Pamięć o ich śmierci nie może przeminąć. Złożyli hołd ofiarom rzezi wołyńskiej. ZDJĘCIA

2

W Kędzierzynie-Koźlu, podobnie jak w wielu innych polskich miastach i miejscowościach, obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich.

Obchodzony 11 lipca Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej jest świętem ustanowionym przez Sejm w ubiegłym roku. Ofiary rzezi wołyńskiej oraz ich bliscy czekali ponad 70 lat na upamiętnienie tragicznych wydarzeń, które w latach 1943-1945 miały miejsce na wschodnich rubieżach II RP.

W Kędzierzynie-Koźlu obchody święta rozpoczęły się od uroczystej mszy odprawionej w kościele pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej. Następnie zebrani przemaszerowali ulicami Starego Miasta pod tablicę upamiętniającą ludobójstwo Polaków na Kresach, która znajduje się na budynku Publicznego Gimnazjum nr 1 im. Orląt Lwowskich.

– Jeżeli zapomnimy o nich, Ty, panie Boże, zapomnij o nas – tymi słowami rozpoczął część oficjalną Witold Listowski, prezes Stowarzyszenia Kresowian w Kędzierzynie-Koźlu:– 74 lata czekaliśmy na nasz dzień. I ten dzień w końcu nastąpił. Sejm RP w ubiegłym roku podjął uchwałę ustanawiającą 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich (…) Jednocześnie środowiska kresowe, środowiska patriotyczne domagają się przekształcenia uchwały w ustawę o penalizacji banderyzmu w Polsce. Banderyzm w Polsce nie powinien mieć miejsca, wystarczy, że jest go tak dużo na Ukrainie.

W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, środowisk kresowych i patriotycznych, służby mundurowe oraz zwykli mieszkańcy miasta i powiatu.

– Trudno sobie dziś wyobrazić ból i cierpienie tych, którzy nagle zostali pomordowani przez swoich byłych przyjaciół. Nie sposób też wyobrazić sobie bólu tych, którzy przeżyli i przez tyle lat musieli pamiętać o tych bestialskich mordach. Wiedzę o tych wydarzeniach potajemnie przekazywali oni kolejnym pokoleniom, bo ze względów politycznych nie można było o tym mówić (…) Bez prawdy nie da się budować przyszłości. Nie chodzi o zemstę, ale o prawdę. Nie możemy sobie pozwolić, aby w 21. wieku ktoś podważał naszą historię i zatajał prawdę – mówił wojewoda Adrian Czubak.

Podczas uroczystości głos zabrali również wicestarosta powiatu Józef Gisman, sekretarz miasta Zbigniew Romanowicz, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu Krzysztof Kawalec oraz Janusz Wójcik z urzędu marszałkowskiego, który przy okazji uroczystości wręczył podziękowania staroście powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego Małgorzacie Tudaj oraz Krzysztofowi Ligenzie za zaangażowanie w program „Mogiły pradziada ocal od zapomnienia”.

Zwieńczeniem obchodów Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach było złożenie wieńców pod tablicą. Wcześniej uczestnicząca w uroczystościach asysta wojskowa oddała salwę honorową.

2 KOMENTARZE

  1. Spacery z flagami, a wokół puste lokale handlowe, puste kamienice. I jak kiedyś ZMS czyli obecnie tych trzech w niebieskich koszulkach, szef w bejsbolówce, a koleś z flagą w krótkich gaciach. Szacunek dla sprawy widać gołym okiem. Partioci z bożej łaski.

Skomentuj