozliwe – musze sie tam wybrac i sie przekonac. Obiad dla dwoch osob troche kosztowal – no ale, nie wierze by w K-K ceny warszawskie;)
    I to na dole w „wyjsciowej” czesci lotniska.

      • Stwierdzenie faktu adekwatne do tematu. Na lotniskach drogo dlatego mnie zszokowala cena w moim powiecie. „chwalic” sie nie chwale, ot trafilam na „swiezynke” cenowa. Do glowy mi by nie przyszlo, aby pomyslec, ze herbatka w K-K tyle kosztuje. Herbate mozna kupic niedaleko Infiniti w innych miejscach. Lotnisko na polu -wiadomo konkurancji zadnej – hulaj dusza z cenami.
        A tak apropo….ktos tu napisal: ” kto nie ma miedzi, to na doopie siedzi”;)
        Niech Cie glowka nie boli co ja robie i gdzie latam.
        Wierz mi, ze tyle co ja juz zwiedzilam (taka praca od pewnego czasu) Ty nie zwiedzisz. Jedna opcja mozliwa: spadek czy wygrana w Lotto. Niezle sledzisz moje wpisy – smiem wnioskowac, skoro Ci sie to czy owo obilo o oczeta. Mogles sie powstrzymac z komentarzem dobitnie skierowanym personalnie. No coz – trza sie bylo uczyc nie w oslej lawce siedziec -mialbys fach;) Smiem „oddac” personalnie.
        Bez odbioru -tak se wpadlam z nudow. Powoli pakujac ZNOW walizki. Jak koronka pozwoli se frunac za miedziakami.

  5. Wiadomo, ze drozej niz paczka herbaty – wypicie jej w lokalu kosztuje. Za ciepelko w pupcie sie placi tudziez klimatyzacje – zalezy jaka pora roku. Obsluga…zmywanie „po herbacie” itd. Ale bez przesady herbata 11 zl.

    • Jak ktoś przyjdzie na samą herbatę to nawet tyłka długo nie zagrzeje. Chyba, że będzie pił ją tak długo aż będzie zimna.

  6. Popatrz na menu, które masz nad zdjęciami. Tam gdzie są napoje ciepłe. 11 złociszy. Na lotniskach zawsze jest drożyzna i jeszcze w Warszawie. Może przyjdę ze swoją herbatą i poproszę o sam wrzątek tak dla zabawy.

  7. Byłam. Sprawdziłam. 28 zł za śniadanie zapłaciłam. W tym mała kawa na wynos 8 zł. Lekko się zdziwiłam.
    Ogólnie dobre ale faktycznie ceny trochę z kosmosu i pani ze zdjęcia mogłaby się wykazać większym zainteresowanim jak ktoś stoi przy barze.

    • Porządne obiady można kupić znacznie taniej jak się poszuka w różnych miejscach. Śniadanie w domu to za parę złociszy człowiek spłodzi i to całkiem solidne. Chyba, że były w tym śmiadaniu jakieś rarytasy, bo cena niepoważna.

  8. Jak się nie ma miedzi to się w domu na d..ie siedzi.. Może będzie taniej jak zapytacie czy dany przedsiębiorca realizuje bon+ i czy możecie spożywać własne kanapki?

    • Nawet mając miedź, celowe jest własne pieniądze wydawać z sensem. Oczywiście, zbiry zza węgła, tego nie czynią, ponieważ już przestały nosić własne kanapki do lokalu wykupując przy okazji herbatkę za bona+ i teraz dawne czasy wspominają z rozrzewnieniem.
      Pewnie zbir w Niderlandach nisko kark schyla plewiąc chwasty na polu ojrodawcy a na urlopie w KK , będąc w Infiniti, szarmancko herbatkę za 11 zeta każe sobie serwować.

