Znów problemy z powietrzem w mieście. Do skoków benzenu dołączył smog

4
Przez wysokie stężenia pyłów zawieszonych Kędzierzyn-Koźle znów jest czarnym punktem na mapie Polski.

Mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla kolejny raz mają problemy z zanieczyszczonym powietrzem. Od dwóch dni w nocy znów odnotowywane są skoki stężenia benzenu. Jakby tego było mało, powrócił temat przekraczania norm pyłów zawieszonych.

O benzenie w ostatnich miesiącach mówiło się w naszym mieście bardzo dużo. Mieszkańcy wielokrotnie alarmowali o wysokim stężeniu tej rakotwórczej substancji w powietrzu. Zdecydowanie mniej mówiło się o groźnych pyłach zawieszonych, które w ubiegłym roku mocno dały się we znaki kędzierzynianom. Teraz temat powrócił.

Przez ostatnie dwa dni stacja pomiarowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Opolu odnotowywała tzw. piki, czyli skokowe wzrosty stężenia benzenu w powietrzu. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej, dochodziło do nich w godzinach nocnych. Dzień wcześniej, we wtorek, 8 listopada po raz pierwszy pojawiły się problemy z wysokim stężeniem pyłów zawieszonych. Smog powrócił do Kędzierzyna-Koźla.

We wtorek o godzinie 22 stacja na osiedlu Piastów wykazała stężenie pyłu zawieszonego PM10 na poziomie 146 µg/m3 przy dopuszczalnej dobowej wartości 50 µg/m3. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja z pyłem PM2.5, który tego samego dnia o godzinie 23 osiągnął wynik 124 µg/m3 (dopuszczalna dobowa wartość to 25 µg/m3).

Niestety, sytuacja powtarzała się w kolejnych dniach. Wczoraj przez cały dzień wartości PM10 i PM2.5 przekraczały dozwolone wartości. Dziś o godzinie 7 stężenie PM10 w powietrzu wynosiło 174 µg/m3 a stężenie PM2.5 osiągnęło wynik 164 µg/m3.

pyly
Tak wczoraj wyglądało stężenie pyłów zawieszonych w Kędzierzynie-Koźlu. Źródło: http://www.opole.pios.gov.pl

Głównym winowajcą wysokich stężeń pyłów zawieszonych jest tzw. niska emisja, czyli dymy wydobywające się w największej mierze z przydomowych kominów. Niskie temperatury i brak wiatrów sprawiają powodują niewystarczającą cyrkulację. Smog wisi nad ulicami w mieście.

Urząd miasta wraz z Miejskim Zakładem Energetyki Cieplnej od lat prowadzą kampanię zmierzającą do ograniczenia niskiej emisji poprzez wzrost efektywności i rozwój odnawialnych źródeł energii. Miasto dopłaca mieszkańcom, którzy decydują się na wymianę pieców węglowych na bardziej przyjazne środowisku systemy ogrzewania.

4 KOMENTARZE

  1. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest jednym z lepszych narzędzi prawnych, które mogą w sposób cywilizowany rozwiązywać problemy i konflikty pojawiające się w lokalnych społecznościach.
    Dowolne (najczęściej niemierzalne prawnie) uciążliwości można wyeliminować stosując rozumnie tę ustawę.
    Przewiduje ona bowiem możliwość całkowitego zakazu pewnych działalności pod warunkiem zadośćuczynienia producentowi (legalnie działającemu) i wykupieniu od niego jego nieruchomości za cenę odtworzeniową takiej produkcji gdzie indziej. Najbardziej łatwy jest przepis tej ustawy, który umożliwia zmianę planu zagospodarowania przestrzennego polegający na zakazie dotychczasowej działalności ale z pozwoleniem na prowadzenie działalności dotychczasowej do tzw. naturalnego zakończenia. Producent może ubiegać się o odszkodowanie tylko w przypadku sprzedaży w okresie do 5 lat od zmiany planu w wys. różnicy wartości nieruchomości pod starym i nowym planem.
    Radni Kędzierzyna-Koźla zmienili ostatnio plan zagospodarowania dla Koźla Rogów zamykając możliwość rozwoju intensywnej produkcji zwierzęcej.
    Problem benzenu również można w ten sposób rozwiązać zmieniając plan zagospodarowania przestrzennego dla Blachowni np. zezwalając na tego rodzaju produkcję pod warunkiem całkowitej hermetyzacji procesu produkcyjnego. Być może trzeba by producentowi zapłacić odszkodowanie ale to chyba jest lepsza droga niż trucie nas wszystkich przez nieokreślony czas.

Skomentuj

Udowodnij, że nie jesteś robotem i wypełnij pole :) *