Albo poprawią zachowanie, albo altanki będą zlikwidowane. Rada osiedla daje młodzieży ostatnią szansę

31

Strefa rekreacyjna przy ul. Kośnego od dłuższego czasu boryka się z problemem nieodpowiednio zachowującej się tam młodzieży. Młodzi ludzie zajmują tamtejsze altanki, niszczą je, spożywają alkohol i wulgarnie się zachowują. Radni osiedlowi chcą je zlikwidować, jednak dają jeszcze młodzieży ostatnią szanse na poprawę zachowania. 

Jak poważny jest problem na placu zabaw przy ul. Kośnego, może zobaczyć każdy, kto wybierze się tam ze swoją pociechą. Młodzi ludzie całymi dniami i wieczorami obsiadują tamtejsze altanki. Spożywają alkohol, palą papierosy, zaśmiecają, niszczą i nadużywają wulgaryzmów.

– Młodzież, która tam przesiaduje, zachowuje się tak, że nie chcemy, aby na to patrzyły nasze dzieci. Piją, palą, śmiecą słonecznikiem, przeklinają. Gdy tylko zwróci się im uwagę, zachowują się agresywnie. Nie mówię, że wszystkie grupki, bo były takie, które przeprosiły i zachowywały się spokojniej. Jednak to wyjątkowe sytuacje, w większości młodzież nic sobie nie robi z obecności dorosłego, zwłaszcza jak zwraca im uwagę – mówi Agnieszka Hałambiec z rady osiedla Piastów.

Rada osiedla nie chce bezczynnie patrzeć na postępującą dewastację odnowionych dwa lata temu altanek, więc postanowiła działać. Nim nastąpią zdecydowane działania, młodzież dostanie szansę na zmianę zachowania.

– Na spotkaniu radnych pojawił się wniosek o likwidację altanek. Jednak wstrzymujemy się jeszcze z tą decyzją, chcemy dać młodym ludziom szansę na pokazanie, że potrafią się zachowywać odpowiednio. Nie przeszkadza nam, że tam spędzają czas, chcemy tylko, aby nie odstraszali zachowaniem dzieci i nie niszczyli altan. W związku z tym liczymy, że samodzielnie naprawią szkody i pokażą nam, że potrafią się dobrze zachowywać. W przeciwnym razie usuniemy altany – mówi radna.

Czas, jaki dają radni osiedlowy młodzieży, minie z końcem roku. Jeśli po tym czasie nic się nie zmieni, złożą wniosek do urzędu miasta o usunięcie z placu zabaw altan.

Policja przypomina, że takie zachowanie młodych ludzi na placu zabaw może skończyć się dla nich mandatem.

– Bezpieczeństwo dzieci jest dla nas sprawą priorytetową. Dlatego też policjanci podczas codziennej służby patrolują również rejony placów zabaw. Funkcjonariusze podejmują interwencje w przypadku ujawnienia tam przestępstw lub wykroczeń, a także reagują na każde zgłoszenie mieszkańców. Zgłoszenia te są dla nas bardzo ważne, ponieważ dzięki szybkiej informacji możemy podjąć działania w momencie, kiedy dochodzi do łamania prawa, na przykład jest niszczone mienie, zakłócany porządek lub cisza nocna. Dochodzi do zaśmiecania, używania nieprzyzwoitych słów, czy też niewłaściwego korzystania lub niszczenia znajdujących się urządzeń – mówi nadkom. Magdalena Nakoneczna z kędzierzyńsko-kozielskiej policji.

– W przypadku, gdy takie zachowanie wyczerpuje znamiona wykroczenia i dopuszcza się go osoba, która ukończyła 17 lat, zgodnie z obowiązującymi przepisami policjant może ją pouczyć, ukarać mandatem lub skierować wniosek o ukaranie do sądu. Natomiast w sytuacji, gdy jest to osoba nieletnia, za swoje czyny może odpowiadać przed sądem rodzinnym i nieletnich – dodaje.

31 KOMENTARZE

  1. No uważajcie, bo debile co to robią przyjdą z podkulonym ogonem i będą odmalowywać i może jeszcze impregnatem przejadą 🤣
    Tym artykułem się pewnie chwalą w swoim środowisku, jakie to oni nie są kozaki, że małe dzieci na placu zabaw straszą i terroryzować rodziców.. Monitoring założyć, ale taki działający.. I niech się straż miejska w końcu do roboty weźmie, a nie tylko na wezwania reagują.. Bo jak widzą, że coś takiego się dzieje, a jako stróże prawa nie reagują,to na cholere to trzymać i paść za nasz hajs?

  2. Czyli policja przedstawiła jakie są konsekwencje. I to ma wystarczyć żeby altanki już nie były pijalniami piwa i wódki? A może trzeba tam bezpośrednio podejść i nałożyć mandat? Chyba.

  3. Tą fale młodej zbrodni nazywacie jeszcze młodzieżą ? To rozjuszona dzicz a wszystko przez internet bo ogłupia i daje złe przyklady, rodziców bo na wszystko pozwalali jak jeszcze latorośle słuchały. Podobnie nauczyciela którzy zamiast zajmować się wychowaniem i nauką podczas pobytu w szkole to olewają wszystko i chcą podwyżki. Wystarczy zobaczyć ich zachowanie w środkach komunikacji miejskiej np. olewają noszenie maseczek pomimo obowiązku podobnie w sklepach a jak zwróci się uwagę to pyskują. Już nie wspomne o nagannym zachowaniu 16-17 latek papieros w ryju to codzienny widok. Podsumujmy skoro; społeczeństwo, nauczyciele i wychowawcy, policja oraz rodzice mają to gdzieś to proszę nie mieć pretensji że ta dzicz się tak zachowuje bo nie mają dobrych przykładów zachowania.