      • Źle trafiłeś Sherlocku… Jednak słaby z Ciebie observer… Chyba ten Niderlandzki chleb Tobie zaszkodził albo z zazdrością zerkasz w wypchane eurachami pugilaresy sąsiadów. Ja niestety zasilam już od lat konto opolskiego ZUS jako prywaciarz-krwiopijca. Tobie na koniec życzę pomyślnej 14-tki z ZAK-u i dużej paczki świątecznej dla dziatwy.

        • Zasilasz konto opolskiego ZUS jako …….krwiopijca? Chyba obciążasz to konto, zamiast je w prawidłowy sposób poluzować, by innym żyło się lepiej i dostatniej, a ich wnuki i prawnuki mgły z tego czerpać korzyści, zamieniając je na smartfony, czy inne smartwłucze.

  9. A ja tam kiedyś, po sąsiedzku, w sklepiku byłem i zachwalanego onegdaj przez redakcyję, wściekłego chicena w paczuszce z sosikiem wymyślatym, se kupiłem. Co prawda zjadłem, ale absmak pozostał.

  10. Niestety, nie polecam. Chciałam zrobić przyjęcie okolicznościowe, to zostałam potraktowana lekceważąco przez obsługę. W końcu odpuściłam. Chyba jako restauracji powinno zależeć na tym, aby mieć klientów… ale chyba nie tej. Słabo strasznie 👎👎👎

  11. Niestety ale tamto miejsce wraz z siłownią przez normalnych ludzi traktowane jest od zawsze jak trędowate dla pseudobiznesmenów z KK (czytaj kredytobiorców i leasingowców) co to pokazują jakimi autami jeżdżą,a w portfelach susza,lub kasa z następnego zaciągniętego niespłacalnego kredytu.Takie miasto.hihi

  12. Wszyscy wiemy jak jest w K-K jeśli chodzi o ceny ,przesadzisz z ich wysokością i za chwilę popłyniesz bo nikt nie przyjdzie,a nie daj Boże jak coś będzie nie dobre ,możesz się zwijać i nie zawsze zmiana szyldu pomoże, także więcej umiaru i dobrego smaku.

  13. Pfffffff…. rosol tanszy od herbaty. Tak sobie przejrzalam menu:)
    Teraz sezon na napoje cieple – wiec szklanka rosolu to juz cos sie „zaoszczedzi” jak tez i ogrzeje na dluzej- herbata drozsza. Moj Boze, kto tam mysli? chyba nie adekwatna osoba na stanowisku?
    misz masz totalny – cenowo. Moze i rosol ze szczypta makaronu ?
    Jakbym nie spojrzala w Menu, to bym wiary nie dala:(
    Skok na gleboka wode od razu. Kiepski start z takimi cenami. Brak klienteli bedzie, a tym samym zamkniecie interesu. Szkoda.

  14. Nie polecam!! Nacięłam się po „Nowej Odsłonie” lokalu po lockdown’ie dwukrotnie. Obydwa razy „na wynos”. Nie było co jeść, bo to co dostałam (fikuśnie zapakowane), miało się nijak do tego, co jest w spisie do jadła i co pamiętam z przed lockdownu. Lubiłam ten lokal, bo łosoś pieczony z pieca był bez zbędnych ingrediencji, a zielona sałata w sosie winegret była rzeczywiście w tym sosie, a nie w jakiejś mętnej, zielonej zupie… No i zrobiona ze świeżej sałaty lodowej, a nie z fabrycznie pakowanych dla marketów dziwnych, strzępiastych mieszanek nie wiadomo czego! Kotlet schabowy twardy jak deska, przyrumieniony po śląsku, „na ostro”, w cieście grubości tego kotleta. Kapusta zasmażana w kleistrze zrobionym z surowej mąki i wody (zasmażka: mąka delikatnie przyrumieniona na tłuszczu i rozgotowana do odpowiedniej gęstości, np. w zupie, czy też duszonej kapuście) i smak już nie ten! A ceny z księżyca!! Szkoda… Lubiłam zajść tam kilka razy w miesiącu. Ale się skończyło!
    Cóż, życzę im jak najlepiej…

Skomentuj