Radni wstrzymali przejęcie Baszty Montalemberta. Co dalej z unikatowym zabytkiem?

0

Plany przejęcia Baszty Montalemberta przez powiat kędzierzyńsko-kozielski nie doszły do skutku. Swój sprzeciw wobec takiego rozwiązania wyrazili radni, którzy zadecydowali, że potrzebują więcej czasu na przemyślenie decyzji.

Licząca ponad dwieście lat budowla jest jednym z najcenniejszych zabytków na terenie miasta, przez niektórych bywa nazywana „perłą Twierdzy Koźle”. Znajdująca się w prywatnych rękach baszta od dłuższego czasu popada w ruinę, co jest solą w oku miłośników historii i architektury. Kilka tygodni temu władze powiatu ujawniły, że obecny właściciel zgłosił się do samorządu z propozycją oddania zabytku w zamian za umorzenie zadłużenia. Zarząd powiatu na propozycję przystał i wydawało się, że jeszcze w 2017 roku baszta zmieni właściciela.

Zwrot akcji nastąpił na październikowych obradach rady powiatu. Radni sprzeciwili się wprowadzeniu do porządku obrad punktu dotyczącego przejęcie zabytku, argumentując swoją postawę zbyt małą ilością informacji dotyczących kosztów jej rewitalizacji, źródeł finansowania inwestycji oraz celów, na jakie zabytek miałby być wykorzystany w przyszłości.

Czytaj więcej: Radni wstrzymali się z przejęciem Baszty Montalemberta. „Nie kupujemy kota w worku”

Sprawa utknęła na komisjach problemowych rady i nie udało się wprowadzić jej na ostatnie w tym roku obrady. Rozczarowania takim obrotem spraw nie kryła Małgorzata Tudaj, która jest orędowniczką przejęcia baszty.

– Chcieliśmy tylko przykryć budowlę lekkim zadaszeniem i ogrodzić teren, co wiązałoby się z wydatkiem rzędu 50 tysięcy złotych. W całej Polsce zabytki przejmowane są przez samorządy, bo prywatnym właścicielom niezwykle ciężko jest sięgnąć po środki zewnętrzne na ich odbudowę. Jest to proces długofalowy, nierzadko potrafiący trwać 15, a nawet 20 lat – powiedziała starosta powiatu.

Jak dodaje starosta, zarząd w dalszym ciągu opowiada się za przejęciem zabytku i czeka na decyzję radnych.

Mamy opinię konserwatora, z której wynika, że jeżeli przez najbliższy rok niczego z basztą nie zrobimy, to nic złego się tam nie stanie – stwierdziła starosta Tudaj.

Zgodnie z zapowiedziami władz powiatu, w przyszłości obiekt miałaby zostać zagospodarowane na cele kulturalno-oświatowe.

Skomentuj