      • Rychu od kiedy stajesz murem za młodą falą zbrodni ? Masz chyba złe okulary przez które niedowidzisz rzeczywistości. Ta szarancza jest coraz bardziej rozwydrzona, mają na wszystko wyje*ane. Bo zawiodło wszystko; rodzice – wychowanie bezstresowe, nauczyciele i słuzby mundurowe pilnujące porządku. Tak owszem nie wszyscy młodzi gniewni to zgniłki. Zdarzają odosobnione przypadki które są wykluczane nawet w ich środowisku. Więc nie chrzań Rychu że jest tak różowo bo nawet nie było by tego artykułu.

  4. Z gówniarstwem nie potrafią sobie poradzić. To po co ten monitoring tam jest. Dla jaj? Karać gnoi solidnie a nie likwidować altany. Niech płacą za zniszczenia. Jak zaczną inne rzeczy dewastować, to też je zlikwidujeciae? Może wszystko tam zaorać? Jest przyzwolenie na bezkarność to taki efekt. Wszyscy wiedzą co się tam dzieje, tylko nie ma kto porządku z tym zrobić. Niech smerfy czy straż miejska ruszą tam 4 litery. Chyba się smarków nie boją? Z każdą bzdurą jest problem w tej mieścinie. Z niczym sobie nie radzą.

  5. Też mi rewelacja. Skoro młodzież nie ma żadnych interesujących ją zajęć, to sama sobie robi ciekawe rozrywki.😕

    Zawsze tak było , chociaż szczególnie w Matołkowie jakoś NIKT nie może wpaść na pomysł, czym zainteresować młodych. Bo NAJWAŻNIEJSZE są procedury, urzędnicy i papierologia 😛

    W końcu to jest miasto możliwości – normalnie niemożliwych😎

  6. Ja z innej strony. Bardzo często tam z dziećmi jestem, widujemy młodzież siedzącą w tych altankach, ale złego słowa powiedzieć nie możemy. Normalnie się zachowują. Jak to młodzież. Czasem jakieś niecenzuralne słowa polecą, ale bądźmy przecież ludźmi. Zapomniał wół…..

  7. To lepiej zlikwidować?? To nie lepiej nałożyć karę? Przecież za zdewastowanie mienia powinno się zaplacic. Więc czemu tak się im popuszcza?? Oni nawet szarpali się by wejść do tego domku drewnianego. też im zwracałam uwagę bo to takie młode szczyle co dużo pyszcza a tak to uciekają. Niech ludzie takich kameruja i wrzucić tu na stronę i niech wszyscy widzą ich twarze.

  8. A od czego policja jest? Picie w miejscu publicznym i demolowanie mienia to jest czyn karalny przecież. Złapać małolatów, nagrywać telefonami ,i się trzebatym zająć. A nie żeby od razu bać się i likwidować .likwidować trzeba zachowanie tych małolatów. Za manhatanem też robią już meliniarnie. To co też pousuwacie wszystko???

  9. Kłania się wychowanie od młodych lat. Kiedyś, wychodząc ze sklepu nieomal zderzyłem się z wózkiem zakupowym popychanym przez dziecko. Za wózkiem i dzieckiem szła dumnie babcia. Dziecko, jak to dziecko, nie wiedziało kto ma pierwszeństwo w przejściu. Za to babcia wiedziała i z wściekłą miną ryknęła do mnie „mógłby pan przepuścić dziecko”
    Nie dziwcie się więc później matrony, że młodzieży wydaje się że wszystko mogą a inni mogą im naskoczyć.

  10. Policja przypomina, że takie zachowanie młodych ludzi na placu zabaw może skończyć się dla nich mandatem.
    od kiedy to Policja jest od przypominania czy to jest szczyt możliwości tej formacji.

  11. Niech Rada Osiedla popyta najpierw mieszkańców okolicznych bloków przy Kośnego tj.8.10.12.14 .bo to oni poniosą konsekwecje tego że młodzież przeniesie się pod ich bloki i będą szaleć po nocy .Pani Hałambiec chyba tam nie mieszka że tak lekko rozwiązuje ten problem nie myśląc o tych mieszkańcach .A co na to ludzie a szczególnie seniorzy którzy ćwiczą w pobliżu altanek i tam zostawiają swoje rzeczy.?A co na to babcie które odpoczywają tam z maluchami?Przecież nie tylko młodzież tam przesiaduje.Super.zastosujcie odpowiedzialność zbiorową.
    Ciekawe ilu użytkowników interweniowało na gorąco do straży czy policji.najlepiej rozwiązać problem usuwając altanki. potem tyrolkę bo skrzypi i małolaty też tam przeklinają ,wieczorem na hamaku też klną,więc też go usunąć. najlepiej usunąć wszystko. gratulacje!

  12. Na placu zabaw w Cisowej identyczny scenariusz… Ławki powyrywane… Zaśmiecone wszystko od słonecznika itd a gdy się zwróci uwagę to szczyle nic sobie z tego nie robią…. Bo dobrze wiedzą że nikt nie jest głupi iść siedzieć za pobicie matoła którego matka z ojcem kultury nie nauczyli… Zgłoszenia na policję itd to poprostu kpina

Skomentuj