Przebudowa przedszkola budzi kontrowersje. Spotkanie z mieszkańcami Kłodnicy

1

Władze miasta kontynuują cykl spotkań na miejskich osiedlach. Wczoraj prezydent Sabina Nowosielska wraz z zastępcami zawitała w kłodnickim domu kultury.

Tradycyjnie zebranie rozpoczęło się od omówienia najważniejszych inwestycji realizowanych na terenie miasta oraz zadań inwestycyjnych w Kłodnicy. W 2018 roku największe z nich to budowa hospicjum, remont budynku Publicznego Przedszkola nr 17, budowa kanalizacji w ciągu ulicy Wyspiańskiego oraz przebudowa mostu w ciągu ulicy Wyspiańskiego.

– Nie tylko ulica Wyspiańskiego zostanie skanalizowana. Prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji obiecała, że w 2019 prowadzone będą prace na bocznych równoległych i prostopadłych drogach – mówiła do mieszkańców osiedla prezydent Sabina Nowosielska.

Najwięcej emocji wśród uczestników spotkania wzbudził planowany remont przedszkola. – Dochodzą mnie słuchy, że chcecie państwo zaoszczędzić pieniądze i zlikwidować kuchnię w przedszkolu, która działa w sposób wzorcowy – powiedział jeden z mieszkańców, rozpętując burzę wśród uczestników spotkania.

Rodzice dzieci uczęszczających do placówki stanowczo opowiedzieli się przeciw zamknięciu kuchni w przedszkolu i zastąpieniu jej posiłkami przygotowywanymi w niedalekiej szkole. Obecnie, w ramach prowadzonych zajęć, dzieci pod okiem nauczycielek, biorą udział w przygotowywaniu niektórych posiłków. Wykorzystywany jest wtedy piec.

– Nie planujemy utworzenia kuchni w przebudowanym przedszkolu. Przed chwilą mówiliśmy o drogach i innych potrzebach: brakuje kanalizacji, brakuje dróg. W szkole mieszczącej się około 300 metrów od przedszkola znajduje się dobra kuchnia. W samym przedszkolu planujemy utworzyć miejsce, w którym będzie można przyrządzić posiłki, ale nie będzie regularnej kuchni – potwierdził wiceprezydent Artur Maruszczak, dodając, że koszt utworzenia kuchni mógłby wynieść od 800 tysięcy do 1,4 miliona złotych.

Głos w dyskusji zabrał też drugi z zastępców prezydenta Wojciech Jagiełło, który wskazywał, że po remoncie przedszkole będzie jedną z najnowocześniejszych tego typu placówek w mieście, a sam piec po remoncie wróci do przedszkola.

Wątpliwości wobec przeniesienia kuchni do Zespołu Szkół Miejskich nr 2 wyraził przewodniczący rady rodziców Grzegorz Cylok-Sokołowski: – O tym, że kuchnia przedszkola ma być przeniesiona do szkoły, dowiedzieliśmy się drogą okrężną od rodziców (…) Znam gabaryty kuchni szkolnej i jej wyposażenie. Nie wyobrażam sobie tego. Gdzie będzie przygotowywanych te 300 dodatkowych posiłków dziennie i jak panie z przedszkola pomieszczą się w kuchni?

Po trwającej kilkadziesiąt minut dyskusji prezydent Sabina Nowosielska zaproponowała przedstawicielom przedszkola, aby spotkali się z jej zastępcami i szczegółowo omówili kwestie związane z remontem przedszkola. To odbędzie się w środę w Kłodnicy.

W związku z planowaną reaktywacją portu i rozbudową terminali przeładunkowych mieszkańcy dopytywali też o kwestię wyprowadzenia ciężkiego transportu poza tereny zabudowane. Wiceprezydent Artur Maruszczak przedstawił kilka koncepcji dotyczących budowy nowej drogi, zaznaczając, że finansowanie inwestycji powinno leżeć po stronie rządowej.

Wśród poruszanych przez mieszkańców tematów znalazło się dokończenie remontu chodnika wzdłuż ulicy Kłodnickiej. Sporo czasu poświęcono dyskusji na temat jakości powietrza oraz możliwych sposobach jego poprawy – jeden z mieszkańców zaproponował, aby miasto dopłacało do zakupu oleju opałowego, co miałoby sprzyjać zamianie ogrzewania węglowego na olejowe. Kilkuminutową pogawędkę z mieszkańcami przeprowadził też młodszy aspirant Marek Jakubiec, dzielnicowy z Kłodnicy.

1 KOMENTARZ

Skomentuj