Pracownicy zakładów w Azotach utknęli w wielkim korku. Wideo od czytelnika

7

To nie był wymarzony początek weekendu dla pracowników firm w Azotach. Po wyjeździe z pracy o godz. 15 utknęli w wielkim korku.

Trwa remont ulicy Wojska Polskiego od osiedla Azoty aż do wiaduktu kolejowego. Drogowcy kładą już nową nawierzchnię. Przy jezdni powstaje też odrębna ścieżka rowerowa. Ruch na całym odcinku odbywa się wahadłowo. O ile przez większość dnia oznacza to stratę kilku minut i nie jest wielką uciążliwością, po godz. 15, gdy do domów wracają pracownicy znajdujących się w Azotach firm, tworzy się potężny korek zaczynający się pod samymi zakładami. W całej okazałości można zobaczyć go na filmie, który na naszą redakcyjną skrzynkę przesłał jeden z czytelników:

7 KOMENTARZE

  1. Czy ktoś z osób odpowiedzialnych za remont może wytłumaczyć osobom codziennie stojącym w korku dlaczego ruch od strony Kędzierzyna do Azot odbywa się na „bieżąco” w kolejce do „regulatora ruchu” stoi co najwyżej kilkanaście aut a ruch od strony Azot jest wstrzymywany na 30 – 40 minut.

  2. Miałem okazję uczestniczyć w tym.
    W pewnym momencie ja, jak i inni kierowcy zawrócili, mając nadzieję szybszego dojechania do śródmieścia przez Brzeżce.
    A tam też w plecy, bo zmyślna maszyna zrywała dywanik asfaltowy.
    Należy pochwalić drogowców za wspaniałą synchronizację tych robót, w czasie powrotu ludzi z pracy!

  3. Drogi redaktorze tą drogą nie jeżdżą tylko i wyłącznie pracownicy Azot to jest droga publiczna a poza tym mamy skierowany na ta drogę objazd w kierunku Gliwic

  4. Może nieskromne pytanie…
    Nieskromne w świetle cudu nieznalezienia emitera benzenu.
    Ale jednak je zadam.
    Czy na czas powrotu ludzi z pracy, tj.pomiędzy 15-tą, a 15-30, może nawet 16-tą, nie można zawiesić robót drogowych?
    Trzeba tak zawzięcie w tym czasie naprawiać te drogi?

  5. Objazd na Gliwice jest przez Śródmieście obwodnicą na Sławięcice i Kotlarnię ale jak komuś daleko to niech jedzie przez Azoty i stoi w korku.
    Poza tym jesteśmy narodem maruderów i wiecznie niezadowolonych ludzi. Aby było ładnie trzeba trochę „pocierpiec” coś za coś.

Skomentuj

Udowodnij, że nie jesteś robotem i rozwiąż zadanie :) *