Radny Grzegorz Mateja zawiadomił prokuraturę. Chodzi o remonty miejskich ulic

14
Radny Grzegorz Mateja podejrzewa, że podczas realizacji miejskich inwestycji drogowych mogło dojść do nieprawidłowości.

Do Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podczas realizacji inwestycji związanych z remontami ulic w Kędzierzynie-Koźlu. Złożył je radny Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Mateja.

Radny był członkiem zespołu kontrolnego komisji rewizyjnej rady miasta, która sprawdzała wykonanie inwestycji drogowych realizowanych przez gminę w latach 2014-2018, a więc z końcówki poprzedniej kadencji samorządu oraz kadencji obecnej.

– Poprosiliśmy urząd miasta o udostępnienie dokumentacji dotyczącej realizacji inwestycji. Dopatrzyłem się w niej szeregu rzeczy, które budzą moje wątpliwości. Nie mogę z całą pewnością stwierdzić, że doszło do przestępstwa, ponieważ nie dostaliśmy większości dokumentów, o które wnioskowaliśmy. Uznałem więc, że najlepiej, jeśli sprawą zajmie się prokuratura, która dysponuje odpowiednim wachlarzem narzędzi kontrolnych – wyjaśnia radny Grzegorz Mateja.

Największe wątpliwości radnego budzą badania próbek pobranych z nawierzchni. W ten sposób inwestor, a więc urząd miasta, kontrolował, czy wykonawca prawidłowo ułożył wszystkie warstwy. Zdaniem radnego Matei część badań była pozorna.

– Przeszedłem się po tych ulicach i nie znalazłem śladów po wszystkich rzekomo pobranych próbkach. Sytuacja dotyczy na przykład ulicy Witosa czy Gagarina – mówi Grzegorz Mateja.

Radny przywołuje też przykład remontu alei Jana Pawła II – tu po analizie próbek okazało się, że warstwa asfaltu w niektórych miejscach jest zbyt cienka. Jego zastrzeżenia dotyczą także kar umownych za niedotrzymanie terminu robót lub ich nienależyte wykonanie. Uważa, że urząd jest w tej mierze zbyt pobłażliwy.

Zawiadomienie zostało złożone 11 kwietnia, jednak Grzegorz Mateja o tym fakcie poinformował publicznie dopiero podczas sesji 30 maja. W odpowiedzi wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla Artur Maruszczak tłumaczył radnemu, że ślady po odwiertach z czasem mogą ulec zatarciu i stają się niewidoczne. Dodał, że jest zaskoczony krokami podjętymi przez Mateję i zadeklarował, że urząd jest gotowy na udzielenie wszelkich wyjaśnień.

14 KOMENTARZE

  1. Halo!!! V- kolumna do ataku na PiS. Naprzód!! Czy strach zajrzał w oczy? Nie to nie możliwe, w tym pięknie kwitnącym „mieście możliwości” jakieś niprawidłowości? Nie wierzę, tu wszystkie inwestycje są na czas i zgodnie ze specyfikacją, prawda?

  2. No to trzeba ponownie porobić odwierty, jak tamte podobno uległy „zatarciu”. Tak czy inaczej sprawa musi być dogłębnie zbadana i wyjaśniona, jeśli powstały jakieś nieprawidłowości, to winni tych zaniedbań powinni być pociągnięci do odpowiedzialności.

  3. Krąży legenda, że miejskie inwestycje posiadają w ogole jakieś terminy realizacji xdd a odwierty jak to odwierty, czasem się ulice pomyli albo nie było gdzie zaparkować, a kto by tam nosił wiertnice tak daleko.

  4. a niech sprawdzą, bo inwestycji jest rzeczywiście dużo, ale z ich wykonaniem i terminowością jest dużo gorzej, a termin ich realizacji to święto ruchome.

  5. Radny Mateja sie zapedza zbyt mocno. Nawet potrafi wejść na prywatną posesję i pisać donosy o nieprawidłowościach. Ma przed bramą napis teren prywatny , zakaz wstępu a pcha tam swój nos. Jak go złapie to zawołam policje i będzie sławny nawet w telewizji i kolega poseł mu nie pomoże. Także Panie radny u mnie jest Pan ,,persona non grata”

  6. Bardzo dobrze!niech wkoncu ktoś sprawdzi rzetelność i terminowość tych inwestycji!!!!nie może być tak że na wykonawców nie nakłada się żadnych kar za nie dotrzymanie terminów…..brawo dla radnego

  7. POlszewicke złodzieje rozkręcają się. Dawaj, Dawaj! komentować nie próżnować! Cela + rozkręca się pomału, więc spokojnie Szanowni Państwo powyżej komentujący być może „miejscy urzędnicy” nastawiać budziki na 4.30 „kominiarze” zawsze przychodzą ok. 5.00

Skomentuj