Nowy plac zabaw tonie w śmieciach: interwencja czytelników. ZDJĘCIA

12

Mieszkańcy Śródmieścia skarżą się na bałagan panujący na placu zabaw przy ulicy Lompy. To inwestycja realizowana z dwóch ostatnich edycji budżetu obywatelskiego.

W tej sprawie odebraliśmy kilka sygnałów od naszych czytelników. w ramach dwóch ostatnich edycji budżetu obywatelskiego zadanie zyskiwało największą ilość głosów wśród mieszkańców osiedla. Modernizacja placu zabaw na dużym terenie między ulicami Lompy i Plebiscytową kosztowała blisko pół miliona złotych.

Już na etapie realizacji inwestycji ze strony mieszkańców pojawiały się głosy niezadowolenia. Problemy zaczęły się nasilać już po otwarciu placu zabaw. Największym z nich jest wszechobecny bałagan.

– Od tygodnia, kiedy przychodzę z dziećmi zastajemy straszny brud na placu. Nikt nie sprząta tego terenu, a przy samej piaskownicy walają się butelki po piwie – napisała do nas pani Katarzyna.

Zajrzeliśmy na miejsce. Najwyraźniej bałagan skutecznie odstraszył rodziców i ich dzieci, bo dziś rano plac zabaw świecił pustkami. Dookoła kubłów leżą porozrzucane śmieci, wśród nich m.in. zużyte pieluchy i chusteczki. Najwidoczniej od dłuższego czasu kubły nie były opróżniane.

Zwróciliśmy się o interwencję do urzędu miasta, który zapowiedział zajęcie się tematem. – Przed modernizacją miejscem tym opiekował się Miejski Zarząd Budynków Komunalnych. Najwyraźniej doszło między nami do niedomówienia. Postaramy się jak najszybciej uprzątnąć ten teren – poinformowała nas Gabriela Helbin-Golasz, kierownik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa w urzędzie miasta.

12 KOMENTARZE

  1. „Najwyraźniej doszło między nami do niedomówienia. Postaramy się jak najszybciej uprzątnąć ten teren”, to jakiej jaja, to w jakim języku rozmawiali, chińskim?, japońskim, a może jeszcze innym?. Niekompetentni urzędnicy na swoich stanowiskach, nie umieją się dogadać w tak prostej sprawie, skandal!.

  2. Warto też dodać, że plac jest oficjalnie zamknięty, a wszyscy wchodzą przez bramę, którą ktoś wyciągnął z zawiasów. Dlaczego jest zamknięty w połowie wakacji? Czyżby nie przeszedł odbioru? Śmieci są, bo jest za mało koszy, które nie są opróżniane. Może ktoś by się szerzej przejrzał tej inwestycji, bo za taką kasę to tam powinno być pięknie!

  3. A co to w ogóle za plac zabaw?? Jakaś marna namiastka placu zabaw! W naszym mieście nie ma miejsca, które można by nazwać placem zabaw są tylko (nieprzemyślane) miejsca, gdzie poustawiano kilka przyrządów do zabawy dla dzieci. Proponuje jechać do innych miast żeby zobaczyć jak powinno wyglądać miejsce do zabawy dla dzieci. W naszym mieście jest albo piach, z którego babki nie da się zrobić, który niszczy buty i powoduje kaszel u dzieci, mrówki, śmieci, wydeptana trawa, zepsute przyrządy. Na tak duże miasto powinno być choć jedno miejsce, w którym i malutkie dzieci i te duże mogłyby się komfortowo i bezpiecznie bawić.

    • Podpisuję się pod tym komentarzem. Na placu zabaw w Parku Orderu Uśmiechu jest tak ‚gruba’ warstwa piachu, że po dokopaniu się do mokrego piasku zostaje go tylko jakieś 3cm, a pod spodem czarna folia. Babki z piasku nie zrobisz.

  4. moment moment, kto to niby ZASYFIŁ ?? SAMO sie zasyfiło, samo, to nie ja przecież to inni, KUFRA, pewnie z piastów przyjechali i nabałaganili.
    NIE, to nabałaganili mieszkający tuż obok mieszkańcy w 2, 3 pokoleniu potomkowie „ziemian” polskich, zza Wisły i Buga. Syf zaprogramowany, teraz na koszt miasta mają szlachcie posprzątać…

    • Człowieku ale piszesz bzdury!, jeśli kosze są zawalone śmieciami, butelkami, to w czyjej gestii jest aby je opróżnić!?, może to mają zrobić za odpowiednie służby rodzice dzieci które tam przebywają?. Kosze po winne być opróżniane częściej, zwłaszcza w okresie letnim, bo przecież w tym okresie jest zawsze więcej butelek po napojach, papierów po lodach itp. Ktoś bierze kasę za sprzątanie miasta, i to do odpowiednich służb należy, aby miasto było czyste, koniec kropka.

    • Na jaki koszt miasta ? Jakiej szlachcie ? Po to są kosze na śmieci, aby wrzucać do nich śmieci. Ale jeżeli zarządca nie opróżnia koszy to robi się syf. To chyba standard i wymóg prawny aby przy placach zabaw były kosze na śmieci. A Ty latasz po mieście ze zmiotką i szufelką i sprzątasz chodniki w ramach czynu społecznego ? Płacimy podatki na zatrudnienie ekipy sprzątającej, która powinna o takie rzeczy dbać.

  5. Tylko kwestia też tego aby mamy siedzące na placu dbały o to aby pampersy faktycznie trafiały do kosza a nie obok bo tego też jestem niejednokrotnie świadkiem. Poza tym przebywa na danym placu tez sporo starszych dzieciaków którzy mają frajdę z rzucania śmieci gdzie popadnie. A trzecia kwestia to kwestia pobliskiego śmietnika ( tego zaraz obok boiska ) pod którym leży dosłownie masę gabarytów, desek, krzeseł, foteli itd które są idealnym przedmiotem do zabawy właśnie dla tych starszaków. Wezmą, przeniosą na plac czy boisko nie odniosą spowrotem i też leży to później praktycznie na całym osiedlu. Kwestia też pilnowania, zwracania uwagi tym co robią nie potrzebny bałagan – a wtedy plac będzie faktycznie placem do zabawy.

Skomentuj