Z mieszkania dochodził smród spalenizny. Lokatorzy nie chcieli otworzyć drzwi

1

Interwencja straży pożarnej i policji na „boninach” przy ulicy Tuwima w Blachowni. Z jednego z mieszkań wydobywał się smród spalenizny i dym. Sąsiedzi myśleli, że doszło do pożaru.

Zgłoszenie wpłynęło przed godz. 16. Potraktowano je bardzo poważnie. Na miejscu interweniowało pięć zastępów straży pożarnej i radiowozy policji. W mieszkaniu przebywali lokatorzy, ale nie reagowali na pukanie. Otworzyli dopiero, gdy ratownicy zagrozili wyważeniem drzwi. Okazało się, że w kuchni spaliła się potrawa pozostawiona bez nadzoru na włączonym palniku. Osoby przebywające w mieszkaniu prawdopodobnie były nietrzeźwe. Dalsze czynności prowadzi policja.

 

1 KOMENTARZ

Skomentuj